Zbyt mała liczba zatrudnionych w sklepach, brak możliwości realnego decydowania o terminach wypoczynku oraz pozbawienie bonusu za urlop na wezwanie stanowią kluczowe przyczyny konfliktu w „Stokrotce”. Działacze związkowi z „Solidarności” funkcjonujący w tej sieci, 23 marca przeprowadzili pikietę przed jednym z warszawskich punktów sprzedaży. To jednak nie koniec ich interwencji, gdyż wychodzą na światło dzienne poważniejsze nieprawidłowości.

Zdaniem aktywistów „Solidarności”, personel sieci Stokrotka ma ograniczony dostęp do decydowania o datach swoich dni wolnych. O zaplanowanych dniach odpoczynku dowiadują się dopiero w momencie ukazania się harmonogramu, co komplikuje organizację życia osobistego i rodzinnego. Ponadto, wykorzystanie urlopu z dnia na dzień może skutkować utratą całego bonusu za obecność w pracy, co przy skromnych dochodach powoduje, że pracownicy nie mogą sobie na to pozwolić.
Czy sprawa trafi do prokuratury?
Działacze związkowi zaznaczają, że trudności wynikają m.in. z niedostatków personelu w sklepach. W rezultacie pracownicy, którzy planują wypoczynek w okresie letnim, często otrzymują go w innych porach roku, np. zimą. Do tej pory odpowiedzialność za ten stan rzeczy przypisywano systemowi w Stokrotce, który jest tak opracowany, że pracownik praktycznie nie ma wpływu na to, kiedy dostanie urlop, a informacje o tym otrzymuje dopiero, gdy zobaczy grafik.
– Aktualnie po rozmowach z załogą okazuje się, że to nieoni zatwierdzali swoje wnioski urlopowe. Realizował to ktoś w ich imieniu – mówiBankier.pl Alicja Symbor, szefowa „Solidarności”funkcjonującej w „Stokrotce”. – W związku z tym rozważamy skierowanie sprawy do prokuratury.
Protest w Warszawie
W reakcji na zaistniałą sytuację, 23 marca 2026 r. związkowcy manifestowali przed sklepem sieci przy ul. Daniłowskiego w Warszawie. Protestowali przeciwko niezgodnym z prawem praktykom "wypychania" ich na pojedyncze dni wolne, bez podania przyczyny i wbrew ich woli.
– Pracownicy nie chcąbyć traktowani w taki sposób. W związku z tym planujemy zgłosić sprawę do Państwowej Inspekcji Pracy. Nie będziemy tego tolerować – oświadcza Alicja Symbor.
Z prośbą o komentarz w tym temacie zwróciliśmy się również do przedstawicieli sieci. Niemniej jednak do czasu publikacji tego artykułu, jeszcze go nie otrzymaliśmy.
Stowarzyszenia zawodowe funkcjonujące w Stokrotce jeszcze w grudniu organizowały referendum strajkowe. Domagały się wówczas m.in. większego zatrudnienia w sklepach i 800 zł podwyżki.
