Elektrownia nabyła milion litrów wody z kranu za 21 milionów złotych. Kobieta podawała się za chemika z Moskwy.

Przed Sądem Okręgowym w Piotrkowie Trybunalskim rozpoczął się proces przeciwko kierownictwu firmy, która rzekomo oszukała Elektrownię Bełchatów. Zamiast obiecywanego nowoczesnego środka do usuwania spalin, przedsiębiorstwo dostarczyło elektrowni milion litrów wody z kranu. Szacowane straty przekraczają 21 milionów złotych.

Sprzedali elektrowni milion litrów wody z kranu za 21 mln zł. Udawała chemika z Moskwy

fot. Curioso.Photography / / Shutterstock

Na ławie oskarżonych zasiadają między innymi 46-letnia prezes spółki z województwa zachodniopomorskiego i jej 56–letni małżonek. Prokuratura Regionalna w Łodzi, która prowadziła dochodzenie, postawiła małżonkom zarzuty kierowania zorganizowaną grupą przestępczą oraz oszustwa na szkodę Elektrowni Bełchatów, należącej do PGE GiEK, na kwotę przekraczającą 21 milionów złotych, a także prania pieniędzy.

Przedsiębiorstwo miało dostarczać elektrowni płyn zapobiegający osadzaniu się zanieczyszczeń w absorberach. Okazało się jednak, że był to zwykły płyn z chlorem, a elektrownia zapłaciła za niego blisko 15 milionów złotych. W sumie oskarżono 12 osób, z czego osiem przyjęło zaproponowane kary – poinformowała PAP przed rozpoczęciem pierwszego posiedzenia prokurator Beata Jońca-Pięta z Prokuratury Regionalnej w Łodzi.

Zarządzali grupą przestępczą i oszukali elektrownię

W ramach procesu, który rozpoczął się w środę, sąd rozpatruje sprawy czterech osób, które nie wyraziły zgody na dobrowolne poddanie się karze. Są to prezeska firmy wraz z mężem oraz dwaj byli pracownicy elektrowni.

Sędzia prowadzący sprawę, Rafał Nalepa, zdecydował o całkowitym wyłączeniu jawności na wniosek obrońców. Wyjaśnił, że postępowanie dotyczy obiektu o znaczeniu strategicznym, istotnego dla bezpieczeństwa energetycznego państwa. Dodał, że podczas procesu, ze względu na charakter zarzutów, ujawnienie technicznych aspektów działania elektrowni, kluczowego dostawcy energii w Polsce, będzie nieuniknione.

W toku śledztwa zgromadzono dowody w 118 tomach akt. Materiał dowodowy obejmuje przede wszystkim zeznania świadków, oryginalne dokumenty oraz specjalistyczne opinie i analizy, w tym badania dotyczące właściwości biologicznych i fizykochemicznych substancji sprzedanej elektrowni.

Zarówno oskarżona, jak i jej małżonek ukrywali się, co skutkowało poszukiwaniem ich przez prokuraturę na podstawie Europejskiego Nakazu Aresztowania. Obie osoby zostały zatrzymane na terenie Hiszpanii.

Genialny przekręt czy kompromitacja elektrowni?

Według ustaleń prokuratury, podejrzani wprowadzili kierownictwo elektrowni w błąd, posługując się dokumentami zawierającymi nieprawdziwe informacje. Proceder trwał przez kilka lat. Pokrzywdzonej placówce dostarczono w sumie ponad 1 milion litrów wody kranowej, wzbogaconej niewielką ilością chloru i kwasu fosforowego. Płyn, który miał być dostarczany do elektrowni, rzekomo stanowił innowacyjny, biologiczny i opatentowany preparat służący do minimalizacji osadzania się substancji w absorberze instalacji odsiarczania spalin. Umowa zawarta z dostawcą uniemożliwiała odbiorcy przeprowadzanie własnych analiz dotyczących właściwości dostarczanego płynu.

W toku postępowania ustalono również, że kobieta oskarżona o przewodnictwo w grupie przestępczej, prezentując produkty chemiczne swojej firmy na przykładzie Elektrowni Bełchatów oraz podczas konferencji branżowych, przedstawiała się jako wybitny chemik, podając nieprawdziwe informacje o ukończeniu renomowanego uniwersytetu w Moskwie. W rzeczywistości nie posiadała ona wykształcenia kierunkowego w dziedzinie chemii, a jej poziom edukacji to wykształcenie podstawowe.

W firmie zarządzanej przez 46-latkę dochodziło również do fałszowania przez zewnętrzne podmioty badań potwierdzających rzekomą skuteczność substancji sprzedawanej elektrowni. Z tego powodu aktem oskarżenia objęto również trzy byłe pracownice tej firmy.

Pozostali oskarżeni to dawni pracownicy elektrowni, zajmujący stanowiska kierownicze, którym prokuratura zarzuca spowodowanie znacznej szkody majątkowej, a także osoby będące „słupami” na czele spółek kontrolowanych przez małżonków. Usłyszeli oni zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej. Ich działania w ramach tego procederu polegały między innymi na wystawianiu i wprowadzaniu do obiegu faktur, które nie miały pokrycia w rzeczywistości. (PAP)

bap/ mark/

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *