Szef UOKiK ukarał kwotą przekraczającą 7 mln zł firmy Energia dla Pokoleń i Polska Energia Grupa Kapitałowa za niedozwolone zapisy w kontraktach oraz nieuczciwe zabiegi marketingowe – poinformował w poniedziałek Urząd. Równolegle toczy się postępowanie dotyczące przedsiębiorstwa Nasz Prąd.

Zgodnie z wnioskami UOKiK, w projektach umów używanych przez spółkę Energia dla Pokoleń pojawiały się postanowienia, które mogły utrudnić klientom dochodzenie swoich uprawnień, np. wymuszanie dotrzymywania terminów realizacji instalacji.
Problem występował także w przypadku niejasnych definicji, takich jak »niekorzystne warunki pogodowe«. Uniemożliwiały one petentowi ocenę, czy opóźnienie wynikało z nagłego zdarzenia, czy z dających się przewidzieć warunków atmosferycznych. W efekcie mogło to oznaczać długie oczekiwanie bez pewności, kiedy montaż zostanie zakończony, oraz brak efektywnych środków, aby wyegzekwować terminowe wykonanie – poinformował UOKiK w oświadczeniu.
Zdaniem Urzędu, kluczowe dla sprawy były również przepisy dotyczące wyników inwestycji. „Jeśli konsument otrzymuje zapewnienia konkretnych benefitów w oparciu o dane i parametry, a w umowie znajduje się klauzula, że firma nie gwarantuje poziomu wytwarzania energii ani oszczędności, może okazać się, że faktyczne efekty będą gorsze niż wynikało z przedstawionych obliczeń” – oznajmił UOKiK.
Teoria teorią, a praktyka praktyką…
W ramach postępowania przeanalizowano m.in. reklamację związaną z zamontowaniem innego modelu zasadniczego elementu instalacji fotowoltaicznej, niż ten, który klient widział w planie.
„Firma utrzymywała, że wizualizacja nie stanowiła integralnej części kontraktu, lecz jedynie ilustracją pomocniczą. Z punktu widzenia nabywcy rodziło to ryzyko, że elementy prezentowane jako pewne na etapie rozmowy sprzedażowej, mogą zostać później uznane za niewiążącą prezentację” – stwierdził UOKiK.
Natomiast Polska Energia Grupa Kapitałowa – jak stwierdził Urząd – stosowała reklamy instalacji fotowoltaicznych przypominające komunikaty urzędowe.
„Do skrzynek pocztowych konsumentów trafiały materiały graficzne imitujące oficjalne pisma – czarno-białe, z formalnymi zwrotami i nagłówkami typu »Ogłoszenie« czy »Zawiadomienie«, a na kopertach umieszczano czerwony napis »Zawiadomienie dla mieszkańców gminy«. Dla wielu osób mogło to wyglądać jak list z urzędu albo od dostawcy energii, a nie jak oferta handlowa prywatnej firmy. Tego rodzaju chwyt marketingowy miał spotęgować nacisk i skłonić odbiorcę do szybkiego działania” – orzekł UOKiK.
Urząd zaznaczył, że w materiałach reklamowych przestrzegano przed domniemanymi, nieuniknionymi podwyżkami cen prądu nawet o 300–400 proc., podczas gdy rzeczywisty wzrost cen dla gospodarstw domowych w latach 2022–2024 wyniósł niecałe 33 proc.
„Taki przekaz – podawany bez źródeł i istotnego kontekstu, np. mechanizmów osłonowych, takich jak zamrożenie cen energii – miał przerazić i nakłonić do podjęcia decyzji o zawarciu umowy na instalację fotowoltaiczną” – zaakcentował UOKiK.
Chróstny: Niedopuszczalne jest sprzedawanie fotowoltaiki za pomocą strachu
Urząd poinformował, że trwa także postępowanie dotyczące firmy Nasz Prąd. UOKiK analizuje klauzule, które mogą działać na szkodę klientów.
Wątpliwości Szefa UOKiK wzbudza m.in. zapis, zgodnie z którym ekipa montażowa miała zjawić się w umówionym dniu, a jeśli posesja nie była gotowa do rozpoczęcia prac i sytuacja nie uległa zmianie w ciągu dwóch godzin, firma mogła obciążyć klienta dodatkową opłatą za dojazd w wysokości 1000 zł za każdy dzień opóźnienia. Przy takim poziomie opłata mogła wzrosnąć do bardzo dużej sumy – tym bardziej, że firma nie określała precyzyjnie, co dokładnie oznacza »przygotowanie« nieruchomości – wskazano w komunikacie.
Prezes UOKiK Tomasz Chróstny zauważył, że montaż instalacji OZE wiąże się z ponoszonymi przez klientów kosztami rzędu dziesiątek tysięcy złotych, dlatego na przedsiębiorcach spoczywa pełna odpowiedzialność zarówno za jakość produktu, obowiązek rzetelnej sprzedaży oraz zawierania umów z jasnymi warunkami.
„Nie można dopuścić do tego, by fotowoltaikę sprzedawano za pomocą strachu i presji, oraz żeby tworzyć umowy w taki sposób, by ryzyko i koszty zawsze obciążały klienta” – podkreślił Chróstny cytowany w komunikacie.
Prezes UOKiK nałożył w sumie ponad 7 mln zł kar na firmy oraz blisko 390 tys. zł na osoby zarządzające. Energia dla Pokoleń została obciążona karą w wysokości 6,129 mln zł, a odpowiedzialność osobistą ponieśli Jadwiga Kurkiewicz – 138 tys. zł, Marcin Janosz – 80 tys. zł i Kacper Kruk – 69 tys. zł. Polska Energia Grupa Kapitałowa została obciążona karą 904 tys. zł, a osoby zarządzające – Jolanta Iwona Kubiczek i Adriana Małgorzata Kałuża – po 50 tys. zł. Urząd poinformował, że decyzje nie są prawomocne, a firmy złożyły odwołanie do sądu.
UOKiK przypomniał, że to kolejne kroki podjęte w branży odnawialnych źródeł energii. Wcześniej Szef UOKiK ukarał firmę Sunday Polska oraz zakwestionował niedozwolone zapisy stosowane przez Polska Energia Grupa Kapitałowa i Am Eco Energy. (PAP)
(planujemy kontynuację tematu)
gkc/ mrr/
