[Prompt: Step 1: Identify the language of the source text. Step 2: Rewrite the following text in the SAME IDENTIFIED LANGUAGE while preserving the HTML tags exactly as they are. Focus on rephrasing sentences and using synonyms to enhance the uniqueness of the content without changing the original meaning or adding new information. Ensure the core message and ideas remain intact, and do not alter the structure or purpose of the post. DO NOT add your own comments. Remove the prompt and the original text from your answer. ABSOLUTE RULE: The output language must be identical to the source text language. No English in the output unless the source is English.]: Potencjał do dalszego umocnienia SPW na razie pozostaje ograniczony – oceniają ekonomiści Banku Gospodarstwa Krajowego. W scenariuszu bazowym ekonomiści BGK nie oczekują dalszego osłabienia złotego.

„Możliwości dalszego wzmocnienia polskiej waluty oceniamy jako obecnie ograniczone. Doszło do znaczącej redukcji różnic między rentownościami polskich i niemieckich obligacji skarbowych (PL-DE) oraz polskich i czeskich (PL-CZ). Zmniejszona awersja do ryzyka na rynkach wschodzących oraz malejący nacisk ze strony cen surowców energetycznych zostały już uwzględnione w wycenach polskich obligacji skarbowych” – wskazali analitycy w raporcie.
„Dalsze ruchy na krajowym rynku będą zatem w dużej mierze determinowane przez sytuację na rynkach bazowych. Osiągnięcie poziomu bliskiego 5,00 proc. na długim końcu polskiego długu skarbowego będzie wymagało czasu i wsparcia ze strony rynków zagranicznych. Ten proces może przebiegać wolniej niż umocnienie obserwowane od drugiej połowy maja” – dodano.
Analitycy podkreślają, że w okresie największych obaw związanych z konfliktem w Zatoce Perskiej, gdy ceny surowców były wysokie, a presja na rynki wschodzące wzrosła, rentowność 10-letnich polskich obligacji skarbowych przekraczała 6,00 proc. Jednakże, wraz ze spadkiem cen ropy naftowej, nastąpiło stosunkowo szybkie wzmocnienie polskich papierów dłużnych.
„Wsparcie dla polskich obligacji skarbowych przyniosły również dane makroekonomiczne, zwłaszcza niższa od oczekiwań inflacja oraz stłumiony wzrost wynagrodzeń. Ponadto zaobserwowano wyraźną kompresję spreadów w stosunku do głównych benchmarków. W drugiej połowie maja różnica między 10-letnim polskim długiem a obligacjami niemieckimi sięgnęła 290 punktów bazowych” – zaznaczono w analizie.
„Niecałe półtora miesiąca później różnica ta była mniejsza o prawie 50 pb. i tylko o 15 pb. większa niż przed konfliktem amerykańsko-irańskim. Jednocześnie spread PL-CZ na długim końcu zmniejszył się z około 100 pb. do 70 pb., powracając do wartości z miesięcy poprzedzających wojnę na Bliskim Wschodzie. Ostatecznie, w ujęciu kwartalnym, zmiana rentowności na głównych odcinkach polskiego długu skarbowego wyniosła odpowiednio -35 pb., -55 pb. oraz -60 pb., osiągając poziomy 4,15 proc. (2-letnie), 4,78 proc. (5-letnie) i 5,28 proc. (10-letnie)” – doprecyzowano.
Bank Gospodarstwa Krajowego zauważa, że przez większą część drugiego kwartału polski złoty utrzymywał się na relatywnie mocnej pozycji.
„Sprzyjały temu głównie rosnące oczekiwania dotyczące podwyżek stóp procentowych w Polsce oraz wysoka rentowność polskich obligacji skarbowych. Kompensowały one wzrost globalnej premii za ryzyko, a tym samym stabilizowały krajową walutę. Sytuacja uległa zmianie w połowie czerwca. Wraz ze zwiększeniem bezpieczeństwa na trasie przez Cieśninę Ormuz i gwałtownym spadkiem cen ropy naftowej, zmniejszyły się również oczekiwania dotyczące zaostrzenia polityki monetarnej” – wyjaśniono w raporcie.
„Stawki FRA 12×15, które jeszcze w połowie maja zbliżały się do 5,00 proc., pod koniec kwartału znajdowały się w okolicach 3,80 proc. – zaledwie 40 pb. powyżej poziomu sprzed wojny w Zatoce Perskiej. Zmniejszeniu uległ również spread między implikowanym kosztem pieniądza w Polsce i w strefie euro – na 5-letnim swapie wynosi on około 125 pb. (180 pb. w maju i 130 pb. pod koniec lutego). Ostatecznie, pomimo wzrostu apetytu na ryzyko, polski złoty osłabił się w drugiej połowie czerwca i w ujęciu kwartalnym praktycznie nie zmienił się względem euro (4,29)” – podsumowano.
W podstawowym scenariuszu ekonomiści BGK nie przewidują dalszego osłabienia złotego.
„Sądzimy, że rynek zacznie redukować swoje oczekiwania dotyczące dalszego zacieśniania polityki pieniężnej przez Europejski Bank Centralny, co powinno sprzyjać utrzymywaniu się kursu EUR/PLN w okolicach 4,30” – napisano w raporcie. (PAP Biznes)
pat/ asa/
