Taiwan Semiconductor Manufacturing Company (TSMC), światowy lider w produkcji najnowocześniejszych półprzewodników, zmaga się ze wzrostem kosztów operacyjnych. Dyrektor finansowy firmy, Wendell Huang, w rozmowie z BBC potwierdził, że inflacja generuje większe wydatki, co może nieuchronnie skutkować podwyżkami cen.

Taka decyzja miałaby szerokie konsekwencje, począwszy od zwiększenia kosztów związanych z infrastrukturą sztucznej inteligencji (AI), aż po wyższe ceny dla konsumentów końcowych w zakresie elektroniki użytkowej. Chociaż firma nie przewiduje nagłych, wielokrotnych podwyżek, prezes TSMC, CC Wei, zadeklarował gotowość do dostosowania cen w ślad za rynkiem.
Globalna obecność wymuszona przez rynek, nie przez politykę
Sektor półprzewodników znajduje się w centrum nasilających się napięć handlowych między Stanami Zjednoczonymi a Chinami. Pomimo apeli Waszyngtonu o umocnienie łańcuchów dostaw, TSMC utrzymuje, że rozbudowa nowych zakładów produkcyjnych w USA, Niemczech i Japonii jest odpowiedzią na ogromne zapotrzebowanie ze strony klientów, a nie wynikiem nacisków geopolitycznych.
Przeczytaj także
Szpiegostwo przemysłowa w TSMC. Tajemnice chipów sprzedane Japończykom
Huang zaznaczył ponadto, że najbardziej zaawansowana i innowacyjna produkcja pozostanie zlokalizowana na Tajwanie. Jak wskazał, przeniesienie całego ekosystemu produkcyjnego do Stanów Zjednoczonych byłoby niezwykle złożone i mogłoby potrwać od pięciu do nawet ponad dziesięciu lat, co stanowi wyzwanie dla planów amerykańskiej polityki przemysłowej.
Rozkwit AI to nie przejściowe zjawisko
Na rynkach giełdowych pojawiają się obawy, że intensywne inwestycje w obszarze sztucznej inteligencji mogą okazać się nietrwałą bańką, co niedawno spowodowało spadki na akcjach firm technologicznych. Przedstawiciele TSMC jednak zdecydowanie dementują te obawy. Wendell Huang podkreśla silne przekonanie firmy o trwałości „megatrendu AI”.
Dzieje się tak, ponieważ głównymi nabywcami tych technologii są potentaci technologiczni dysponujący znacznymi środkami finansowymi, którzy są w stanie utrzymać wielomiliardowe inwestycje.
Obecnie TSMC znajduje się pod ogromną presją, próbując sprostać bezprecedensowemu popytowi. „Nasi klienci zgłaszają zapotrzebowanie na tak znaczący wzrost, że naszym jedynym celem jest rozwijanie się w najszybszym możliwym tempie” – podsumował Huang.
Oprac. JM
