Aktualnie nie stwierdzono braków surowców energetycznych w obszarze Unii Europejskiej, lecz w niedalekiej przyszłości mogą pojawić się kłopoty z zaopatrzeniem, zwłaszcza jeśli chodzi o paliwa do samolotów – oznajmiła we wtorek w Brukseli przedstawicielka Komisji Europejskiej, Anna-Kaisa Itkonen.

Sektor unijnych przewozów lotniczych alarmuje o deficycie paliwa lotniczego w najbliższych tygodniach, powodowanym przez kryzys na Bliskim Wschodzie. O tę kwestię zapytano we wtorek Komisję.
W tym momencie bardzo, bardzo blisko współdziałamy z naszymi krajami członkowskimi i branżą. W miniony piątek miało miejsce spotkanie grupy zadaniowej (…), które potwierdziło, że dopływ ropy naftowej do rafinerii w Unii Europejskiej jest nadal stabilny i obecnie nie ma potrzeby dodatkowego uruchamiania rezerw – odparła rzeczniczka.
Dodała, że zaopatrzenie w paliwo lotnicze stanowi obecnie naczelny powód do niepokoju KE.
– Rafinerie w UE zaspokajają około 70 proc. konsumpcji w UE, a reszta pochodzi z importu lub jest od niego zależna. Stąd naszym celem i rolą jest teraz koordynacja oraz gromadzenie (…) wiadomości w czasie rzeczywistym o sytuacji. Dlatego co tydzień zwołujemy grupy koordynacyjne ds. ropy i gazu – podkreśliła Itkonen.
Grupy te to forum pod egidą KE, w którym uczestniczą reprezentanci państw członkowskich i sektora przemysłowego.
Z Brukseli Łukasz Osiński (PAP)
luo/ akl/
