„Cyfrowe” porozumienie USA z Iranem zatwierdzone w nocy. Oficjalna ceremonia odwołana

Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump ogłosił w nocy ze środy na czwartek, że zawarł wstępne porozumienie z Iranem. Informację tę przekazał mediom podczas wychodzenia z kolacji odbywającej się w Wersalu.

"Cyfrowe" porozumienie USA z Iranem podpisane w nocy. Oficjalna ceremonia odwołana

fot. Evelyn Hockstein / /  Reuters / Forum

– Podpisane. Właśnie to podpisałem w Wersalu – oznajmił Trump dziennikarzom, wychodząc z pałacu w okolicach pierwszej w nocy, żegnając się z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem i jego małżonką Brigitte.

Wcześniej doniesienia amerykańskich mediów wskazywały, że dokument został sygnowany przez prezydenta USA w trakcie kolacji w Wersalu. Według anonimowego źródła CNN, amerykańska strona przekazała skan podpisanego memorandum przedstawicielom Iranu.

Esmail Baghaei, rzecznik irańskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych, poinformował natomiast, że prezydent Iranu Masud Pezeszkian złożył „cyfrowy” podpis pod memorandum, jak podaje „NYT”. Baghaei dodał: „Memorandum między Iranem a USA zostało już oficjalnie sfinalizowane, ponieważ obie strony złożyły pod nim podpisy”.

Podkreślił, że zaplanowana na piątek ceremonia podpisania dokumentu w Szwajcarii nie dojdzie do skutku, choć zespoły negocjacyjne obu państw nadal będą obecne w tym kraju. Biały Dom nie odniósł się do kwestii piątkowej ceremonii. Ministerstwo Spraw Zagranicznych Iranu podało, że dokument został sporządzony w językach angielskim i perskim.

Porozumienie przedstawione przez Biały Dom w środę zakłada między innymi niezwłoczne otwarcie cieśniny Ormuz, zakończenie amerykańskiej blokady handlowej, tymczasowe uchylenie sankcji na irańską ropę naftową, rozpoczęcie negocjacji trwających 60 dni w sprawie irańskiego programu atomowego, a także zniesienie wszelkich restrykcji, odblokowanie aktywów i realizację programu odbudowy Iranu o szacowanej wartości 300 miliardów dolarów.

Wcześniej w środę w Paryżu prezydent USA Donald Trump stwierdził, że byłoby nierozsądne, aby Iran nie miał prawa do posiadania rakiet balistycznych, tak jak inne państwa. Zaznaczył, że nie uważa 60-dniowego terminu na finalizację porozumienia za sztywną granicę.

W Paryżu Trump rozwijał swoje wcześniejsze wypowiedzi z konferencji prasowej w Evian-les-Bains podczas szczytu G7. Wówczas bagatelizował ryzyko związane z irańskim programem pocisków balistycznych, sugerując, że skoro Arabia Saudyjska dysponuje takimi rakietami, to Iran również powinien mieć do nich dostęp. Dodał, że pociski balistyczne „nie stanowią problemu”, ponieważ „rakiety (konwencjonalne) szkodzą niewielkiemu obszarowi, ale nie niszczą planety”, w przeciwieństwie do broni jądrowej.

Po wylądowaniu w Paryżu, zapytany przez dziennikarzy o te słowa, Trump potwierdził, że nie sprzeciwia się posiadaniu przez Iran rakiet balistycznych.

– Mówię, że jeśli inne kraje je posiadają, to jest to nieco niesprawiedliwe, aby oni (Iran) nie mieli ich wcale – zaznaczył. Dodał, że posiadanie przez Iran rakiet w „pewnym zakresie” byłoby „akceptowalne”.

Na początku konfliktu z Iranem urzędnicy administracji, w tym sekretarz stanu Marco Rubio, podnosili kwestię ograniczenia irańskiego arsenału pocisków balistycznych jako jeden z głównych celów działań wojennych, argumentując, że stanowi on dla Iranu „parasol”, pod którym Teheran zamierza chronić swój program atomowy. Trump w Evian sugerował, że kwestia irańskiego arsenału rakietowego będzie przedmiotem odrębnych dyskusji z udziałem Stanów Zjednoczonych i krajów Zatoki Perskiej.

Podczas rozmowy z dziennikarzami na lotnisku Orly, przed kolacją organizowaną przez prezydenta Francji Emmanuela Macrona w Wersalu, Trump poruszył również inne aspekty negocjacji z Iranem. Zapowiedział, że wstępne porozumienie zostanie podpisane w ciągu 48 godzin przez wiceprezydenta J.D. Vance’a i że 60-dniowy okres na wypracowanie końcowej umowy nie jest dla niego ostateczną granicą.

– Dopóki będą się dobrze zachowywać, to nie przejmuję się tym aż tak bardzo – powiedział.

W rozmowie z dziennikarzami Trump odniósł się także do wojny na Ukrainie, oceniając, że Kijów radzi sobie dobrze na froncie, pomimo ataków ze strony silniejszego przeciwnika. Ponownie stwierdził, że może przywrócić sankcje na rosyjską ropę, biorąc pod uwagę obniżającą się cenę tego surowca.

Prezydent USA przyznał również, że najbardziej preferowałby anulowanie umowy handlowej USMCA (następczyni NAFTA) z Kanadą i Meksykiem, a umowa ta może wygasnąć. Umowa z dwoma największymi partnerami handlowymi USA znajduje się obecnie w fazie renegocjacji przewidzianych traktatem. Zgodnie z jej postanowieniami – wynegocjowanymi przez Trumpa w pierwszej kadencji – w przypadku braku porozumienia o jej przedłużeniu, układ straci ważność w 2036 roku.

Z Waszyngtonu Oskar Górzyński, Natalia Dziurdzińska (PAP)

ndz/wr/

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *