Trybunał Konstytucyjny odrzuca nowelizację ustawy o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych. Przyczyną tej decyzji jest nieobecność Wąsika i Kamińskiego w Sejmie.

Trybunał Konstytucyjny orzekł o niekonstytucyjności nowelizacji ustawy o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych. Powodem była niedopuszczenie do głosowania nad nią w 2024 r. Macieja Wąsika i Mariusza Kamińskiego, aktualnych europosłów PiS.

TK uchyla nowelizację tytoniową. Powodem... brak Wąsika i Kamińskiego w Sejmie

fot. Jacek Szydlowski / / FORUM

– Próba pozbawienia prawa mandatu poselskiego Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika, która nie miała oparcia w przepisach, dokonana przez ówczesnego marszałka Sejmu, a także świadome uniemożliwienie im udziału w pracach nad analizowaną ustawą (…) oraz dopuszczenie do prac sejmowych Moniki Pawłowskiej w charakterze posłanki (…) stanowiło naruszenie zasady legalizmu – podkreślił prezes TK Bogdan Święczkowski, który był sprawozdawcą w rozpatrywanej w środę sprawie.

Według oceny TK, marszałek Sejmu (wówczas Szymon Hołownia), opierając się na ówczesnym orzecznictwie Sądu Najwyższego, „powinien był zaprzestać uniemożliwienia posłom Kamińskiemu i Wąsikowi sprawowania ich mandatów, a także nie dopuszczać do udziału w pracach Sejmu Moniki Pawłowskiej, w sytuacji, gdy mandat poselski Kamińskiego nie był wówczas zwakowany”.

Prezes TK dodał, że działania marszałka doprowadziły do „utrwalenia stanu naruszającego zasadę legalizmu, co znalazło odzwierciedlenie w działalności całego Sejmu, a w konsekwencji doprowadziło do wadliwości procesu legislacyjnego”. Zaznaczył jednocześnie, że niekonstytucyjność ustawy nie wynika z faktu jej uchwalenia przez Sejm bez udziału wszystkich 460 posłów, lecz z faktu, że „dwóch posłów na skutek dowolnych działań Marszałka Sejmu (…) nie zostało dopuszczonych do procedowania”.

W międzyczasie Trybunał odroczył utratę mocy noweli, której dotyczyła ta sprawa, o 18 miesięcy od dnia ogłoszenia wyroku w środę.

Święczkowski odniósł się także do pisma skierowanego 18 maja br. przez obecnego prokuratora generalnego i szefa MS, Waldemara Żurka. W tym piśmie Żurek wezwał Trybunał do wstrzymania się z rozpatrzeniem sprawy, wskazując, że w składzie orzekającym znalazła się osoba nieuprawniona do orzekania w TK, a powołanie poprzedniego prezesa TK nastąpiło z naruszeniem prawa.

– Trybunał pragnie podkreślić, że żadne ze stwierdzeń prokuratora generalnego nie znajduje uzasadnienia w świetle dotychczasowych orzeczeń trybunałów. W szczególności zarzut dotyczący obecności osoby nieuprawnionej do orzekania w składzie sędziowskim TK rozpatrującym przedmiotowy wniosek jest bezzasadny – stwierdził Święczkowski.

Wyrok TK z środy został wydany w pięcioosobowym składzie, któremu przewodniczył Jarosław Wyrembak. Sprawozdawcą był prezes Święczkowski. Pozostali członkowie składu to: Stanisław Piotrowicz, Rafał Wojciechowski i Bartłomiej Sochański. Dwóch sędziów – Sochański i Wojciechowski – zgłosiło zdanie odrębne do wyroku.

Sędzia Sochański wyraził opinię, że sprawę należało umorzyć z powodu niedopuszczalności orzekania, ponieważ wzorce kontroli noweli są „nieadekwatne”. Zauważył, że różnego rodzaju zdarzenia, „niezależnie od woli kogokolwiek”, powodują, że liczba posłów głosujących nad ustawą jest „zazwyczaj mniejsza” niż 460.

Sochański wskazał, że twórca konstytucji musiał wziąć to pod uwagę, a sama konstytucja przewiduje uchwalanie ustaw zwykłą większością głosów przy obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów, chyba że konstytucja stanowi inaczej. Jego zdaniem, przyczyna nieobecności nie ma „zasadniczego znaczenia” z punktu widzenia tego przepisu.

Dodał, że dostrzega problem konstytucyjny przedstawiony we wniosku, jednak nie uważa, aby jego naruszenie powinno skutkować orzeczeniem TK o niezgodności całej noweli z konstytucją, zwłaszcza „w sytuacji, gdy ta ustawa obowiązuje już od dwóch lat”. – Uważam, że każdy efekt lub skutek naruszenia prawa powinien być adekwatny i proporcjonalny do samego naruszenia – dodał.

