Cyfrowa hipoteka zagraża pośrednikom? Trendy dopiero się zaczynają

Pośrednicy finansowi zanotowali znakomity kwartał. Ich zaangażowanie przyczyniło się do uruchomienia ponad 22 miliardów złotych w ramach kredytów hipotecznych. Tempa wzrostu rok do roku, zbliżająca się do 57 proc., robi ogromne wrażenie. Niemniej jednak, ich udział w rynku sprzedaży nie zbliża się do historycznych szczytów.

Cyfrowa hipoteka podgryza pośredników? Trend dopiero się zaczyna

/ Gemini

Związek Przedsiębiorstw Finansowych w Polsce przedstawił najnowsze dane dotyczące wyników osiągniętych przez stowarzyszonych pośredników finansowych. W skład tej grupy wchodzą między innymi ANG Odpowiedzialne Finanse, Credipass Polska, Expander Advisors, Lendi, mFinanse, Notus Finanse oraz Phinance. W pierwszym kwartale 2026 roku pośrednicy sprzedali produkty hipoteczne o wartości 22,43 miliarda złotych, co przełożyło się na 47,2 tysiąca podpisanych umów. Pod względem wartości oznacza to wzrost o 10,7 proc. w porównaniu do poprzedniego kwartału i imponujący wzrost o 56,8 proc. w skali roku.

Cyfrowa hipoteka zagraża pośrednikom? Trendy dopiero się zaczynają 5

Cyfrowa hipoteka zagraża pośrednikom? Trendy dopiero się zaczynają 6

Bankier.pl

– Rynek kredytów hipotecznych wykazuje najsilniejszy wzrost. Jest to rezultat lepszej dostępności kredytów, zwiększonego popytu na nieruchomości oraz wcześniejszych korekt stóp procentowych. Coraz większą rolę odgrywają również kredyty refinansowe, które w niektórych bankach stanowią już od 20% do 30% sprzedaży hipotek – komentuje Adrian Jarosz, Prezes Zarządu NOTUS Finanse S.A., analizując opublikowane wyniki.

– Wyniki z pierwszego kwartału bieżącego roku okazały się zaskoczeniem dla wszystkich. Po bardzo dobrym roku 2025 i optymistycznych prognozach na rok 2026, większość z nas spodziewała się solidnego początku roku, ale osiągnięte rezultaty przekroczyły nasze najśmielsze oczekiwania. Głównym motorem napędowym tych wolumenów są kredyty refinansowe. Od momentu rozpoczęcia przez Narodowy Bank Polski procesu obniżek stóp procentowych w ubiegłym roku, udział kredytów refinansowych systematycznie wzrastał, osiągając blisko jedną trzecią całkowitej sprzedaży w pierwszym kwartale 2026 roku. Klienci, dostrzegając korzyści płynące z refinansowania, coraz chętniej korzystają z tej opcji optymalizacji kosztów wcześniej zaciągniętych zobowiązań. Rozwojowi tej sytuacji sprzyja również polityka cenowa banków, które kuszą konsumentów licznymi ofertami specjalnymi, zachęcając do korzystania z ich usług – podkreśla Dominik Skrzycki, Wiceprezes Zarządu mFinanse S.A.

Udział pośredników nieznacznie spadł

Warto zestawić wyniki sektora pośredników z danymi pochodzącymi bezpośrednio od banków. W takim porównaniu okazuje się, że w pierwszych trzech miesiącach roku udział pośredników w sprzedaży hipotek uległ zmniejszeniu. Wskaźnik ten wyniósł 67,1% pod względem wartościowym i 64,6% pod względem ilościowym. Oznacza to spadek kwartał do kwartału o odpowiednio 2,3 punktu procentowego i 2,7 punktu procentowego.

