Żołnierze służący w armii Stanów Zjednoczonych w rejonach objętych konfliktem zbrojnym byli namierzani za pomocą informacji o położeniu pozyskiwanych z urządzeń elektronicznych – przekazała agencja Reutera.

„Dane lokalizacyjne pochodzące z komercyjnych źródeł mogą być wykorzystywane do określania miejsc zgromadzeń i aktywności, co stwarza ryzyko dla przeciwnika, który może użyć ich do namierzenia celów za pomocą pocisków, dronów lub improwizowanych ładunków wybuchowych, a także do działań kontrwywiadowczych” – głosi treść listu przekazanego agencji Reutera przez amerykańskiego senatora Rona Wydena. Sytuacja ta ma również dotyczyć terenów Bliskiego Wschodu, w kontekście operacji przeciwko Iranowi.
Amerykański Departament Obrony nie udzielił odpowiedzi na zapytania mediów w tej sprawie. Przedstawiciele Senatu Stanów Zjednoczonych zaapelowali do Pentagonu o pilne wprowadzenie środków bezpieczeństwa chroniących dane pochodzące z urządzeń elektronicznych posiadanych przez żołnierzy.
Informacje o lokalizacji użytkowników są zazwyczaj gromadzone na potrzeby kampanii reklamowych, najczęściej przez aplikacje mobilne w smartfonach i innych tego typu urządzeniach.
W roku 2016 przy użyciu komercyjnych danych o lokalizacji z aplikacji sportowej udało się ustalić obecność personelu wojskowego USA w Syrii, o czym informował dziennik „The Wall Street Journal”. Podobny incydent dotyczył miejsc bazowania wojsk amerykańskich w Niemczech, w tym lokalizacji jednostek wywiadowczych. (PAP)
mad/ kj/
