„Starsza kobieta prosi o resztę z 1000 hrywien” – opowiem wam, jak oszukuje się kasjerów w sklepie

Ładna staruszka prosi kasjera o pomoc, chcąc wymienić dwa banknoty 500 hrywien. Pracownik nie ma pojęcia, że ta staruszka wcale nie potrzebuje reszty, ale przyszła tu, żeby oszukać i zarobić trochę na pieniądzach tej właśnie pracownicy.

Pracownicy sklepów rzadko spotykają takie „babcie”, ale się zdarzają. Taka działalność wymaga od oszustów nie tylko umiejętności „naciskania na uszy”, ale także sprawności manualnej. Do takiej „pracy” ważny jest niewinny wygląd. Otępia on czujność innych i ułatwia oszustwo.

Z jakiegoś powodu częściej pojawia się ładna, starsza kobieta. Może łatwiej przekonać kasjera do wydania reszty.

Zawsze uważałem, że bezsensowne gadanie takich osób powinno być sygnałem ostrzegawczym dla sprzedawców, ale jak pokazuje praktyka, jest to tylko na rękę oszustom.

Jak działają

1. Oszustka z wnuczką (!) kupuje butelkę mleka, od razu za nią płaci i od razu zaczyna błagać kasjera o dwa banknoty 500-hrywny. Naiwna pracownica zgadza się, wkłada dwa banknoty do szuflady i zaczyna liczyć resztę – 1000 hrywien.

2. Czas na główną sztuczkę. Oszustka udaje, że liczy pieniądze, ale niepostrzeżenie składa cztery dolne banknoty i chowa je do kieszeni. Oddaje im paczkę: „Bądź tak miły i wydaj resztę nie w setkach, ale w pięćdziesiątkach”.

3. Pracownik sklepu nie chce już szukać reszty i odmawia. Oszust nalega i oddaje pieniądze (tylko 6 banknotów). Sprzedawca, nie zauważając podstępu, bierze paczkę i, nie licząc jej, wkłada ją do szuflady na pieniądze.

4. Oddaje oszustce dwa banknoty 500 hrywien, a ona spokojnie wychodzi ze sklepu.

Wieczorem w kasie zabraknie czterystu hrywien, które kasjer będzie musiał pokryć z własnej pensji.

Niestety, ten schemat jest z powodzeniem stosowany od bardzo dawna. Każdego roku otwierane są tysiące nowych sklepów, a wraz z nimi nowi, niedoświadczeni pracownicy, którzy nigdy wcześniej się z tym nie zetknęli i łatwo dają się nabrać na takie sztuczki.

Udział

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *