WALL STREET ZAPRASZA NA KOLEJNY REKORDOWY FESTIWAL. TO JUŻ POWOLI ROBI SIĘ NUDNE

Piotrkowska sesja na parkietach Nowego Jorku przyniosłakolejne historyczne maksimum dla indeksów Dow Jonesa, S&P500 i Nasdaqa.Siłą napędową tej hossy nadal pozostają firmy czerpiące korzyści zdynamicznego rozwoju generatywnej sztucznej inteligencji. W tle tych wydarzeńtrwa proces pokojowy na Bliskim Wschodzie.

Trwa festiwal rekordów na Wall Street. To już powoli staje się nudne

fot. Jeenah Moon / /  Reuters / Forum

W poniedziałek, pierwszy dzień czerwca, indeks Nasdaq Composite zanotowałwzrost o 0,42%, osiągając poziom 27 086,81 punktów. Indeks S&P500 zyskał dodatkowe 0,26%, dochodząc do pułapu 7 600,03 pkt. Średnia przemysłowa Dow Jonesa odnotowała skromny wzrost o 0,09% i po raz drugi w swojej historii zamknęła dzień powyżej poziomu 51 000 punktów.

WALL STREET ZAPRASZA NA KOLEJNY REKORDOWY FESTIWAL. TO JUŻ POWOLI ROBI SIĘ NUDNE 3

WALL STREET ZAPRASZA NA KOLEJNY REKORDOWY FESTIWAL. TO JUŻ POWOLI ROBI SIĘ NUDNE 4

Dokładnie taka sama sytuacja miała miejsce w piątek, kiedy to trzy kluczowe indeksy giełdowe z Nowego Jorku jednocześnie osiągnęły nowe rekordy wszech czasów. Od początku bieżącego roku Nasdaq zyskał już blisko 17%, S&P500 ponad 11%, natomiast DJIA jedynie 6,3%. Cała ta wzrostowa ekspansja trwa nieprzerwanie od końca marca – przez pierwsze trzy miesiące bieżącego roku indeksy na Wall Street poruszały się w bok lub nawet wykazywały tendencję spadkową.

Reklama

Zobacz także

Niskie prowizje i brak ukrytych opłat – otwórz rachunek w Saxo Banku (Link afiliacyjny – zarabiamy na prowizji)

Jednakże „półprzewodnikowa hossa” nie uznaje żadnych hamulców. W poniedziałek kurs akcji firmy Nvidia wzrósł o ponad 6%. Najbardziej wartościowa spółka giełdowa na świecie zaprezentowała nowy układ scalony, który ma na celu znaczące przyspieszenie rozwoju algorytmów sztucznej inteligencji bezpośrednio na komputerach osobistych użytkowników. Jest to zjawisko rewolucyjne, ponieważ dotychczas inwestycje w AI były domeną nielicznych tzw. hyperscalerów, którzy za setki miliardów dolarów budują ogromne centra danych. Teraz mamy do czynienia z powrotem do realiów lat 90. XX wieku. Co ciekawe, nowy procesor RTX Spark PC będzie rozwijany przy wsparciu Microsoftu.

– Nie ma wątpliwości, że ta rewolucja w świecie komputerów jest równie znacząca, jak transformacja telefonu w to, co dziś znamy jako smartfon – podkreślił Dyrektor Generalny Nvidii, Jensen Huang, podczas swojego wystąpienia przed rozpoczęciem targów technologicznych Computex w Tajpej.

Do tego należy dodać ponad 6-procentowy wzrost wartości akcji firmy Micron Technology, która stała się ostatnio gwiazdą hossy. Warto również wspomnieć o walorach Broadcomu, które podrożały o kolejne 3%. Jeśli dodamy do tego ponad 10-procentowe wzrosty cen akcji gigantów z tradycyjnego sektora, takich jak Oracle czy Dell, można odnieść wrażenie cofnięcia się w czasie o blisko 30 lat i przypomnienia sobie głośnych inwestycji z końca lat 90.

Tymczasem sytuacja na Bliskim Wschodzie nadal pozostaje równie napięta, jak w poprzednich dekadach. W nocy z niedzieli na poniedziałek siły zbrojne Stanów Zjednoczonych i Iranu ponownie wymieniły ataki – oczywiście w ramach „samoobrony”. Oczekiwany od dwóch miesięcy pokój i odblokowanie strategicznej Cieśniny Ormuz wciąż nie nastąpiły. Z drugiej strony, mamy do czynienia z kolejnym zawieszeniem broni w Libanie. Cena ropy naftowej wzrosła o ponad 4%, przekraczając poziom 95 USD za baryłkę. Jest to wciąż wysoka cena, jednak niewystarczająca, by wywołać obawy o globalną recesję.

W sferze makroekonomicznej, koniunktura w amerykańskim sektorze produkcyjnym nadal pozytywnie zaskakuje. Wskaźnik ISM dla przemysłu wzrósł w maju z 52,7 pkt. do 54 pkt., przekraczając rynkowe oczekiwania na poziomie 53 pkt. W ten sposób sektor przemysłowy w USA zbliża się do granicy dynamicznego wzrostu gospodarczego, korzystając na gwałtownym wzroście popytu w sektorze technologicznym oraz… wysokich cenach ropy naftowej napędzających sektor wydobywczy wraz z całą siecią podwykonawców.

W dalszej części tygodnia na rynek napłyną dane dotyczące amerykańskiego rynku pracy. We wtorek poznamy wyniki kwietniowej ankiety JOLTS, która mierzy liczbę wolnych miejsc pracy. W środę opublikowane zostaną raporty ADP, a w czwartek raport Challengera (analizujący liczbę grupowych zwolnień w sektorze korporacyjnym) oraz kwartalne dane dotyczące wydajności pracy i jednostkowych kosztów pracy. W piątek natomiast poznamy oficjalne dane rządowe dotyczące zatrudnienia w sektorach pozarolniczych. Dla inwestorów z Wall Street optymalne byłyby dane typu „w sam raz”. Oznacza to wyniki na tyle dobre, aby nie budzić obaw o recesję i brak chęci konsumentów do wydawania pieniędzy, ale jednocześnie na tyle słabe, aby nie groziły podwyżką stóp procentowych przez Rezerwę Federalną. W tym kontekście, odczyt NFP na poziomie +100 tys. miejsc pracy byłby bliski ideału. Konsensus rynkowy zakłada +90 tys.

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *