Nawet 800 osób może utracić pracę w Grupie Ingka, zarządzającej większością sklepów IKEA. Redukcje etatów dotkną przede wszystkim personel biurowy w Europie. Firma tłumaczy tę decyzję potrzebą redukcji wydatków i optymalizacji struktury – donosi Reuters.

Ingka Group, operator większości sklepów IKEA na całym świecie, poinformowała o planach redukcji etatów w działach biurowych, potencjalnie nawet o 800 miejsc pracy, w celu zoptymalizowania funkcjonowania firmy. Redukcje obejmą stanowiska w biurach w różnych krajach, w szczególności w Szwecji, Norwegii i Holandii. Konkretne stanowiska objęte zwolnieniami pozostają jednak niejasne.
Od dwóch lat IKEA odnotowuje spadek sprzedaży
Według Juvencio Maeztu, dyrektora naczelnego Ingka, bardziej uproszczona struktura kierownicza umożliwi sprawniejsze podejmowanie decyzji. Ma to również przyczynić się do ograniczenia kosztów, co z kolei może przełożyć się na obniżenie cen mebli i artykułów wyposażenia wnętrz dla klientów. Jak twierdzi zarząd firmy, sprzedaż w sieci IKEA wykazuje tendencję spadkową od dwóch lat. Grupa, znana głównie z rozległych marketów na obrzeżach miast, zamierza skoncentrować się na zwiększeniu liczby sklepów w centrach miast i na przedmieściach. Zapowiedziano otwarcie łącznie 20 tego typu punktów do września.
Grupa Ingka dzieli się na trzy segmenty biznesowe: IKEA Retail, Ingka Centres zajmujący się centrami handlowymi, oraz Ingka Investments, dział inwestycyjny. Obecnie firma zatrudnia globalnie około 166 tys. pracowników.
Branża meblarska w obliczu kryzysu
Nie tylko IKEA boryka się z wyzwaniami, które dotknęły sektor meblarski. Odczuwają je także polscy producenci. W ciągu ostatnich dwóch lat w tym sektorze zlikwidowano około 20 tys. stanowisk. Niedawno redukcje zatrudnienia przeprowadziła także firma Zorka, produkująca dla IKEA. Ponadto Black Red White zamyka swój zakład w Zamościu, który ma funkcjonować tylko do końca czerwca. Zakład Steinpol w Wołowie również ogłosił zakończenie produkcji, co może skutkować zwolnieniami dla ponad 100 osób.
KW
