Prawie 200 tys. zł stracił mieszkaniec Skwierzyny, bo dał się nabrać oszustom podszywającym się pod funkcjonariusza policji i prokuratora. Przekonali go, że jego pieniądze są zagrożone, a on może je ochronić i pomóc w ujęciu przestępców – podała we wtorek młodszy aspirant Alicja Kowalczyk z Komendy Powiatowej Policji w Międzyrzeczu.

Najpierw z 77-latkiem nawiązał kontakt telefoniczny nieznajomy, przedstawiając się jako funkcjonariusz policji. Oszust zarzekał się, że pomoże w schwytaniu grupy przestępczej odpowiedzialnej za finansowe wyłudzenia. W trakcie rozmowy mężczyzna usłyszał informację, że jego zgromadzone środki również mogą zostać w każdej chwili przejęte.
Następnie do konwersacji włączył się domniemany prokurator. Twierdził, że jedynym sposobem na zabezpieczenie środków jest współdziałanie z organami ścigania.
– Pod wpływem nacisku i obawy o utratę środków pieniężnych poszkodowany wykonał przelewy na konto bankowe wskazane przez oszustów. Dopiero po rozmowie z kolegą uświadomił sobie, że padł ofiarą przestępstwa. Suma strat sięgnęła blisko 200 tys. zł – oznajmiła mł. asp. Kowalczyk.
Podobnie jak w tej sytuacji, sprawcy bardzo często wykorzystują lęk, presję czasu i zaufanie do instytucji państwowych. W celu wyłudzenia pieniędzy konstruują wiarygodne opowieści o zagrożonych funduszach, atakach hakerów na konta bankowe czy potrzebie udziału w policyjnej akcji.
Policjanci apelują, by nie ulegać opowieściom o zagrożonych oszczędnościach i tajnych operacjach służb. Przypominają, że funkcjonariusze, prokuratorzy i pracownicy innych organów państwowych nigdy nie żądają przekazywania środków finansowych w celu ich ochrony.
– Chwila refleksji oraz konsultacja z najbliższymi mogą ochronić przed pozbawieniem dorobku całego życia. Oszuści bezustannie modyfikują swoje metody działania, dlatego najskuteczniejszą obroną jest ostrożność, zdrowy rozsądek i ograniczone zaufanie wobec osób nawiązujących kontakt telefoniczny w sprawach finansowych – zaznaczyła policjantka. (PAP)
mmd/ joz/
