Powiązany z odchodzącym premierem Węgier Viktorem Orbanem magnat medialny Gyula Balasy zaproponował przekazanie swoich przedsiębiorstw państwu po przejęciu sterów przez nowy gabinet Petera Magyara – poinformował we wtorek serwis Daily News Hungary.

Balasy w poniedziałkowym wywiadzie dla portalu Kontroll oznajmił, że sceduje udziały we wszystkich podmiotach gospodarczych działających w sferze organizacji wydarzeń, komunikacji i mediów na rzecz skarbu państwa.
– Przekazuję do dyspozycji państwa węgierskiego zespół firm, które budowałem przez 22 lata, a które obecnie zajmują się realizacją zadań dotyczących organizacji wydarzeń, komunikacji i zakupów medialnych dla państwa oraz rządu – rzekł w rozmowie z Kontroll.
Nie czynię tego dlatego, iż mam coś do ukrycia, bądź dlatego, że dopuściliśmy się czegoś niezgodnego z prawem lub niewłaściwego, lecz dlatego, że sądzę, iż działania, które prowadziliśmy dla państwa, wykraczają poza komunikację rynkową, a zatem ich miejsce jest w budżecie sektora publicznego – dodał.
Balasy.Daily News Hungary zauważył, że firmy biznesmena związanego z ekipą rządzącą Orbana nie będą miały dużej wartości po zmianie władzy, ponieważ stracą dostęp do rządowych zamówień.
Według serwisu 444.hu, Balasy zgarniał wszelkie publiczne zlecenia komunikacyjne od roku 2016, zajmując się jednocześnie PR-em dla przedsiębiorstw państwowych. Serwis dodał, że w ciągu minionej dekady przez jego firmy (większa część prac była zlecana podwykonawcom) przewinęło się blisko 450 mld forintów, co wygenerowało mu zysk w wysokości 44-50 mld forintów. 444 podkreślił, że Balasy najpewniej organizował również każdą uroczystość państwową.
Jedna z jego spółek była uwikłana w kampanię wyborczą przed głosowaniem 12 kwietnia, w której usiłowano powiązać przyszłego premiera Węgier Petera Magyara z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim.
Transparency International poinformowała, że jedynie w latach 2019-2021 firmy te pozyskały kontrakty państwowe o łącznej wartości 295 mld forintów (prawie 813 mln euro).
Magyar odniósł się do wywiadu Balasyego na Facebooku, stwierdzając, że stworzony przez Orbana system „może się załamać znacznie prędzej, niż ktokolwiek mógłby się spodziewać”. Mark Radnai, wiceprzewodniczący partii TISZA, zaakcentował w komentarzu do sprawy, że Balasy „to człowiek, którego znamy jako autora billboardów Fideszu i który w ciągu ostatnich ośmiu lat praktycznie opanował cały rynek komunikacji państwowej”. „Nic nie zostanie zapomniane” – podkreślił Radnai.
Z Budapesztu Jakub Bawołek (PAP)
jbw/ kj/
