Kevin zamierzał obniżyć stopy, a teraz będzie je podnosił. Tak przynajmniej sugeruje rynek.

Uczestnicy globalnych rynków finansowych antycypują, że już w sierpniu nastąpi PODWYŻKA głównej stopy procentowej. Jest to znacząca zmiana w nastrojach, jako że jeszcze w połowie marca przeważało przekonanie o możliwych cięciach stóp przez Fed kierowany przez Kevina Warsha.

Kevin miał stopy obniżać, a będzie podnosił. Tak przynajmniej mówi rynek

fot. Yuri Gripas / /  Reuters / Forum

Kevin Warsh przejął obowiązki prezesa Rezerwy Federalnej 22 maja 2026 roku. Prezydent Trump wyraził życzenie, aby Kevin działał w pełni autonomicznie, podkreślając znaczenie jego niezależności i kompetencji. „Nie oglądaj się na mnie ani na nikogo innego, po prostu wykonuj swoją pracę jak najlepiej potrafisz” – mówił Trump podczas ceremonii zaprzysiężenia Warsha w Białym Domu.

Podczas przesłuchania w Senacie, Warsh zapewniał, że nie będzie uległym wykonawcą woli prezydenta Trumpa. Jednakże, liczne sugestie ze strony gospodarza Białego Domu, że Kevin Warsh będzie obniżał stopy zgodnie z jego oczekiwaniami, nie wzmacniały wiarygodności tej deklaracji.

Przeczytaj także

Kim jest Kevin Warsh? Nowy szef Fedu proponuje rewolucyjne zmiany

Warto przypomnieć, że prezydent Donald Trump jest zwolennikiem niskich stóp procentowych i wielokrotnie publicznie naciskał na Jerome’a Powella, aby ten przyspieszył proces obniżania stopy funduszy federalnych. Z tego powodu na rynku dominowało silne przekonanie, że pod kierownictwem Kevina Warsha, FOMC będzie dążył do utrzymania stóp procentowych na możliwie najniższym poziomie.

Poczynania Kevina mogą nie zadowolić prezydenta Trumpa

W konsekwencji, do połowy marca na rynkach finansowych utrzymało się przekonanie, że Rezerwa Federalna wznowi wstrzymany na początku roku cykl redukcji stóp procentowych. Przypomnijmy, że amerykański bank centralny trzykrotnie z rzędu obniżał stopy jesienią 2024 roku. Część ekspertów uważa obecnie, że te redukcje były pochopne i przyczyniły się do utrzymania się podwyższonej inflacji w roku 2025.

Po tych obniżkach, Fed przez kolejne dziewięć miesięcy powstrzymywał się od dalszego łagodzenia polityki monetarnej, co wywołało niezadowolenie prezydenta Trumpa. We wrześniu 2025 roku, pod presją gospodarza Białego Domu, FOMC zdecydował się na 25-punktową obniżkę kosztów kredytu, po dziewięciomiesięcznej pauzie. Podobna decyzja o 25-punktowej redukcji FFR zapadła na posiedzeniu w październiku. W grudniu nastąpiła kolejna obniżka o -25 pb. FOMC wznowił również QE (luzowanie ilościowe) na poziomie 40 mld USD miesięcznie. Jednakże, w styczniu i marcu Komitet nie kontynuował łagodzenia polityki pieniężnej. Po wiosennym kryzysie paliwowym, polityka monetarna w USA przeszła w tryb „poczekamy, zobaczymy” (ang. wait and see).

Kevin zamierzał obniżyć stopy, a teraz będzie je podnosił. Tak przynajmniej sugeruje rynek. 3

Kevin zamierzał obniżyć stopy, a teraz będzie je podnosił. Tak przynajmniej sugeruje rynek. 4

Rezerwa Federalna

Marcowy kryzys naftowy, spowodowany izraelsko-amerykańską interwencją w Iranie i konsekwentnym zamknięciem Cieśniny Ormuz, doprowadził do radykalnej zmiany oczekiwań rynkowych. Wcześniej rynek był przekonany o nieuchronności niższych stóp procentowych w Fedzie, jednak zaczął coraz śmielej oczekiwać ich podwyżki. Ta zmiana była napędzana nie tylko przez dane dotyczące inflacji CPI, która w maju osiągnęła 4,2%, znacznie przekraczając 2-procentowy cel inflacyjny Fedu, ale także przez coraz głośniejsze sygnały ze strony „jastrzębiej” frakcji w Federalnym Komitecie Otwartego Rynku (FOMC).

Decyzja FOMC podjęta w kwietniu spotkała się z czterema głosami sprzeciwu. Natomiast czerwcowa decyzja Komitetu, już pod przewodnictwem Kevina Warsha, została podjęta jednogłośnie. Jednakże, sam komunikat FOMC został znacząco skrócony i zawierał wyraźnie „jastrzębie” sformułowania. Co więcej, projekcje tzw. „fedokropek” sugerowały, że w szerszym gronie FOMC (uwzględniając członków bez stałego prawa głosu) istnieje większość opowiadająca się za co najmniej 25-punktową podwyżką stopy funduszy federalnych w 2026 roku.

Rynek wycenia podwyżki. Pozostaje czekać na faktyczne działania

Zarówno arytmetyka Fed, jak i dane makroekonomiczne z gospodarki USA, dość jednoznacznie wskazują, że kolejnym krokiem FOMC będzie podwyżka stopy funduszy federalnych. Narzędzie FedWatch Tool wskazuje, że rynek terminowy wycenia z blisko 80% prawdopodobieństwem, że dojdzie do niej najpóźniej podczas wrześniowego posiedzenia FOMC. Prawdopodobieństwo 25-punktowej podwyżki już w lipcu jest szacowane na około 36%. Do końca roku stopa funduszy federalnych ma znaleźć się na poziomie o 25 pb. lub 50 pb. wyższym niż obecnie.

Gdyby zadać pytanie o to, co Fed powinien zrobić w obecnej sytuacji, moja odpowiedź byłaby jednoznaczna: stopę funduszy federalnych należało podnieść znacznie wcześniej i absolutnie nie powinno się jej obniżać jesienią ubiegłego roku. Dane dotyczące inflacji CPI wyraźnie to pokazują – ostatni raz mieściła się ona w ramach 2-procentowego celu ponad 5 lat temu. Nie widać również zagrożeń dla rynku pracy, ponieważ najnowsze dane okazały się wręcz sensacyjnie dobre.

Jednakże, termin „polityka monetarna” zawiera w sobie słowo „polityka” nie bez powodu. Często względy polityczne, w szerokim rozumieniu tego słowa, przeważają nad kwestiami ściśle ekonomicznymi. Formalnie, Rezerwa Federalna jest zobowiązana do realizacji tzw. podwójnego mandatu: dbania o „stabilność cen” (rozumianą jako 2-procentowa inflacja w średnim okresie) oraz zapewnienia „pełnego zatrudnienia” (definiowanego jako możliwie najniższa stopa bezrobocia). Od 5 lat pierwszy cel nie jest realizowany i praktycznie nikomu to nie przeszkadza.

Istnieją również nieformalne, niepisane cele numer trzy i cztery. Trzeci cel to ochrona sektora bankowego przed upadkiem pod ciężarem własnych zobowiązań i nieracjonalnych decyzji (lub nadmiernego ryzyka) jego uczestników. Czwarty cel polega na zapewnieniu, że rząd Stanów Zjednoczonych nigdy nie zbankrutuje z powodu rosnącego długu. Cel ten obejmuje również utrzymanie odsetek od federalnego zadłużenia na akceptowalnym poziomie. Z tym ostatnim elementem od pewnego czasu pojawiają się problemy.

W ciągu ostatnich dwunastu miesięcy obsługa ogromnego zadłużenia publicznego Stanów Zjednoczonych pochłonęła ponad 1,3 biliona dolarów. Przy obecnym tempie wzrostu, pozycja ta wkrótce stanie się największą kategorią w budżecie rządu federalnego, przewyższając nawet wydatki na zabezpieczenie społeczne. Jest to bardzo niebezpieczna sytuacja, świadcząca o utracie kontroli nad finansami globalnego supermocarstwa. Właśnie dlatego prezydent Trump tak mocno naciska na jak najgłębsze obniżki stóp procentowych. Utrzymanie ich na obecnym poziomie (lub, nie daj Boże, podwyżka) byłoby potężnym ciosem dla Białego Domu, który musiałby wówczas ograniczyć inne wydatki federalne (lub powiększyć i tak już nadmierny deficyt fiskalny).

Podsumowując, rynek zakłada, że pod rządami Kevina Warsha Rezerwa Federalna wreszcie zacznie dążyć do realizacji swojego 2-procentowego celu inflacyjnego. Jest to jednak prawdopodobnie związane z koniecznością podniesienia stóp procentowych, co jest absolutnie nie do zaakceptowania dla prezydenta Trumpa i decydentów w Białym Domu. A gdy w grze politycznej i partyjniactwie ścierają się przyzwoitość i zdrowy rozsądek, te drugie wartości często muszą ustąpić miejsca pierwszym. I to nie tylko w Polsce.

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *