Polskie przedsiębiorstwa nabyły w minionym roku 22 firmy zachodnioeuropejskie, co stanowi rekordową wartość w historii – obwieściła agencja Bloomberga, wspominając, iż kolejne cztery akwizycje są w toku. Wzrasta także ilość polskich przejęć na terenie Niemiec.

– Taka sytuacja uwidacznia, jak polska ekonomia stała się regionalną siłą o wartości 1 biliona dolarów – oznajmiła agencja, zaznaczając, iż gdy Polska dołączyła do Unii Europejskiej w 2004 roku, niemiecki produkt krajowy brutto na jednego mieszkańca był przeszło czterokrotnie wyższy. Jednakże ta dysproporcja maleje. Obecnie niemiecki PKB na osobę jest mniej więcej dwukrotnie wyższy niż w Polsce. Jednocześnie wolny postęp ekonomiczny w Niemczech, będących największą gospodarką Europy, stworzył szanse przejęć dla polskich podmiotów, które nagromadziły kapitał w kraju.
Ponadto, jak ukazują dane Narodowego Banku Polskiego w Warszawie, bezpośrednie inwestycje zagraniczne w Polsce osłabły w następstwie zagrożeń geopolitycznych, podwyższonych cen energii i przemian w sektorze IT.
Zobacz także
Rozlicz PIT online i zyskaj maksymalny zwrot podatku za 2025 r.
Premier Donald Tusk w ubiegłym tygodniu przytoczył niemieckie media, które oświadczyły, że „Polacy nadciągają”. „Spójrzcie, jak to określenie przekształciło się na przestrzeni ostatnich 30 lat” – napisał w serwisie X. „Niemieckie media raportują, że nader często to polskie przedsiębiorstwa przejmują znane zachodnie marki, a nie odwrotnie” – podkreślił.
Jednakże ów proces uwidocznił jedną ze słabości Rzeczypospolitej Polskiej – zaakcentował Bloomberg. W żadnym rejonie Europy nie napłynęło tak wiele zagranicznych nakładów finansowych w dziedzinie IT, finansów i kadr. Polska zdaje się teraz bardziej wystawiona na ryzyko automatyzacją w efekcie rozwoju inteligencji maszynowej. Pensje również poszybowały w górę, co oznacza, że Warszawa traci atut, który posiadała jako dostawca tanich usług.
Agencja komunikuje, że w ciągu ośmiu lat rządów otwarcie antyniemieckie Prawo i Sprawiedliwość domagało się odszkodowań wojennych za II wojnę światową. Niemniej jednak – zauważa Bloomberg – od odzyskania suwerenności w 1918 r. Polska nigdy nie była zamożniejsza, a jej wpływ nigdy nie był tak znaczący. W ciągu ponad dwudziestu lat przynależności do UE otrzymała więcej środków netto na głowę mieszkańca niż jakiekolwiek inne państwo, a jej produkt krajowy brutto zwiększył się ponad trzykrotnie. Gospodarka wzrosła w zeszłym roku o 3,6 proc. w zestawieniu z 0,2 proc. w Niemczech.
Bloomberg cytuje wypowiedź Dominika Kopińskiego z Polskiego Instytutu Ekonomicznego w Warszawie, który uważa, że poziom rozwoju Polski zaczyna przypominać ten, który wcześniej można było dostrzec w Korei Południowej. Akwizycje dokonywane przez polskie firmy świadczą o tym, że Polska przestaje być rynkiem rozwijającym się – oznajmił. Sedno tkwi w tym, że Polacy są bardziej ukierunkowani na zdobycie udziału w rynku, aniżeli na nabywanie nowych technologii.
Agencja zaznacza, że powiększająca się ilość transakcji odzwierciedla także metamorfozę nastawienia nowego pokolenia przedsiębiorców. Dowodzi, że wczesne poczynania ekspansywne polskich sieci odzieżowych zakończyły się niepowodzeniem z uwagi na brak doświadczenia w relacjach z klientami na rynkach takich jak Niemcy, Austria czy Wielka Brytania. Obecnie jednak polscy dyrektorzy generalni skłaniają się ku zdobywaniu pozycji na rynkach zagranicznych poprzez przejmowanie przedsiębiorstw, które już mają ugruntowaną reputację na danym rynku. (PAP)
os/ mal/ ktl/
