Niższy zasięg pojazdu elektrycznego niż ten zadeklarowany przez producenta i sprzedawcę stanowi znaczącą wadę, uprawniającą właściciela do odstąpienia od umowy zakupu, nawet po kilku latach użytkowania – taki werdykt wydał niemiecki sąd, o czym informuje „Auto Świat”. Jakiej różnicy między deklarowanym a faktycznym zasięgiem potrzeba, aby odzyskać zainwestowane środki?

Obietnice z katalogu a realia miejskiej eksploatacji
Według doniesień niemieckich mediów, sprawa rozpatrywana przez Sąd Rejonowy w Wuppertalu dotyczyła modelu Peugeot e-2008 GT. Samochód, zgodnie ze specyfikacją fabryczną, miał pokonywać dystans od 332 do 341 km na jednym ładowaniu (wg normy WLTP). Jednakże właściciel, który wystąpił z pozwem przeciwko salonowi sprzedaży, podnosił, że rzeczywisty zasięg jest nawet o połowę niższy. Co więcej, twierdził, że korzystał z pojazdu w optymalnych warunkach, w tym podczas jazdy miejskiej, gdzie częste odzyskiwanie energii podczas hamowania jest możliwe.
Serwis nie zidentyfikował usterki. Sprzedawca odmówił
Wizyta w autoryzowanej placówce serwisowej nie przyniosła rezultatów – technicy nie wykryli żadnych nieprawidłowości, w związku z czym sprzedawca odmówił uwzględnienia roszczeń właściciela, co doprowadziło do skierowania sprawy na drogę sądową.
Pomimo to, roszczenia użytkownika potwierdził biegły sądowy. Chociaż zasięg nie okazał się tak drastycznie niski, jak twierdził powód, był on jednak znacząco niższy od obiecywanego przez producenta. Badania przeprowadzono zgodnie z procedurą WLTP, a nie w warunkach rzeczywistego ruchu drogowego. Wynik? 281 km zasięgu, czyli o 18% mniej niż podawano w oficjalnych danych.
Co istotne, ekspert stwierdził, że proces starzenia się akumulatora może prowadzić do utraty około 2,5% zasięgu rocznie.
Jaką kwotę sprzedawca musi zwrócić kierowcy?
Sąd nakazał jednak sprzedawcy przyjęcie samochodu z powrotem i zwrot należności. Zamiast pierwotnej kwoty 39 tys. euro, właściciel wadliwego Peugeota otrzymał blisko 33,8 tys. euro.
Należy zaznaczyć, że podobne postępowania sądowe są prowadzone w Niemczech w odniesieniu do innych modeli, w tym Opla Corsy-e oraz Porsche Taycan.
MKZ
