Bank Japonii (BoJ) podwyższył we wtorek krótkoterminową stopę procentową do poziomu niespotykanego od ponad trzech dekad. Ta decyzja wpisuje się w trwający proces normalizacji polityki monetarnej przez władze monetarne, wymuszony przez presję cenową i osłabienie krajowej waluty. Posiedzenie miało jednak nietypowy charakter ze względu na nieobecność prezesa banku centralnego.

Wtorkowa decyzja o zwiększeniu głównych stóp procentowych o 25 punktów bazowych – z 0,75% do 1% – była zgodna z oczekiwaniami rynkowymi i stanowi pierwszy taki ruch od grudnia ubiegłego roku. Ostatni raz stopy procentowe w Kraju Kwitnącej Wiśni znajdowały się na takim poziomie w 1995 roku.
Głosowanie nad zmianą parametrów polityki pieniężnej zakończyło się wynikiem 7-1. W posiedzeniu nie brał udziału prezes Banku Japonii Kazuo Ueda, który jest hospitalizowany na okres dwóch tygodni z powodu leczenia infekcji torbieli wątroby. Jego obowiązki reprezentowania instytucji, w tym podczas konferencji prasowej, przejął wiceprezes Shinichi Uchida.
Przeciwko podwyżce opowiedział się tylko Toichiro Asada. Nowy członek gremium, mianowany w kwietniu przez premier Sanae Takaichi (znaną z gołębiej polityki monetarnej), argumentował, że zagrożenia dla spowolnienia gospodarczego wynikające z sytuacji geopolitycznej na Bliskim Wschodzie nadal przeważają nad ryzykiem inflacyjnym.


Japońskie stopy procentowe – ostatnie 31 lat (TradingView)
Nacisk energetyczny i osłabiony jen
W oficjalnym komunikacie Bank Japonii zaznaczył, że zagrożenie gwałtownym spadkiem koniunktury gospodarczej zmalało dzięki rządowym programom ochronnym wspierającym gospodarstwa domowe oraz dywersyfikacji źródeł dostaw energii. Jednocześnie podkreślono niepokojący trend wzrostu cen hurtowych. W maju wskaźnik inflacji producenckiej (PPI) w Japonii przyspieszył do 6,3% rok do roku, osiągając najwyższe tempo wzrostu od ponad trzech lat.
„Przenoszenie kosztów wynikających ze wzrostu cen ropy naftowej w relacjach między przedsiębiorstwami postępuje w dość szybkim tempie, co może skutkować podwyżką cen konsumpcyjnych w szerokim wachlarzu dóbr” – ocenił bank centralny, ostrzegając przed ryzykiem trwałego oddalenia się od celu inflacyjnego.
Dodatkowym czynnikiem skłaniającym do zaostrzenia polityki monetarnej była sytuacja jena. Mimo interwencji walutowych przeprowadzonych przez japoński rząd, szacowanych na 11,7 biliona jenów (73,5 miliarda dolarów), przez większą część czerwca waluta ta utrzymywała się na niskim poziomie, oscylując wokół 160 jenów za dolara.
Słaba waluta sprzyja japońskiemu eksportowi, ale jednocześnie zwiększa koszty importowanych surowców. Chociaż oficjalna inflacja CPI spowolniła w kwietniu do 1,4% dzięki rządowym dotacjom i ulgom podatkowym, analitycy przewidują ponowne przyspieszenie tego wskaźnika powyżej progu 2% jeszcze w bieżącym roku.
Zmiany w programie skupu obligacji i rekordy na giełdzie
Równocześnie z podwyżką stóp, Bank Japonii dokonał modyfikacji planu redukcji skupu obligacji skarbowych (JGB). Bank zdecydował, że od kwietnia 2027 roku wstrzyma proces zmniejszania zakupów i utrzyma stały miesięczny dopływ kapitału na rynek długu na poziomie około 2 bilionów jenów (12,5 miliarda dolarów). Zaniechano również corocznych, formalnych przeglądów tego programu na rzecz bieżących dostosowań podczas standardowych posiedzeń.
Reakcja rynków finansowych na decyzję BoJ o podniesieniu stóp procentowych była zróżnicowana. Główny indeks tokijskiej giełdy Nikkei 225 wzrósł o około 1%, po raz pierwszy w historii przekraczając barierę 70 000 punktów.
Jen odnotował minimalne umocnienie o 0,1%, osiągając poziom 160,21 za dolara. Rentowności 10-letnich obligacji skarbowych wzrosły o 3,5 punktu bazowego, dochodząc do poziomu 2,61%.
Analitycy, na których powołuje się agencja Reuters, prognozują, że po czerwcowej decyzji Bank Japonii utrzyma umiarkowane tempo podwyżek (raz na pół roku lub rok), a kolejna decyzja o zwiększeniu stopy referencyjnej do poziomu 1,25% może zostać podjęta w czwartym kwartale 2026 roku.
MM
