Minister spraw zagranicznych Iranu: Porozumienie z USA nigdy nie było tak blisko

Szef irańskiej dyplomacji Abbas Aragczi oznajmił w piątek, że wstępne porozumienie pomiędzy Iranem a Stanami Zjednoczonymi jest bliżej niż kiedykolwiek wcześniej. Zwrócił się również do środków masowego przekazu z prośbą o powstrzymanie się od spekulacji na temat jego treści. Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump udostępnił komunikat Aragcziego na swoich profilach w mediach społecznościowych.

Szef irańskiej dyplomacji: Umowa z USA nigdy nie była bliższa

fot. Sha Dati / / Xinhua News Agency

„Wszystkie szczegóły zostaną przedstawione opinii publicznej we właściwym czasie” – napisał Aragczi na platformie X.

Biały Dom: uzgodniliśmy treść porozumienia z Iranem, 80-85 proc. szans na sukces

Treść wstępnego porozumienia została już uzgodniona z Iranem – przekazał w piątek wysokiej rangi urzędnik administracji USA dziennikarzom. Podkreślił, że Iran będzie czerpał korzyści ekonomiczne w miarę realizacji postanowień umowy, w tym dotyczących likwidacji programu nuklearnego i wywozu wzbogaconego uranu.

Urzędnik, który pragnął zachować anonimowość podczas briefingu telefonicznego, nakreślił zarys wstępnego, 60-dniowego porozumienia (memorandum of understanding, MOU), które miałoby doprowadzić do otwarcia cieśniny Ormuz. Zaznaczył, że chociaż obie strony „nie dotarły jeszcze do mety, to są bardzo blisko”. Rano w piątek oceniał szanse na podpisanie na 75 proc., obecnie szacuje je na 80–85 proc.

Według przedstawiciela administracji porozumienie opiera się na czterech filarach:

  1. Otwarcie cieśniny Ormuz i zniesienie blokady;
  2. Likwidacja irańskiego programu nuklearnego wraz z przekazaniem stronie amerykańskiej wzbogaconego materiału, który ma zostać „zniszczony na miejscu, a następnie wywieziony z kraju”;
  3. Długoterminowy pokój regionalny;
  4. System inspekcji zapewniający weryfikację zobowiązań.

W zamian Iran ma uzyskać stopniowe łagodzenie sankcji i ponowną integrację z globalną gospodarką. Przedstawiciel Białego Domu kategorycznie zaprzeczył doniesieniom o wypłaceniu Teheranowi określonych kwot – 12, 6 czy 1 miliarda dolarów – w momencie podpisania memorandum.

– Irańczycy nie otrzymują niczego w momencie podpisania MOU ani w trakcie samych negocjacji. Korzyści ekonomiczne otrzymują za realizację swoich zobowiązań – podkreślił.

Nie podał szczegółów dotyczących tych korzyści, ograniczając się do ogólnych zasad.

– Nie wierzę, że dotrzymają umowy. Wierzę jednak, że skonstruowaliśmy ją w taki sposób, że nie otrzymają swoich korzyści, dopóki my nie otrzymamy naszych – stwierdził.

Iran zobowiąże się bezterminowo do niewytwarzania broni jądrowej, co rozmówca określił jako „znaczący ustępstwo, na którym prezydentowi bardzo zależało”. Po podpisaniu MOU przewidziano 60-dniowe negocjacje techniczne dotyczące szczegółów likwidacji programu i wywozu materiału rozszczepialnego.

Urzędnik nie podał dokładnej daty ani miejsca podpisania porozumienia. Rozważana jest m.in. Europa jako „lokalizacja pośrednia” między Stanami Zjednoczonymi a Iranem.

Według przedstawiciela administracji amerykańskiej najwyższy przywódca Iranu Modżtaba Chamenei jest „zadowolony z obecnego etapu negocjacji”, co potwierdzili rozmówcy zarówno z cywilnego, jak i wojskowego kierownictwa Iranu. Urzędnik przyznał, że w irańskim systemie istnieją głosy sprzeciwu wobec porozumienia, ale – jak ocenił – „panuje szeroki konsensus w Korpusie Strażników Rewolucji (IRGC), wśród zwolenników twardej linii i wśród kierownictwa cywilnego, że jest to dobre i akceptowalne porozumienie”.

