Potężna detonacja rakiety New Glenn na platformie startowej w Cape Canaveral Space Force Station na Florydzie zakłóciła prace firmy Blue Origin przed zbliżającym się lotem. Według doniesień medialnych, może to spowodować zwłokę w wystrzeleniu 48 satelitów Amazon Leo, które są kluczowe dla budowy konstelacji internetowej stanowiącej konkurencję dla Starlinka.

Do incydentu doszło w czwartek podczas próby testu silników typu hotfire. Blue Origin, firma należąca do Jeffa Bezosa, założyciela Amazona, przekazała na platformie X, że „doświadczyła nieprawidłowości”, a wszyscy pracownicy są bezpieczni.
All personnel are accounted for and safe. It’s too early to know the root cause but we’re already working to find it. Very rough day, but we’ll rebuild whatever needs rebuilding and get back to flying. It’s worth it.
— Jeff Bezos (@JeffBezos) May 29, 2026
Nagrania udostępnione w mediach społecznościowych ukazują nagły i gwałtowny wybuch, po którym rakieta została błyskawicznie objęta płomieniami; publikacje „USA Today” i „Washington Post” opisują unoszącą się nad miejscem zdarzenia żółtą chmurę jako obraz przypominający postapokaliptyczny krajobraz.
Jeff Bezos zamieścił na platformie X oświadczenie, w którym stwierdził, że „jest zbyt wcześnie, aby poznać przyczynę, ale już intensywnie nad tym pracujemy”.
– To był niezwykle trudny dzień, lecz odbudujemy wszystko, co konieczne, i powrócimy do realizacji lotów. Jest to wysiłek warty podjęcia – dodał.
„USA Today” zwraca uwagę, że zdarzenie miało miejsce w krytycznym momencie dla firmy Amazon, która potrzebuje kolejnych startów do rozwoju swojej sieci satelitarnej. Blisko 100-metrowa rakieta New Glenn była przygotowywana do nadchodzącej misji, której celem było umieszczenie 48 satelitów szerokopasmowych Amazon Leo na niskiej orbicie okołoziemskiej.
Według informacji podanych przez CBS News, rakieta miała być gotowa do zatankowania jeszcze tego samego wieczoru, poprzedzając planowany test silników. Przewidywania sugerowały, że start czwartej misji New Glenn mógł nastąpić już 4 czerwca.
CNN przypomina, że Blue Origin właśnie ogłosiła wznowienie lotów po niepowodzeniu misji z 19 kwietnia, kiedy to drugi stopień rakiety nie zdołał umieścić satelity AST SpaceMobile na właściwej orbicie.
Szef NASA, Jared Isaacman, skomentował w poście na X, że „przestrzeń kosmiczna nie toleruje błędów, a rozwijanie nowych możliwości w zakresie transportu ciężkich ładunków jest zadaniem niezwykle wymagającym”.
Zapewnił, że jego agencja wesprze pełne dochodzenie w tej sprawie, oceni wpływ zdarzenia na nadchodzące misje i udostępni informacje dotyczące potencjalnych konsekwencji dla programów Artemis i Moon Base.
„WP” przytacza informację, że detonacja New Glenn była drugim znaczącym incydentem rakietowym w ostatnim czasie, po tym jak prototyp Starshipa firmy SpaceX uległ zapłonowi podczas lądowania w trakcie testu.
Z Nowego Jorku Andrzej Dobrowolski (PAP)
ad/wr/