Cyfrowa hipoteka zagraża pośrednikom? Trendy dopiero się zaczynają 7

Cyfrowa hipoteka zagraża pośrednikom? Trendy dopiero się zaczynają 8

Bankier.pl

Są to wartości znacznie odbiegające od rekordów odnotowanych przez pośredników cztery lata temu. Wówczas wskaźnik ten przekraczał 86%. Sektor ten dominował w sprzedaży kredytów mieszkaniowych w okresie tzw. „hipotecznej zimy”, kiedy liczba nowych kredytobiorców była trzykrotnie niższa niż obecnie. Pomyślny okres pod względem udziałów zanotowano również podczas krótkiego epizodu „wsparcia” w postaci „Bezpiecznego kredytu 2 procent”. Od tego czasu obserwujemy stabilizację, a pośrednicy odpowiadali za około 70% sprzedaży.

Czy zmienia się rola pośrednika?

W ostatnich miesiącach kilka banków pochwaliło się wdrożeniem w pełni cyfrowych procedur wnioskowania o kredyt hipoteczny. Takie rozwiązania oferują między innymi PKO BP, mBank, ING Bank Śląski, Credit Agricole oraz Santander Bank Polska (dawniej UniCredit). Chociaż nic nie wskazuje na to, by cyfrowa hipoteka miała bezpośredni wpływ na obserwowane wahania udziałów pośredników, rynek z pewnością będzie świadkiem zmian w przyszłości.

– Moim zdaniem, na chwilę obecną jest to praktycznie nieodczuwalne dla pośredników. Na taki stan rzeczy wpływa kilka czynników – zauważa Krzysztof Bontal, ekspert kredytowy z firmy Proferto.

– Po pierwsze, w puli przeprocesowanych wniosków znajdują się również wnioski pochodzące od pośredników, którym niektóre banki również umożliwiły cyfrowe ich przetwarzanie. Fakt, iż coś zostało zrealizowane przy użyciu tak zwanej cyfrowej hipoteki, nie oznacza automatycznie, że zostało to wykonane samodzielnie przez klienta. Nawet w niektórych placówkach bankowych klienci finalizują wniosek „na tablecie” w obecności doradcy. Wszystko to trafia do puli wniosków przetwarzanych cyfrowo – podkreśla pośrednik.

– Po drugie, niektóre z dotychczasowych procesów wcale nie były tak proste dla klientów, jak to mogło być przedstawiane. Nawet sami pośrednicy musieli się ich nauczyć. Myślę, że wielu klientów, którzy chcieli skorzystać z tej możliwości, ostatecznie z niej zrezygnowało i wybrało tradycyjne ścieżki. Po trzecie, skala tego zjawiska jest nadal stosunkowo niewielka. Nie pomaga również fakt, że ta ścieżka przetwarzania wniosków wciąż posiada szereg ograniczeń. Jest ona rozwojowa, ale jak to zwykle bywa na początku, do testów wdraża się najprostsze scenariusze, takie jak: jeden wnioskodawca, umowa o pracę, zakup nieruchomości. Dopiero później implementuje się kolejne funkcjonalności. Dokładnie tak samo postąpiły pierwsze banki, które zaoferowały cyfrowe hipoteki – akcentuje Krzysztof Bontal.

Należy przypomnieć, że w większości przypadków w pełni cyfrowy proces ma swoje ograniczenia. Jest on możliwy do przeprowadzenia w sytuacjach najłatwiejszych do standaryzacji. Dotyczy to na przykład kredytobiorców „samodzielnych”, posiadających umowę o pracę, w przypadku transakcji zakupu na rynku wtórnym.

– Banki dążą do rozwoju tego kanału sprzedaży jako bezpośredniego kontaktu z Klientem. Być może jest to właściwy kierunek, ale nawet obecne regulacje prawne czasami stanowią przeszkodę dla pełnej cyfryzacji. Nadal na przykład dokumenty wymagane do kancelarii notarialnej Klient musi posiadać w formie papierowej. W niektórych bankach na koniec procesu wymagane jest dostarczenie części dokumentów w celu potwierdzenia ich zgodności z oryginałem. Być może każdy kolejny proces będzie udoskonalony, a te pierwsze będą łatwiejsze i zmierzające w kierunku pełnej cyfryzacji – dodaje ekspert.

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *