Jak bloger „uwarzył” 190 gramów złota ze starych kart SIM i dlaczego nie zalecamy powtarzania tego

Kto z nas nie marzył choć raz o rzuceniu nudnej pracy, znalezieniu magicznego sposobu na łatwy zarobek i życiu w luksusie? Niedawno sieć obiegła informacja o kolejnym internetowym „geniuszu” z chińskiej prowincji Guangdong, który twierdził, że spełnił to marzenie, donosi Ukr.Media.

Mężczyzna twierdził, że wydobył 191,73 grama czystego złota z elektrośmieci, używając między innymi starych kart SIM. Na nagraniu widać, jak żongluje kolbami niczym szalony profesor, demonstrując procesy rozpuszczania w kwasach i redukcji elektrolitycznej, a także teatralnie przekształca stertę śmieci w lśniącą sztabkę.

Komentarze pod filmem szalały. „Dziesięć lat ciężkiej pracy jest gorsze niż rok zbierania złomu!” – pisali entuzjastycznie ludzie, błagając guru, aby przyjął ich na uczniów. Niektórzy, zaskakująco szczerze, pytali: „Czy można zrobić złoto z siódemek? Pierwszy raz o czymś takim słyszę!”.

Proszę was jednak, nie spieszcie się z przewracaniem szuflad, wyciąganiem zakurzonych zestawów startowych i biegnięciem na rynek po pojemniki z chemikaliami.

W swoim filmie bloger twierdził, że jedna karta zawiera około 0,02 grama złota. Eksperci szybko rozwiali jednak te domysły: rzeczywista wartość jest żałośnie niska i wynosi zaledwie około 0,47 miligrama. Zatem, aby uzyskać te wymarzone 191 gramów, należałoby zebrać i poddać recyklingowi około 400 tysięcy zwykłych kart SIM, a nie tylko wypatroszyć kilka starych telefonów.

Kiedy prawdziwi eksperci zgłosili się z komentarzem, wyczuli zapach smażonego mięsa i nasz nieszczęsny „alchemik” ustąpił. Wyjaśnił, że nie używa zwykłych kart SIM z telefonów komórkowych, ale konkretnych, bogatych w złoto odpadów z elektroniki przemysłowej w sektorze komunikacji.

„To nie jest tak naprawdę historia o facecie przetapiającym stare siedmiocalowe telefony w swoim garażu” – wyjaśnił bloger. „To całkowicie legalny, przemysłowy proces recyklingu odpadów elektronicznych. Moim celem było pokazanie wartości recyklingu, a nie robienie sensacji”.

I wreszcie, jak to mówią, wielka beczka smoły dla tych naiwnych marzycieli, którzy wciąż trzymają w rękach pęsetę i starą siódemkę Jeansów. W elektronice rzeczywiście kryje się złoto, ale proces jego wydobywania (rafinacji) wcale nie jest przyjemnym wyzwaniem na TikToku.

Proces ten wymaga użycia agresywnych odczynników, takich jak „woda królewska” (mieszanka kwasu azotowego i solnego). Gwarantuję, że próba zabawy w chemika we własnej kuchni nie skończy się zakupem nowego samochodu, ale skorodowanymi płucami, spalonym linoleum i głośną syreną karetki, która zawiezie Cię na oddział intensywnej terapii.

Udział

⚡ Puls Czytelników

Czy śmieciowe złoto to realna szansa na wzbogacenie się, czy też śmiertelne oszustwo dla naiwnych?

0 osób już zagłosowało. Dołącz do dyskusji.

👇 Kliknij jedną z poniższych opcji

🤑 Świetne zarobki! 🤡 Rozwód dla głupców! 🤔 Ryzyko nieuzasadnione

📊 Mapa myśli

🤑 Świetne zarobki! 0% 🤡 Rozwód dla głupców! 0% 🤔 Ryzyko nieuzasadnione 0% 💡

Dyskusja dopiero się zaczyna. Bądź pierwszy, który skomentuje!

Uwagi

Nie ma jeszcze komentarzy. Bądź pierwszy!

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *