Polscy parlamentarzyści z koalicji rządzącej uważają, że proponowana ustawa o bonie senioralnym i opiece długoterminowej ma na celu uporządkowanie systemu wsparcia dla osób starszych. Z kolei posłowie PiS argumentują, że jest to próba ratowania wizerunku rządu kosztem seniorów. Ostateczna decyzja w sprawie dalszego losu projektu zostanie podjęta podczas sesji głosowań.

We wtorek odbyło się drugie czytanie rządowego projektu ustawy dotyczącej bonu senioralnego oraz opieki długoterminowej. Nowe przepisy wprowadzają m.in. bon senioralny, który ma stanowić wsparcie dla osób po 65. roku życia w ich codziennym funkcjonowaniu, zapewniając dostęp do niezbędnych usług i pomocy.
PiS krytykuje bon senioralny: Wsparcie tylko dla 20 tys. osób
Posłanka Joanna Borowiak z PiS wyraziła opinię, że projekt stanowi próbę „ratowania wizerunku rządu kosztem seniorów”. Podkreśliła, że powiązanie bonu senioralnego z opieką długoterminową może stygmatyzować osoby starsze. Zaznaczyła, że wielu seniorów prowadzi aktywny tryb życia, angażując się w pracę zawodową, społeczną i rodzinną, a nie są jedynie osobami potrzebującymi opieki. Jak wskazała, proponowane rozwiązanie obejmie zaledwie około 20 tysięcy seniorów, a jego beneficjenci mogą stracić prawo do dotychczasowego wsparcia.
– Domagamy się od rządu wdrożenia bonu senioralnego jako niezależnego instrumentu polityki senioralnej, odpowiadającego na zróżnicowane potrzeby osób starszych, a także zachowania i wzmocnienia istniejącej ustawy o osobach starszych, zamiast jej likwidacji – powiedziała. Poinformowała również, że klub PiS przedstawił pakiet poprawek do omawianego projektu.
Bon senioralny ma odciążyć rodziny i opiekunów
Iwona Maria Kozłowska z Koalicji Obywatelskiej oceniła, że projektowana ustawa to jedna z kluczowych inicjatyw ostatnich lat mających na celu uporządkowanie systemu wsparcia dla seniorów oraz osób wymagających długoterminowej opieki.
Zauważyła, że dotychczas świadczenia i usługi były rozproszone między system ochrony zdrowia a pomoc społeczną. Projekt wprowadza ujednoliconą definicję opieki długoterminowej, obejmującą zarówno aspekty zdrowotne, jak i społeczne. Ponadto, przewiduje utworzenie stanowiska koordynatora ds. opieki długoterminowej oraz mechanizmy współpracy między placówkami medycznymi i pomocowymi.
Kozłowska podkreśliła, że szczególne zainteresowanie budzi bon senioralny. Usługi w ramach tego bonu mają obejmować pomoc w codziennych obowiązkach, wsparcie w dostępie do świadczeń zdrowotnych oraz opiekę higieniczno-pielęgnacyjną. Reprezentowana przez nią formacja, Koalicja Obywatelska, zapowiedziała głosowanie za przyjęciem projektu. Posłanka wniosła o skierowanie projektu ustawy bezpośrednio do trzeciego czytania.
Wsparcie w codziennych czynnościach i higienie
Agnieszka Maria Kłopotek z Polskiego Stronnictwa Ludowego zaznaczyła, że projekt stanowi próbę uporządkowania obecnego chaosu w relacjach między systemem ochrony zdrowia a pomocą społeczną.
Obecnie osoby starsze i ich rodziny często mają trudności z określeniem, gdzie szukać pomocy, jakie świadczenia im przysługują, kto jest odpowiedzialny za koordynację wsparcia i do jakiej instytucji powinni się zwrócić. Projekt ustawy ma na celu zmianę tej sytuacji – stwierdziła.
Kłopotek podkreśliła również znaczenie uwzględnienia roli nieformalnych opiekunów, takich jak dzieci, wnuki, małżonkowie czy bliscy seniorów, którzy codziennie wykonują pracę opiekuńczą. – Państwo przez lata korzystało z ich poświęcenia, nie zapewniając im jednak niezbędnego wsparcia – dodała. Z tego powodu PSL zagłosuje za przyjęciem projektu.
Bon senioralny nagrodzi… nieskuteczne gminy?
Bożena Borowiec z klubu Lewicy zwróciła uwagę, że choć klub dostrzega „zalety i plusy” ustawy, budzi niepokój zapis dotyczący obligatoryjnego zadania gmin w zakresie organizowania opieki domowej.
– Czy w tak ważnej i długo oczekiwanej ustawie powinniśmy kierować strumień wsparcia do tych gmin, które nie wywiązują się z tego zadania? Jakbyśmy mówili tym, którzy są efektywni: wy jesteście skuteczni, to teraz zajmiemy się tymi nieskutecznymi – powiedziała Borowiec. Zasugerowała, aby zamiast tego brać pod uwagę wskaźnik obciążenia demograficznego, wspierając przede wszystkim gminy zmagające się z szybszym starzeniem się populacji.
Czy 500 mln zł na bon senioralny wystarczy?
Witold Tumanowicz z Konfederacji przyznał, że koncepcja budowy systemu wsparcia dla seniorów jest zrozumiała. Jednocześnie zaznaczył, że efektywność tych rozwiązań zależy nie tylko od zapisów prawnych, ale także od zdolności organizacyjnych i finansowych wdrożenia. Obecnie realizacja programu ma być powierzona gminom, a koordynacja opieki długoterminowej przypadnie powiatom.
– Zgodnie z oceną skutków regulacji, przewidywane roczne koszty funkcjonowania programu wynoszą około 500 milionów złotych. W kontekście zmian demograficznych i rosnącego zapotrzebowania na opiekę długoterminową, kluczowe będzie monitorowanie, czy przeznaczone środki są wykorzystywane efektywnie i odpowiadają realnym potrzebom – zastrzegł Tumanowicz.
Koniec z chaosem między NFZ a pomocą społeczną
Wioleta Tomczak z Polski 2050 podkreśliła, że projekt jest bardzo potrzebny, ponieważ odpowiada na jedno z najpoważniejszych wyzwań społecznych, zdrowotnych i demograficznych stojących przed Polską.
– Obecnie pomoc dla osoby wymagającej opieki jest świadczona w ramach systemu ochrony zdrowia, pomocy społecznej i zabezpieczenia społecznego. Problemem jest to, że te systemy często funkcjonują równolegle, a nie synergicznie (…). Projektowana ustawa ma zmienić ten stan rzeczy (…). Dlatego klub parlamentarny Polska 2050 popiera ten projekt – oceniła.
Partia Razem ostrzega przed „protezami opieki”
Marta Stożek z Partii Razem zaznaczyła, że opieka długoterminowa jest obecnie „rozproszona, niejasna i w dużej mierze obciążająca rodziny, zwłaszcza kobiety”.
– Popieramy kierunek uporządkowania systemu, jednak nie możemy udawać, że sama koordynacja zastąpi usługi, kadry i środki finansowe. Koordynator bez odpowiednich narzędzi nie skróci kolejek, a bon senioralny nie może być substytutem powszechnego prawa do opieki, asystencji i wsparcia wytchnieniowego (…). Dlatego liczymy na wypracowanie niezbędnych rozwiązań – podkreśliła.
Decyzja o tym, czy projekt zostanie skierowany do dalszych prac w komisjach, czy bezpośrednio do trzeciego czytania, zostanie podjęta podczas sesji głosowań.(PAP)
iżu/ agz/