Jest to już kolejne orzeczenie TK w ostatnim czasie, które stwierdza niekonstytucyjność określonej ustawy z powodu niedopuszczenia obu polityków PiS do głosowania w 2024 r.

Sama nowelizacja ustawy o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych dotyczyła wprowadzenia możliwości stosowania w odniesieniu do wyrobów tytoniowych, niebędącymi wyrobami akcyzowymi (takich jak tytoń do żucia, tytoń do nosa) Systemu Śledzenia Ruchu i Pochodzenia Wyrobów Tytoniowych. Została ona przyjęta przez Sejm w kwietniu 2024 r.

Wniosek do Trybunału złożył ówczesny prezydent Andrzej Duda. Podniósł w nim wątpliwości co do tego, czy ustawa została uchwalona „w trybie właściwym dla uchwalania ustaw”, co miałoby wynikać z niedopuszczenia do głosowania nad nią Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika.

Chodzi o spór prawny dotyczący wygaszenia mandatów poselskich obu polityków na przełomie 2023 i 2024 roku. 20 grudnia 2023 r. uprawomocniło się orzeczenie sądu o skazaniu Wąsika i Kamińskiego – jako byłych szefów CBA – za naruszenie uprawnień w tzw. aferze gruntowej z 2007 r. Sąd orzekł wobec nich także pięcioletni zakaz pełnienia funkcji publicznych. Obaj politycy zostali ułaskawieni przez prezydenta Dudę.

Wówczas marszałek Sejmu Szymon Hołownia wydał postanowienie o wygaśnięciu mandatów obu ówczesnych posłów PiS w związku z ich prawomocnym skazaniem. Obaj politycy wnieśli odwołania od decyzji marszałka Sejmu, które Hołownia skierował do Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych SN.

W związku ze sporem wewnątrz SN sprawę Kamińskiego rozpatrzyła Izba Pracy i Ubezpieczeń Społecznych SN, która nie uwzględniła jego odwołania. Marszałek Sejmu opublikował postanowienie o wygaśnięciu jego mandatu, a mandat po Kamińskim objęła w marcu 2024 r. Monika Pawłowska.

Z kolei wyznaczony do sprawy odwołania Wąsika w Izbie Pracy sędzia wydał postanowienie o przekazaniu jej do Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN, która uchyliła postanowienie marszałka o wygaśnięciu mandatu Wąsika. Marszałek Hołownia wstrzymał się z publikacją postanowienia w tej sprawie. Mandat po nim pozostawał nieobjęty.

Następnie Izba Kontroli Nadzwyczajnej SN uchyliła postanowienie o wygaśnięciu mandatu Kamińskiego. Było to możliwe, ponieważ obaj politycy, niezależnie od ich odwołań wniesionych do Izby Pracy za pośrednictwem marszałka, skierowali odwołania także bezpośrednio do Izby Kontroli Nadzwyczajnej.

Według prezydenta Dudy, konsekwencją orzeczeń Izby Kontroli Nadzwyczajnej SN było „prawomocne wyeliminowanie z obrotu prawnego” postanowień marszałka Sejmu w sprawie stwierdzenia wygaśnięcia mandatu Kamińskiego i Wąsika.

W związku z tym, poprzez niedopuszczenie ich do prac nad ustawą, jak wskazał Duda we wniosku do Trybunału, zostali oni „pozbawieni prawa do wykonywania mandatu posła na zasadach wskazanych w konstytucji i ustawie o wykonywaniu mandatu posła i senatora”. Politykom tym bowiem – przypomniał – zdezaktywowano na początku stycznia 2024 r. karty do głosowania, a od 4. posiedzenia Sejmu obecnej kadencji nie mieli dostępu do pomieszczeń sejmowych w celu uczestniczenia w pracach Sejmu.

Kamiński i Wąsik wystartowali później w wyborach do PE, które odbyły się 9 czerwca 2024 r., zdobywając mandaty europosłów. W związku z tym pod koniec czerwca 2024 r. mandat poselski po Wąsiku objęła Wioletta Kulpa.

W uchwale przyjętej jeszcze w marcu 2024 r. Sejm podkreślił, że „uwzględnienie w działalności organu władzy publicznej rozstrzygnięć TK wydanych z naruszeniem prawa może zostać uznane za naruszenie zasady legalizmu przez te organy”. Sejm uznał również między innymi, że dwaj obecni sędziowie TK – Jarosław Wyrembak i Justyn Piskorski – nie są sędziami Trybunału Konstytucyjnego. Od czasu podjęcia tamtej uchwały przez Sejm wyroki TK nie są publikowane w Dzienniku Ustaw. (PAP)

nl/ mja/ mok/

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *