Nieszczęśliwy incydent w Ząbkach, którego sprawcą był zagraniczny kierowca taksówki z aplikacji, zainicjował debatę na temat bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Zgodnie z wynikami badania przeprowadzonego przez IBRiS dla „Rzeczpospolitej”, obywatele Polski niemal jednomyślnie (83,9 proc.) opowiadają się za restrykcjami prawnymi.

Piątkowe wydanie „Rzeczpospolitej” przedstawia rezultaty ankiety, w której IBRIS zapytał badanych o konieczność zdawania przez wszystkich taksówkarzy, niezależnie od ich pochodzenia, również polskiego egzaminu na prawo jazdy.
Zdecydowaną większością, bo aż 83,9 proc. ankietowanych odpowiedziało, że powinni bezwarunkowo przejść ten egzamin w Polsce. Jedynie 15,1 proc. wybrało opcję „w przypadku obcokrajowców wystarczy prawo jazdy z ich kraju” (co jest obecnym wymogiem). Tylko 1 proc. uczestników badania nie wyraziło swojej opinii na ten temat.
Dziennik przypomina, że od czerwca 2024 roku, obywatele innych państw, ubiegający się o możliwość przewożenia osób w Polsce, muszą posiadać uprawnienia do prowadzenia pojazdów, potwierdzone polskim prawem jazdy. Choć ten warunek wyeliminował osoby posługujące się podrobionymi dokumentami, nie rozwiązał on problemu kompleksowo. Urzędnik wydający polskie prawo jazdy kierowcy nie weryfikuje w żaden sposób jego kompetencji ani znajomości przepisów drogowych. Wydziały komunikacji w gminach na podstawie zagranicznych dokumentów wystawiają polskie odpowiedniki, potwierdzając jedynie ich autentyczność. (PAP)
lm/ sp/
