Euro najtańsze od siedmiu dni i już poniżej 4,24 złotych. Ekonomiści sądzą, że cena może jeszcze spaść.

Gwałtowny spadek cen ropy naftowej wynikający z porozumienia na Bliskim Wschodzie skłania inwestorów ku bardziej ryzykownym aktywom, w tym walutom rynków wschodzących. Na tym zyskuje polski złoty, który konsekwentnie, choć powoli, umacnia się wobec głównych walut.

Euro najtańsze od tygodnia i już poniżej 4,24 zł. Może być jeszcze taniej

fot. Mehaniq / / shutterstock

W środę rano, tuż po godzinie 10:00, euro wyceniano na 4,2392 zł, choć pół godziny wcześniej jego kurs spadł nawet do 4,2369 zł, osiągając najniższy poziom od tygodnia. Majowy wskaźnik inflacji bazowej w Polsce, przedstawiony przez NBP we wtorek, okazał się całkowicie zgodny z konsensusem rynkowym i wyniósł 3,1% rok do roku. Brak wahań po komunikacie NBP wyraźnie świadczy o tym, że uwaga na krajowym rynku walutowym koncentruje się wokół geopolitycznego odprężenia na linii Waszyngton-Teheran.

Euro najtańsze od siedmiu dni i już poniżej 4,24 złotych. Ekonomiści sądzą, że cena może jeszcze spaść. 3

Euro najtańsze od siedmiu dni i już poniżej 4,24 złotych. Ekonomiści sądzą, że cena może jeszcze spaść. 4

Co kształtuje notowania walut w połowie czerwca?

Na rynkach bazowych uwaga inwestorów skupia się na głównej parze walutowej, gdzie kurs EUR/USD odnotował niewielkie podejście wzrostowe do poziomu 1,1608, sygnalizującego osłabienie dolara. Ruch ten był w głównej mierze spowodowany silną przeceną na rynku ropy naftowej, wywołaną doniesieniami o możliwym, natychmiastowym zniesieniu amerykańskich sankcji wobec irańskiego surowca. Mogły również wpłynąć oczekiwania przed pierwszym posiedzeniem amerykańskiej Rezerwy Federalnej pod przewodnictwem Kevina Warsha.

Reklama

Zobacz także

Niskie prowizje i brak ukrytych opłat – otwórz rachunek w Saxo Banku (Link afiliacyjny – zarabiamy na prowizji)

Decyzjawydaje się czysto formalna — zarówno konsensus ekonomistów, jak i wyceny na rynku terminowym jednoznacznie wskazują na utrzymanie stóp procentowych na obecnym poziomie. Niemniej, aspekt komunikacji budzi emocje, ponieważ nowy prezes stanie przed kluczowym testem wiarygodności w oczach międzynarodowego kapitału.

Kurs USD/PLN, odzwierciedlając poprawę globalnego sentymentu, spadł w okolice lokalnych minimów, osiągając poziom 3,6519 zł. Złoty w pełni wykorzystuje powrót szerokiego rynku do nastrojów risk-on w oczekiwaniu na wieczorne posiedzenie Fed.

„Według naszej analizy, najbardziej prawdopodobne jest uzależnienie przyszłych decyzji od napływających danych oraz zapowiedź stopniowego i powolnego zmniejszania bilansu Fed. Taki scenariusz powinien ustabilizować kurs dolara, co mogłoby spowodować ponowne przesunięcie uwagi inwestorów na rynku FX w stronę lokalnych fundamentów, które pozostają korzystne dla złotego. W tym otoczeniu, kursy EUR/PLN i USD/PLN mogłyby zmierzać odpowiednio w kierunku 4,23 i 3,64, choć jest to bardziej prawdopodobne w perspektywie czwartku” – napisali ekonomiści PKO BP w porannym komentarzu.

Zmiany na kursach CHF/PLN oraz GBP/PLN

W środę notowania szwajcarskiej waluty okazują się mocniejsze. Kurs CHF/PLN wzrósł rano do poziomu 4,6146 zł, oddalając się od wtorkowych minimów poniżej 4,60 zł. W czwartek frank może zareagować jeszcze silniej ze względu na decyzję SNB w sprawie stóp procentowych. Z kolei brytyjska funt, pomimo względnej odporności na globalne zawirowania, również musiał ulec sile polskiego złotego – para GBP/PLN ponownie spadła i jest notowana na poziomie 4,9015 zł, czyli o ponad 1 grosz poniżej poziomu sprzed dnia o tej samej porze. Niemniej, na ten ruch mogły wpłynąć poranne dane dotyczące inflacji CPI na Wyspach. Ta w maju okazała się nieznacznie niższa (2,8%) niż prognozowane 3%. Jutro poznamy decyzję Banku Anglii.

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *