Amerykański Departament Skarbu w poniedziałek usunął z listy sankcji wobec Rosji sześć podmiotów i dwie osoby z Turcji, oskarżone przez władze USA o celowe dostarczanie maszyn i elektroniki dla rosyjskiego kompleksu wojskowego. Uzasadnienie tej decyzji nie zostało podane.

Wszystkie podmioty i osoby usunięte z listy, były objęte restrykcjami w październiku 2024 r. wraz z ponad 260 innymi jednostkami, które według ówczesnego komunikatu były „zaangażowane w dostarczanie Rosji zaawansowanej technologii i sprzętu, niezbędnego do wsparcia jej machiny wojennej”.
Mowa o trzech powiązanych ze sobą firmach, które zajmowały się dystrybucją obrabiarek CNC, a także o eksporterach narzędzi skrawających, przemysłowych systemów hydrauliki i pneumatyki oraz elementów elektronicznych. W październikowym oświadczeniu podkreślono, że turecka sieć podmiotów „świadomie eksportowała do Rosji produkty narzędziowe i obrabiarki CNC”, kierowane także do objętych sankcjami rosyjskich przedsiębiorstw.
Biuro Kontroli Aktywów Zagranicznych (OFAC) nie podało przyczyn takiego obrotu spraw, jednak jest to kolejne zmniejszenie katalogu podmiotów objętych rosyjskimi sankcjami w ostatnich dniach. W poprzednią środę zniesiono restrykcje wobec siedmiu obywateli Rosji, dwóch jednostek pływających oraz dwóch innych tureckich firm, które oskarżano o obchodzenie sankcji i wspieranie rosyjskiego przemysłu. Dzień wcześniej z listy usunięto trzech innych Rosjan związanych z sektorem finansowym.
Poniedziałkowa decyzja zapadła na tydzień przed szczytem NATO w Ankarze i po tym, jak prezydent Trump zasugerował zmianę dotychczasowej polityki wobec Turcji. Podczas spotkania z sekretarzem generalnym NATO Markiem Rutte tydzień temu, Trump stwierdził, że „sprawi, iż Turcja będzie bardzo zadowolona”, nawiązując do kwestii sprzedaży myśliwców F-35 oraz dostaw silników odrzutowych F-110 do tureckich myśliwców KAAN. Turcja została wyłączona z programu współprodukcji F-35 po zakupie rosyjskich systemów obrony przeciwlotniczej S-400. Wiceprezydent J.D. Vance poinformował, że Pentagon analizuje tę decyzję.
Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)
osk/ mal/
