Pałac Westminsterski chyli się ku upadkowi – taki raport otrzymali członkowie brytyjskiego parlamentu. Już na pilne naprawy Londyn musi przeznaczyć „natychmiast” 11 miliardów funtów. Całkowity koszt przedsięwzięcia wyniesie około 39 miliardów. – Każdy dzień zwłoki generuje dodatkowe wydatki – ostrzega Najwyższa Izba Kontroli.

Obecność azbestu, ryzyko pożarowe, zużyta instalacja elektryczna oraz pogarszający się stan „historycznej struktury budynku” – obraz Pałacu Westminsterskiego, który wyłania się z raportu przedstawionego izbom, można streścić jednym słowem: ruina. Renowacja miała rozpocząć się już w 2018 roku, ale kolejne rządy odkładały tę decyzję, a koszty stale rosną – każdy dzień zwłoki to miliony funtów.
39 miliardów funtów i 60 lat prac. Brytyjski parlament to dziś ruina z azbestem
Zarząd odpowiedzialny za nadzór nad renowacją zwrócił się do parlamentarzystów z prośbą o ograniczenie proponowanych metod odnowy z czterech do dwóch. Pierwsza opcja, której szacowany koszt wynosi od 11 do 16 miliardów funtów, zakładałaby całkowite opróżnienie obiektu i tymczasowe przeniesienie parlamentu w inne miejsce. W takim scenariuszu renowacja trwałaby 24 lata. Dla Izby Lordów już przewidziano lokalizację w pobliskim Centrum Konferencyjnym imienia Królowej Elżbiety II.
Druga możliwość, opiewająca na około 39 miliardów funtów, obejmuje przeprowadzenie prac przy jednoczesnym funkcjonowaniu obrad. W takim przypadku proces rewitalizacji wydłużyłby się nawet do 60 lat. Istnieje jednak większe ryzyko presji związanej z kosztami i harmonogramem, ponieważ plan jest mniej szczegółowo opracowany.
Paraliż decyzyjny wokół odnowy Pałacu Westminsterskiego
Wybór musi zostać dokonany najpóźniej do 2030 roku. Wcześniej bowiem same prace przygotowawcze, wyceniane na 3 miliardy funtów, zajmą około 7 lat. Oba warianty zakładają rozpoczęcie gruntownego remontu w 2032 roku, jeśli parlamentarzyści się przeniosą, lub w 2034 roku – jeśli pozostaną w budynku.
Nie ma idealnego rozwiązania tej sytuacji, ponieważ każde z nich wiąże się z ryzykiem i kosztami. Jednak brak działania sam w sobie niesie ze sobą poważniejsze konsekwencje, ponieważ z czasem pałac może stać się niezdatny do użytku – informuje urząd.
Niemniej jednak, jest pewne, że kosztorys tego przedsięwzięcia będzie w znacznym stopniu zależał od terminowego podjęcia działań.
Jest wiadome, że obecne decyzje wpłyną na sposób pracy parlamentarzystów na nadchodzące dziesięciolecia.
oprac. aw
