Czerwcowe dane dotyczące wskaźnika PMI dla strefy euro okazały się lepsze niż te z maja i kwietnia. Daje to nadzieję na stabilny wynik produktu krajowego brutto w drugim kwartale, co mogłoby uchronić euroland przed ogłoszeniem formalnej recesji.

– Czerwcowe dane dotyczące PMI dla sektora prywatnego strefy euro wskazują na dalszy spadek aktywności gospodarczej. Obserwujemy również niewielkie ograniczenie zatrudnienia. Jednocześnie presja inflacyjna zaczyna słabnąć, a wzrost kosztów produkcji jest najwolniejszy od wybuchu konfliktu na Bliskim Wschodzie – podaje w swoim raporcie firma badawcza S&P Global.
Wskaźnik PMI dla usług wzrósł do 48,9 punktu z 47,7 punktu odnotowanych w maju (po rewizji). Chociaż nadal oznacza to przewagę czynników recesyjnych, ich tempo jest znacznie niższe niż w poprzednich miesiącach. Autorzy badania podkreślają, że dane zbierano przed 17 czerwca, czyli przed podpisaniem wstępnego memorandum pokojowego między USA a Iranem.


Z kolei tempo wzrostu w sektorze produkcyjnym uległo spowolnieniu. W czerwcu wskaźnik PMI dla przemysłu eurolandu wyniósł 51,3 punktu, w porównaniu do 51,6 punktu w maju i 52,2 punktu w kwietniu. Jest to sygnał stopniowego zanikania tendencji do gromadzenia zapasów w obliczu ryzyka przerw w dostawach kluczowych surowców. Choć wskaźnik PMI dla usług okazał się nieco wyższy od oczekiwań analityków, wynik dla sektora produkcyjnego był o 0,3 punktu niższy od konsensusu rynkowego.
Analizując dane geograficzne, największym obciążeniem dla wzrostu gospodarczego w eurolandzie nadal pozostawały sektory usług Francji i Niemiec – dwóch największych gospodarek unii walutowej. Czerwcowy wskaźnik PMI dla usług we Francji wyniósł 47,7 punktu, co jest znaczącym wzrostem w porównaniu z majowymi 44,3 punktu i wyraźnie przewyższa oczekiwane 45,5 punktu. Analogiczny wskaźnik dla Niemiec osiągnął poziom 46,8 punktu, co stanowi duże rozczarowanie, gdyż ekonomiści spodziewali się wzrostu z 48,1 punktu do 49,0 punktu. Wynika z tego, że mniejsze gospodarki strefy euro radziły sobie lepiej niż Francja i Niemcy.
Czy Europie uda się uniknąć kolejnej recesji?
Po majowych odczytach PMI wydawało się niemal pewne, że drugi kwartał przyniesie spadek produktu krajowego brutto strefy euro. Ponieważ Eurostat sensacyjnie obniżył wyniki PKB za pierwszy kwartał (pokazując niewielki spadek zamiast małego wzrostu), kolejny spadek tego wskaźnika wypełniłby definicję tzw. recesji technicznej.
Jednak po wynikach czerwcowych sytuacja nie jest już tak jednoznaczna. – Gospodarka strefy euro wykazuje na tyle dużą odporność, by uniknąć recesji. Wstępny czerwcowy odczyt sugeruje, że PKB w drugim kwartale pozostanie na niezmienionym poziomie – skomentował Chris Williamson, główny ekonomista w S&P Global Market Intelligence. Miesiąc wcześniej, bazując jedynie na danych z kwietnia i maja, ten sam ekonomista prognozował spadek PKB eurolandu o 0,2% kwartał do kwartału.


Ta pozytywna zmiana najprawdopodobniej wiąże się z poprawą koniunktury w branży turystycznej, dla której kraje Bliskiego Wschodu są istotnym kierunkiem wakacyjnych podróży. Istotną rolę odgrywają również ceny paliwa lotniczego, które znacząco potaniały dzięki złagodzeniu napięć między Waszyngtonem a Teheranem. – Jednocześnie sektor produkcyjny nadal korzysta z trendu budowania zapasów, ponieważ klienci chcą wyprzedzić spodziewany wzrost cen lub obawiają się zakłóceń w dostawach z powodu konfliktu – dodał Williamson.
Wskaźnik PMI to syntetyczny indeks obrazujący kondycję przemysłu, obliczany na podstawie pięciu podwskaźników: nowych zamówień, produkcji, zatrudnienia, czasu dostaw i zapasów pozycji zakupionych. Wartość PMI waha się od 0 do 100. Odczyt powyżej 50 punktów oznacza ogólny wzrost w porównaniu z poprzednim miesiącem, a poniżej 50 – ogólny spadek. Badanie przeprowadzono w dniach 11-19 czerwca na próbie około 5000 przedsiębiorstw z Niemiec, Francji, Hiszpanii, Włoch, Holandii, Austrii, Irlandii i Grecji. Finalne dane dotyczące sektora produkcyjnego zostaną opublikowane 1 lipca, a dla usługowego – 3 lipca.
