Jastrzębska Spółka Węglowa boryka się z nagromadzeniem się trudności. Do kiepskich wyników finansowych oraz konfliktów dotyczących wynagrodzeń dołączają informacje o systemowym faworyzowaniu krewnych i znajomych oraz dochodzenie prokuratorskie dotyczące naruszeń w strukturach związkowych. Opublikowany przez media "list do premiera" sugeruje, że spółka mogła stanowić zaplecze personalne dla działaczy poprzedniej władzy.

Systemowa "Hydra" i polityczne kadry
Z treści ustaleń Radia Zet wynika, że do Kancelarii Premiera wpłynął szczegółowy raport, który opisuje mechanizm "Hydry" w JSW. Dokument prezentuje masowe zatrudnianie prominentnych działaczy PiS oraz członków ich rodzin w spółce-matce i podmiotach powiązanych. Autorzy pisma informują, że proces ten był bezzasadny merytorycznie, a jego celem było budowanie wpływów politycznych w regionie, co w sposób bezpośredni obciążało koszty operacyjne przedsiębiorstwa.
W liście możemy przeczytać m.in.: "Należy zauważyć, że od roku 2018, pomimo zamknięcia dwóch zakładów górniczych, poziom zatrudnienia podniósł się do roku 2023 o 6 tys. osób, głównie za sprawą działań związków zawodowych, których aktywiści zatrudniali zarówno swoich bliskich, jak i działaczy politycznych PiS oraz ich rodziny". Dalej czytamy: "Związki zawodowe, a szczególnie »Solidarność«, strzegą w JSW swoich prywatnych korzyści. Działają wyłącznie w swoim interesie oraz w interesie swoich krewnych i przyjaciół".
– Ten list ma dramatyczny charakter i odnosi się do dramatycznej sytuacji – komentuje w podcaście "W związku ze śledztwem" Mariusz Gierszewski z Radia ZET. Cytuje on także kolejny fragment pisma: "Ufamy, że ktoś wreszcie zdobędzie się na odwagę i powie to, co w kopalni wszyscy wiedzą, ale boją się o tym mówić, gdyż każdy ma dom, rodzinę i zobowiązania finansowe. A ci ludzie nie cofają się przed niczym. W grupie kapitałowej JSW to związki są głową tej hydry, która pochłania i niszczy przedsiębiorstwo".
Więcej szczegółów na ten temat można znaleźć w Radiu ZET.
Problemów jest więcej. Balczun: Sytuacja dramatyczna
To jednak nie jedyne kłopoty, które dotyczą związków zawodowych w JSW. Prokuratura prowadzi postępowanie w sprawie tzw. "rozmnożonych" związkowców. Dotyczy to mechanizmu finansowania działaczy, który mógł narazić spółkę na straty, które sięgają 16 mln zł. Pomimo trudności finansowych spółki, związki w JSW funkcjonują bardzo dobrze. Na koniec roku 2025 w spółce działały 82 organizacje związkowe, a wskaźnik uzwiązkowienia był wyższy niż 182 proc. Co więcej, w JSW pracuje aż 112 etatowych działaczy związkowych.
Problemy ze związkami zawodowymi nakładają się na krytyczną sytuację związaną z płynnością finansową. Minister aktywów państwowych Wojciech Balczun, komentując stan Jastrzębskiej Spółki Węglowej, użył dosadnych słów, oceniając sytuację grupy jako „dramatyczną”. Spółka, która jest czołowym producentem węgla koksowego, wymaga pilnych i gruntownych zmian strukturalnych, aby uniknąć trwałej utraty dochodowości.
MAP wskazuje na niesprzyjające czynniki zewnętrzne: niskie notowania węgla koksowego (obniżka z 1510 zł w roku 2022 do 693 zł w roku 2025) oraz wyczerpanie aktywów z Funduszu Inwestycyjnego Zamkniętego (FIZ). Kluczowe dla zachowania bytu firmy będzie wprowadzenie radykalnych oszczędności i dyscypliny w wydatkach. Ministerstwo podkreśla, że "niezbędne są jednak przedsięwzięcia mające na celu oszczędności, przestrzeganie dyscypliny kosztowej oraz zbycie zbędnych części majątku, a także pozyskanie części funduszy na warunkach rynkowych".
Nakaz PIP – kolejne miliony do wypłaty
Pomimo niekorzystnej kondycji finansowej, zarząd JSW musi znaleźć fundusze na realizację zobowiązań wobec pracowników. Państwowa Inspekcja Pracy (PIP) zarządziła wypłatę pozostałej kwoty nagród z okazji Dnia Górnika oraz ekwiwalentu barbórkowego. Ta decyzja stanowi kolejne obciążenie finansów spółki w krótkim czasie. Zarząd JSW wniósł odwołanie do Okręgowego Inspektora Pracy w Katowicach.
W listopadzie 2025 roku JSW podjęła decyzję o ograniczeniu wypłaty nagrody z okazji "Dnia Górnika" i ekwiwalentu barbórkowego za rok 2025 do 30 proc. przysługujących świadczeń. Jak informowano wtedy, decyzja została podjęta ze względu na bardzo trudną sytuację płynnościową spółki.
Dla inwestorów i rynku istotne pozostaje pytanie o skuteczność planowanej restrukturyzacji. Położenie kresu układom politycznym opisanym w "liście do premiera" oraz uporządkowanie relacji ze związkami zawodowymi wydaje się być warunkiem koniecznym, aby JSW mogła odzyskać zaufanie instytucji finansowych i przetrwać obecny słabszy okres na rynku węgla.
Oprac. JM
