Związkowcy stają do konfrontacji z Dino Polska. Obszerne dowody dotyczące rzekomych naruszeń prawa trafiły do kancelarii prawniczej, a sprawa ma zostać przedstawiona Prokuraturze Krajowej. W tle pojawiają się zarzuty dotyczące zwolnień pracowników, działalności związkowej, funduszu socjalnego oraz zapowiedzi akcji strajkowej na szeroką skalę.

Przedstawiciele związku zawodowego OPZZ Konfederacja Pracy w Handlu przekazali do kancelarii prawnej obszerny materiał dowodowy dotyczący rzekomych nieprawidłowości w funkcjonowaniu Dino Polska. Obecnie sprawa ma zostać przedłożona Prokuraturze Krajowej.
Obszerny materiał dowodowy
Według organizacji pracowniczej, zgromadzona dokumentacja obejmuje szereg potencjalnych naruszeń przepisów prawa pracy oraz ustawy o związkach zawodowych. Związek deklaruje, że jego celem jest doprowadzenie do wyjaśnienia wszystkich zgłaszanych nieprawidłowości i pociągnięcie do odpowiedzialności osób, które mogły dopuścić się naruszeń.
– Nikt nie powinien stać ponad prawem. Posiadanie statusu jednego z najbogatszych ludzi na świecie, jakim jest właściciel Dino Polska, nie daje przyzwolenia na obchodzenie przepisów w swojej działalności.
Przygotowaliśmy obszerne dowody i przekazaliśmy je kancelarii prawnej, z którą współpracujemy w wielu postępowaniach dotyczących łamania prawa – poinformował portal Bankier.pl Wojciech Jendrusiak, przewodniczący OPZZ Konfederacja Pracy w Handlu.
Zarzuty dotyczące prawa pracy i działalności związkowej
Wśród kwestii podnoszonych przez związkowców znajdują się między innymi zarzuty dotyczące rozwiązywania umów o pracę bez wymaganych konsultacji ze stroną społeczną. Zdaniem przedstawicieli związku takie konsultacje są obligatoryjne i powinny poprzedzać określone decyzje kadrowe.
Kolejnym poruszanym zagadnieniem jest brak Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych. Według związku fundusz powinien funkcjonować w spółce od lat, jednak – jak twierdzą jego przedstawiciele – nie został on powołany od początku działalności przedsiębiorstwa.
Organizacja zarzuca również spółce nieudostępnianie regulaminu pracy oraz regulaminu wynagradzania mimo kierowanych wniosków. Zdaniem związku może to stanowić naruszenie przepisów ustawy o związkach zawodowych.
Wśród zgłaszanych nieprawidłowości znalazła się także kwestia bezprawnych zwolnień działaczy związkowych oraz nieprzekazywania składek członkowskich potrącanych z wynagrodzeń pracowników, którzy wyrazili na to pisemną zgodę.
Spór zbiorowy i zarzuty utrudniania negocjacji
Związkowcy twierdzą ponadto, że zarząd Dino Polska utrudnia prowadzenie sporu zbiorowego. Według przedstawionego stanowiska spółka miała nie uczestniczyć w obowiązkowych rokowaniach w wymaganym zakresie, a podczas mediacji reprezentowana była przez zewnętrzne kancelarie prawne zamiast osób posiadających kompetencje decyzyjne.
Przedstawiciele organizacji wskazują również na przypadki niestawiania się pełnomocników spółki na wcześniej ustalonych terminach spotkań, co – ich zdaniem – utrudnia prowadzenie dialogu społecznego i skutkuje sporządzaniem jednostronnych protokołów rozbieżności.
Strajk generalny we wrześniu
W kwietniu związkowcy protestowali przez trzy dni przed siedzibą Dino Polska w Krotoszynie. Według przedstawicieli OPZZ Konfederacja Pracy w Handlu obecnie trwa pogotowie strajkowe. Organizacja zapowiada przygotowania do strajku generalnego, który ma się odbyć we wrześniu 2026 r.
– Skala nieprawidłowości i naruszeń prawa przy sporze zbiorowym ze strony Dino Polska jest tak znacząca, że uprawnia to związek OPZZ Konfederacja Pracy w Handlu do pominięcia obowiązku przeprowadzania referendum strajkowego, co zostało oficjalnie potwierdzone przez ministerstwo – twierdzi Wojciech Jendrusiak.
Na moment publikacji stanowiska spółka Dino Polska nie przedstawiła odpowiedzi na opisane zarzuty. Ewentualne postępowania prowadzone przez organy ścigania będą miały na celu weryfikację zasadności przedstawionych przez związek twierdzeń.
