Prezydent USA Donald Trump ocenił w piątek, że Rosja i Ukraina są bliskie osiągnięcia porozumienia pokojowego i przypisał sobie zasługę za to, że „doprowadził do tego punktu”. Skomentował w ten sposób propozycję prezydenta Wołodymyra Zełenskiego dotyczącą spotkania z rosyjskim przywódcą Władimirem Putinem.

Zapytany o list prezydenta Ukrainy do przywódcy Rosji z sugestią spotkania twarzą w twarz, Trump stwierdził, że nie sprzeciwia się takiej konfrontacji bez jego udziału.
– Pozwólcie im negocjować. To ja doprowadziłem go do tej sytuacji i myślę, że sprawa zostanie rozwiązana – powiedział Trump podczas rozmowy z przedstawicielami mediów na pokładzie samolotu Air Force One w drodze do Wisconsin.
Ponownie zaznaczył, że gdyby to on był prezydentem, konflikt nigdy by się nie rozpoczął, i podkreślił, że chociaż „(prezydent Joe) Biden dał im (Ukraińcom) wszystko”, to teraz Kijów ponosi „pełne koszty” otrzymanej broni.
Pomimo optymizmu wyrażanego przez Trumpa, Putin wcześniej w piątek odrzucił możliwość spotkania z Zełenskim. Putin oznajmił, że „nie widzi potrzeby spotykania się z nim” i wyraził zdziwienie, dlaczego Kijów nie chce, aby administracja prezydenta Donalda Trumpa była gwarantem rozmów pokojowych.
– Nie widzę sensu w naszym spotkaniu; celem strony ukraińskiej jest zatrzymanie naszej ofensywy, a nam potrzebne są porozumienia – oświadczył w piątek podczas Międzynarodowego Forum Gospodarczego w Petersburgu.
Nazwał również „nieodpowiednim” sposób komunikacji wybrany przez Zełenskiego. „Kijów uznał za możliwe przejście do publicznej debaty, a to jest całkowicie nieodpowiednie” – uzasadnił Putin odmowę spotkania.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski uznał w piątek odpowiedź rosyjskiego przywódcy na jego otwarty list z propozycją spotkania za dowód niechęci do zakończenia wojny i zasugerował, że rozczarowało to wielu światowych liderów.
„Niestety, strona rosyjska ponownie wybiera wojnę – wszyscy słyszeli dzisiejszą odpowiedź. Słabą odpowiedź. On po prostu nie chce zakończyć wojny. Sądzę, że wielu ludzi na świecie ta odpowiedź rozczarowała” – napisał Zełenski w komunikatorze Telegram.
Prezydent Ukrainy doszedł do wniosku, że Putin „nie chce niczego zmieniać i nie chce przyznać, że jego wojna jest korzystna tylko dla niego i dla tych, którzy na niej zarabiają – wszyscy oni byli dziś bardzo uśmiechnięci”.
„Oznacza to, że Rosja powinna mieć mniej pieniędzy, a presja na Rosję powinna być większa” – podsumował Zełenski, dziękując wszystkim, którzy wspierają Ukrainę i pragną autentycznego pokoju.
Zełenski w liście otwartym do Putina zasugerował osobiste spotkanie w celu omówienia zakończenia konfliktu i zadeklarował, że Ukraina jest gotowa do bezpośrednich rozmów między przywódcami obu państw.
Prezydent USA Donald Trump odniósł się w Białym Domu do inicjatywy prezydenta Zełenskiego, stwierdzając, że ogólnie uważa takie spotkanie za pozytywne.
Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)
osk/ fit/
