Pelletowy szał? Ministerstwo Klimatu tłumaczy powody trudności na rynku.

Sprzedaż drewna z Lasów Państwowych od lat plasuje się na podobnym poziomie, a postanowienie o zakazie spalania drewna wysokiej jakości w elektroenergetyce zawodowej nie wywarło ujemnego wpływu na wytwarzanie pelletu – zakomunikowało w poniedziałek Ministerstwo Klimatu i Środowiska.

Pelletowa gorączka? MKiŚ wyjaśnia przyczyny rynkowych napięć

fot. Minerva Studio / / Shutterstock

Resort zagwarantował, że wiadomości o zredukowanej dostępności drewna na rynku są nieprawdziwe. „Od sześciu lat obrót drewnem z Lasów Państwowych utrzymuje się na podobnym pułapie około 40 mln m sześc. rocznie. W roku 2025 wyniósł 39,1 mln m sześc. w porównaniu do 40,6 mln m sześc. w roku 2024 i 39,2 mln m sześc. w roku 2023. Takie kilkuporcentowe różnice są normalne dla tej branży” – zaakcentowano w komunikacie ministerstwa.

Wpływ nowych regulacji na rynek

MKiŚ spostrzegło, że pellet drzewny nie jest wytwarzany z drewna pełnowartościowego, lecz z produktów pochodnych lub resztek sektora drzewnego, np. wiórów. Z kolei wpływ na funkcjonowanie sfery drzewnej ma zapotrzebowanie na jego produkcję, m.in. stolarki okiennej i mebli, zarówno w kraju, jak i na rynkach zagranicznych. Istotnymi czynnikami są także koszty, w szczególności zatrudnienia i energii.

„Wprowadzony zarządzeniem MKiŚ w roku 2025 zakaz spalania drewna wysokiej jakości w elektroenergetyce zawodowej powiększył dostępność tego surowca dla sektora drzewnego. Pośrednio może to korzystnie wpłynąć na dostępność wiórów służących do wytwarzania pelletu. Zarządzenie nie dotyczy jednak bezpośrednio samego pelletu ani ogrzewania indywidualnego” – przekazał resort.

Zima podniosła zapotrzebowanie

W ocenie MKiŚ popyt na pellet podwyższył się na skutek wzrostu popularności urządzeń grzewczych wykorzystujących ten rodzaj opału i chłodniejszej niż w ostatnich latach zimy. Jednocześnie niskie temperatury ograniczają możliwości produkcyjne branży drzewnej, co pomniejsza dostawę odpadów, które mogą być na pellet przerobione.

Resort klimatu i środowiska zwrócił przy tym uwagę, że nieograniczony progres źródeł bazujących na biomasie drzewnej w tzw. miksie energetycznym może w przyszłości poskutkować pogłębieniem zależności od surowca importowanego z zagranicy.

„Jednocześnie pellet dzięki swoim cechom jest relatywnie bezpiecznym paliwem w ogrzewaniu indywidualnym. Wskazują na to wyniki programu »Czyste Powietrze«. Program proponuje dofinansowanie do zakupu i montażu pomp ciepła, nowoczesnych kotłów na pellet i kotłów na zgazowanie drewna. Ważnym elementem programu jest termomodernizacja budynków, której celem jest redukcja zużycia paliwa do ogrzewania, a więc także pelletu” – podsumowało ministerstwo.

Przejściowe braki w składach

W poprzednim tygodniu media informowały o brakach pelletu w składach opału. W czwartek Izba Gospodarcza Urządzeń OZE i Polskiego Przemysłu doniosła z kolei, że pellet nie wycofał się z rynku, a łańcuch dostaw działa pomimo sezonowych wahań.

„Sytuacje, w których niektóre składy mają chwilowy deficyt paliwa, nie oznaczają braku w całym systemie zaopatrzenia. Pellet nadal zmierza do odbiorców, aczkolwiek w ograniczonych ilościach. Te krótkotrwałe napięcia cenowe i lokalne niedostatki wpisują się w cykl sezonowy rynku paliw stałych i są rozpoznawane branży od lat” – podała Izba w oświadczeniu. (PAP)

gkc/ mick/

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *