Armatorzy statków doświadczają niepewności odnośnie do najbardziej bezpiecznej trasy wypłynięcia z Zatoki Perskiej, ponieważ Iran, Stany Zjednoczone oraz zachodni ubezpieczyciele wydają rozbieżne wskazówki dotyczące przepływu przez cieśninę Ormuz – donosi we wtorek dziennik „Financial Times”.
Rozpoczęto ruch przez cieśninę Ormuz
PAP, oprac. Alicja Podskoczy
Przepływ statków przez cieśninę wzrósł, jednak Iran ostrzegł, że jednostki mogą zostać ukarane lub zmuszone do zawrócenia, jeśli nie wystąpią o wcześniejsze zezwolenie do Teheranu i nie skierują się w pobliże irańskiego wybrzeża.
Reklama Reklama
W międzyczasie USA oraz niektórzy zachodni ubezpieczyciele zalecają statkom, aby korzystały ze szlaku ochranianego przez amerykańskie siły powietrzne po omańskiej stronie cieśniny – przekazał, opierając się na rozmowach z dyrektorami firm żeglugowych, „FT”.
Polityka Wołodymyr Zełenski nie przyjedzie do Gdańska. Premier Julija Swyrydenko na czele delegacji
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski nie weźmie udziału w Konferencji Odbudowy Ukrainy (URC 2026), która odbędzie się w Gdańsku w dniach 25–26 czer…
Rozbieżne wytyczne spowodowały, że armatorzy nie są pewni, czy powinni ryzykować potencjalną interwencję ze strony Iranu, czy też zignorować zalecenia ubezpieczycieli i władz USA.
– Właściciele i operatorzy statków znaleźli się w kłopotliwej sytuacji. Jeśli zastosują się do wskazówek ubezpieczycieli i władz USA, zbliżając się do Omanu, grozi im interwencja, zatrzymanie lub potencjalne nieprzyjazne działania ze strony władz irańskich – powiedział gazecie S.V. Anchan, prezes amerykańskiej firmy żeglugowej Safesea Shipping.
Niemniej jednak, w poniedziałek przez cieśninę Ormuz przepłynęło 35 statków. Stanowi to niemal jedną trzecią przedwojennych transportów – podkreśliła agencja AFP.
