Prezydent Korei Południowej Li Dze Mjung w poniedziałek, podsumowując pierwszy rok swojej prezydentury, ogłosił zamiar forsowania „całkowitej przewagi” kraju w dziedzinie nowoczesnych technologii. Zapewnił, że dla dobra całego regionu będzie nadal aktywnie działał na rzecz eliminacji broni nuklearnej z Półwyspu Koreańskiego.

– Poprzez mobilizację wszelkich zasobów administracji publicznej i sektora prywatnego, zapewnimy (Korei Płd. – PAP) niekwestionowaną pozycję lidera w sektorze zaawansowanych technologii – oznajmił Li na spotkaniu z mediami.
Zapowiedział, że wkrótce zostanie zainicjowany ambitny projekt inwestycyjny, który zapoczątkuje długoterminową transformację krajowej polityki gospodarczej; nie podał szczegółów. Zaznaczył jednocześnie, że dynamiczny rozwój nie może przynosić korzyści wyłącznie dużym konglomeratom. Pożytki płynące z innowacji powinny bezpośrednio trafiać do małych i średnich przedsiębiorstw, nowo powstałych firm oraz społeczności lokalnych we wszystkich regionach kraju – podkreślił.
W kontekście stosunków z Koreą Północną, Li przypomniał, że Pjongjang powiększa swoje zasoby militarne, produkując każdego roku materiał wystarczający do stworzenia „mniej więcej 10 do 15, a nawet do 20” głowic nuklearnych. Jednocześnie zdecydowanie odrzucił możliwość opracowania przez Koreę Południową broni atomowej. Uważa, że wciągnęłoby to inne kraje kontynentu w spiralę zbrojeń, prowadząc do powstania „bomb atomowych beczki prochu” – ocenił. Seul w dalszym ciągu będzie jednak starał się o pozyskanie własnych okrętów podwodnych zasilanych energią nuklearną.
Li objął najwyższe stanowisko w państwie na początku czerwca ubiegłego roku. Stanowisko przejął po Jun Suk Jeolu, odwołanym ze swojej funkcji wskutek impeachmentu po nieudanej próbie wprowadzenia stanu wojennego w kraju. Li w trakcie kampanii wyborczej obiecywał obywatelom zdecydowaną walkę z nieprawidłowościami na rynku nieruchomości, ograniczenie spekulacji finansowych na giełdzie, demontaż skorumpowanych układów oraz przeprowadzenie radykalnych reform strukturalnych. Od początku swojej prezydentury Li stara się również nawiązać dialog z Koreą Płn., jednak jego inicjatywy są stanowczo ignorowane przez reżim w Pjongjangu.
Krzysztof Pawliszak (PAP)
krp/ akl/
