Dwa lata po przyjęciu ustawy o ochronie sygnalistów oraz ponad półtora roku od wejścia w życie większości jej postanowień, osoby zgłaszające nieprawidłowości wciąż obawiają się utraty zatrudnienia, zszargania reputacji i represji. Takie wnioski płyną z raportu przygotowanego przez Instytut Spraw Obywatelskich.

Raport został opublikowany w wigilię Międzynarodowego Dnia Sygnalisty, który przypada 23 czerwca. Tego dnia Zespół do spraw Sygnalistów Biura Rzecznika Praw Obywatelskich organizuje internetowe spotkanie dotyczące roli sygnalistów w kształtowaniu społeczeństwa obywatelskiego pod hasłem: „Głos, który zmienia system. Rola sygnalistów w budowaniu społeczeństwa obywatelskiego”.
– Jest to odpowiedni moment, aby zadać pytanie, czy nowe przepisy faktycznie chronią osoby decydujące się na ujawnienie nieprawidłowości – czytamy w komunikacie prasowym przekazanym PAP.
Autorzy raportu stwierdzili, że „dwa lata po uchwaleniu ustawy o ochronie sygnalistów i ponad półtora roku od wejścia w życie większości jej przepisów, krajowy system zgłaszania naruszeń wciąż przechodzi fazę praktycznych testów”. Zaznaczyli również, że „raport przygotowany w ramach międzynarodowego przedsięwzięcia WAKE-UP sugeruje, iż w wielu organizacjach procedury istnieją, ale nie cieszą się wystarczającym zaufaniem pracowników”.
Reklama
Zobacz także
Sprawdź: system do zarządzania fakturami, dokumentami, archiwizacją i KSeF od EBI24. Oferta specjalna dla użytkowników Bankier.pl
„Sygnalista nie jest obciążeniem dla organizacji. Problemem są nadużycia, które dzięki niemu można wykryć wcześniej. W przeddzień Międzynarodowego Dnia Sygnalisty należy jasno stwierdzić: państwo i pracodawcy nie mogą oczekiwać odwagi cywilnej i postawy obywatelskiej bez zapewnienia realnego bezpieczeństwa. Jeśli osoba zgłaszająca nieprawidłowości najpierw rozważa, czy straci pracę, zdrowie lub reputację, oznacza to, że system ochrony funkcjonuje głównie na papierze” – zaznaczył cytowany w materiale przekazanym PAP prezes Instytutu Spraw Obywatelskich, Rafał Górski.
Według danych Zespołu do spraw Sygnalistów Biura RPO, od 27 grudnia 2024 r. do 31 grudnia 2025 r. do Rzecznika wpłynęło 690 spraw za pośrednictwem kanałów przeznaczonych do zgłoszeń zewnętrznych. Spośród nich rozpatrzono 223 zgłoszenia spełniające wymogi ustawowe.
Autorzy raportu podkreślili jednak, że dane RPO obejmują jedynie zgłoszenia zewnętrzne, podczas gdy ich badanie skupiało się przede wszystkim na funkcjonowaniu wewnętrznych procedur w organizacjach oraz na przeszkodach utrudniających korzystanie z nowych rozwiązań.
Podali, że przeprowadzone badanie jakościowe wykazało, iż wiele instytucji wdrożyło wymagane procedury, ale część zrobiła to głównie w celu formalnego spełnienia wymogów. Zdaniem autorów, samo stworzenie kanału zgłoszeń nie wystarczy, jeśli pracownicy nie ufają, że zgłoszenie pozostanie poufne, zostanie rozpatrzone rzetelnie i nie spowoduje negatywnych następstw.
Raport opisuje zjawisko określane jako „głucha cisza” wokół nowych kanałów zgłaszania naruszeń. Autorzy wskazują, że brak zgłoszeń niekoniecznie świadczy o braku nieprawidłowości. Może jednak wskazywać na brak zaufania do systemu, obawy przed zidentyfikowaniem osoby zgłaszającej lub lęk przed konsekwencjami zawodowymi i społecznymi.
„Nasze badanie pokazuje, że największą przeszkodą nie są systemy informatyczne ani same procedury. Problemem jest brak zaufania i historycznie ugruntowana kultura milczenia. W Polsce sygnalista bywa wciąż mylony z ‘donosicielem’, podczas gdy w dobrze zarządzanych organizacjach zgłaszanie nadużyć powinno być traktowane jako akt odpowiedzialności za miejsce pracy” – podkreślił autor raportu i merytoryczny koordynator projektu WAKE-UP, Michał Jarosławski.
Opracowanie zwraca również uwagę na zjawisko określane przez autorów jako „paradoks technologiczny”. W niektórych instytucjach, zwłaszcza w sektorze publicznym i środowisku akademickim, nadal utrzymuje się nieufność wobec cyfrowych kanałów zgłoszeń. Obawy dotyczą przede wszystkim możliwości ujawnienia tożsamości sygnalistów, dostępu do danych przez działy IT oraz ryzyka utraty poufności.
W konsekwencji niektóre podmioty decydują się na analogowe rozwiązania, polegające na fizycznym zabezpieczaniu dokumentów, wykorzystaniu sejfów lub systemie tzw. podwójnej koperty. Zdaniem autorów dowodzi to, że skuteczność procedur zależy nie tylko od ich formalnego wdrożenia, ale także od poziomu zaufania do instytucji odpowiedzialnych za ich obsługę.
Raport sugeruje również, że ustawowa ochrona przed działaniami odwetowymi może okazać się niewystarczająca, jeśli postępowania przed sądami pracy będą trwały wiele miesięcy lub lat. Szczególne ryzyko dotyczy mniejszych miejscowości i lokalnych środowisk zawodowych, gdzie nawet oficjalnie poufne zgłoszenie może być łatwo powiązane z konkretną osobą.
Autorzy opracowania postulują rozpoczęcie dyskusji na temat zmian zwiększających efektywność obowiązujących przepisów. Wśród najważniejszych rekomendacji wymieniają objęcie ochroną systemowych naruszeń prawa pracy, wprowadzenie obowiązku rozpatrywania wiarygodnych zgłoszeń anonimowych oraz przeprowadzenie ogólnopolskiej kampanii edukacyjnej mającej na celu zmianę społecznego postrzegania sygnalistów.
Jak podkreślają autorzy raportu, o skuteczności systemu ochrony sygnalistów decyduje nie tylko treść przepisów, ale także kultura organizacyjna, poziom zaufania społecznego oraz faktyczne gwarancje bezpieczeństwa dla osób zgłaszających naruszenia.
Polski Raport Krajowy został przygotowany przez Instytut Spraw Obywatelskich w ramach międzynarodowego projektu Whistleblower Advocacy for Knowledge, Empowerment, Unity, and Protection (WAKE-UP). Opracowanie opiera się na badaniu jakościowym dotyczącym pierwszych doświadczeń związanych z implementacją ustawy o ochronie sygnalistów w Polsce. (PAP)
mir/ joz/
