Niewykluczone, że w projekcie tak zwanej ustawy sieciowej znajdą się korekty zapewniające płynniejszy etap przejściowy dla mniejszych przedsiębiorstw OZE – przekazał dziennikarzom minister energii, Miłosz Motyka. Nie wykluczył również ewentualnych poprawek dotyczących wysokości zabezpieczeń; rzeczone poprawki mogą zostać wniesione na nadchodzącym zgromadzeniu Sejmu.

"Nie wykluczam, że detale gwarantujące sprawniejszy okres przejściowy dla tych mniejszych przedsiębiorstw pojawią się w tej ustawie" – rzekł Motyka podczas konferencji o biogazowniach w MRiRW.
Dodał, że wnioski części sektora do projektu UC84 zgłoszone w ramach procesu legislacyjnego, np. w trakcie styczniowego posiedzenia komisji sejmowych, dotarły do ministerstwa energii i PSE.
"Daliśmy sobie ten czas na to, aby te wnioski, które do nas spływały, do operatora systemu przesyłowego w trakcie dyskusji na komisji, zostały uwzględnione. Teraz w ministerstwie analizujemy to. Nie odrzucam możliwości, że mogą się pokazać niewielkie modyfikacje w obszarze okresów przejściowych, które będą te żądania uwzględniały" – dodał, nie wykluczając, że pojawią się też zmiany dotyczące "poziomu zabezpieczeń".
Zauważył wszakże, że idea ustawy pozostaje jednakże jednoznaczna i ME nie wyrazi zgody, aby ówczesny stan niesprawności sieci elektroenergetycznej trwał nadal.
"Ta debata toczy się obecnie i będziemy w tym zakresie przygotowani na nadchodzące posiedzenie Sejmu, by zatwierdzić potencjalne korekty (poselskie – PAP) i odesłać tę ustawę do Senatu" – oznajmił Motyka.
Uchwalony przez rząd projekt nowelizacji Prawa energetycznego ma zweryfikować m.in. dotychczas wydane warunki podłączenia do sieci. W połowie stycznia wiceminister energii Wojciech Wrochna oznajmił, że w Polsce istnieje 240 GW wydanych warunków przyłączeniowych, z czego 150 GW to OZE, a 90 GW magazyny. Akcentował, że zmiany w Prawie energetycznym wniosą większą transparentność w procesie otrzymywania warunków przyłączenia do sieci elektroenergetycznej nowych źródeł i odblokują możliwości przyłączeniowe.
W międzyczasie organizacje zrzeszające polskich przedsiębiorców inwestujących w odnawialne źródła energii sporządziły na początku stycznia list do premiera Donalda Tuska, w którym apelowały o natychmiastową interwencję i korektę projektu regulacji. (PAP Biznes)
jz/ gor/