Zapytany o stanowisko Izraela, którego przedstawiciele mieli wyrażać poważne obawy co do umowy, przedstawiciel administracji potwierdził, że prezydent Donald Trump rozmawiał w czwartek z premierem Benjaminem Netanjahu. – Kiedy zobaczą pełne warunki porozumienia i zrozumieją, że Irańczycy muszą wypełnić swoje zobowiązania, zanim my dostarczymy jakiekolwiek korzyści, poczują się z nim komfortowo – zaznaczył.

Dodał, że obecna nieufność strony izraelskiej dotyczy „błędnie relacjonowanych szczegółów”, a nie faktycznych zapisów MOU. Jednocześnie przestrzegł przed dawaniem wiary sposobowi, w jaki media irańskie opisują porozumienie, twierdząc, że jest to element ich propagandy, nastawionej na wewnętrzne „sprzedanie” porozumienia.

Wśród zmian, które w ostatnich tygodniach przybliżyły porozumienie, przedstawiciel administracji wymienił osłabioną kontrolę Iranu nad cieśniną Ormuz – przez którą w ostatnich tygodniach popłynęło więcej ropy niż w początkowej fazie konfliktu – oraz doprecyzowanie zapisów dotyczących zniszczenia i wywozu wzbogaconego materiału.

Wycieki dotyczące dokumentu porozumienia

Amerykański prezydent ogłosił w czwartek wieczorem, że osiągnął „znakomite” porozumienie dotyczące wojny z Iranem, które ma zostać wkrótce podpisane. Według Trumpa przywódca Iranu Modżtaba Chamenei zgodził się na treść wstępnej umowy. Władze irańskie oficjalnie tego jednak nie potwierdziły.

W irańskich i zachodnich mediach od czwartku zaczęły pojawiać się przecieki treści dokumentu. Trump napisał w piątek, że Iran ujawnił „kłamliwym mediom” zapisy umowy, ale są one niezgodne z wynegocjowanymi warunkami. Oskarżył również władze w Teheranie o nieuczciwość i brak dobrej wiary.

W rozpoczętej 28 lutego wojnie między Stanami Zjednoczonymi a Izraelem z Iranem od 8 kwietnia formalnie trwa chwiejny rozejm. W tym czasie, pomimo negocjacji mających na celu zakończenie konfliktu, dochodziło do wzajemnych ostrzałów, które nasiliły się w ostatnich dniach.

Minister Abbas, opisując wstępną umowę, użył terminu „porozumienie z Islamabadu”, nawiązując do stolicy Pakistanu. W tym kraju na początku kwietnia odbyły się pierwsze i jedyne bezpośrednie negocjacje między wysokimi rangą przedstawicielami obu stron. Pakistan nadal jednak pełnił rolę pośrednika w rokowaniach.

„Potwierdzamy, że osiągnięto ostateczny, uzgodniony tekst porozumienia pokojowego i Pakistan ściśle współpracuje z obiema stronami nad finalizacją kolejnych kroków” – przekazał z kolei na platformie X premier tego kraju Shehbaz Sharif. On również ostrzegł przed „kampanią dezinformacyjną prowadzoną przez tych, którzy chcą sabotować porozumienie pokojowe”.

Według doniesień medialnych porozumienie zakłada między innymi przedłużenie rozejmu, które obejmie również walki Izraela z proirańskim Hezbollahem w Libanie; otwarcie cieśniny Ormuz blokowanej przez Iran; uwolnienie części zamrożonych za granicą funduszy tego państwa oraz 60 dni na wynegocjowanie ostatecznej umowy dotyczącej programu nuklearnego Teheranu. W wersjach przytaczanych przez media irańskie i zachodnie pojawiają się jednak pewne rozbieżności.

Wiceprezydent Stanów Zjednoczonych J.D. Vance oświadczył w piątek, że Iran nie otrzyma zamrożonych środków jedynie za podpisanie umowy czy udział w spotkaniu, ale dopiero po spełnieniu swoich zobowiązań.

Z Los Angeles Oskar Górzyński (PAP)

adj/ ap/

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *