[PL] Do automatów Orlen Paczki dołącza kolejny operator. Po GLS, z tej samej infrastruktury będzie mógł korzystać również UPS. Firma zapewnia, że jej sieć jest w stanie pomieścić wszystkie przesyłki, jednakże prawdziwym testem dla tego rozwiązania okaże się nadchodzący sezon wzmożonych zakupów.

Orlen Paczka w coraz większym stopniu opiera się na modelu wspólnego korzystania z automatów paczkowych. Jak poinformowała „Rzeczpospolita”, od lipca br. UPS będzie miał możliwość dostępu do punktów nadawczo-odbiorczych Orlen Paczki. Wybór terminu nie jest przypadkowy. Gazeta sugeruje, że celem jest przygotowanie integracji przed okresem wzmożonego ruchu związanego z jesiennymi i świątecznymi zakupami.
Wcześniej firma nawiązała podobne porozumienie z GLS. Dla użytkowników oznacza to z pozoru niewielką zmianę: więcej firm kurierskich operujących w ramach tych samych maszyn. Jednakże dla całego rynku jest to bardziej znaczący sygnał. Orlen Paczka nie tylko rozbudowuje własną sieć, ale także udostępnia ją innym przewoźnikom.
W praktyce oznacza to, że w jednej lokalizacji przesyłki od Orlen Paczki, GLS i UPS mogą być obsługiwane przez te same skrytki.
Jedna maszyna, wielu operatorów
Rodzi to pytanie, które może nabrać szczególnego znaczenia w listopadzie i grudniu. Co wydarzy się w okresach Black Friday, Cyber Monday oraz w czasie przygotowań do świąt, kiedy liczba paczek gwałtownie wzrasta, a automaty paczkowe w popularnych miejscach często ulegają zapełnieniu?
W odpowiedzi na pytania zadane przez Bankier.pl, Biuro Prasowe ORLEN Paczka podkreśla, że podstawową działalnością firmy nadal pozostają usługi logistyczne i doręczanie przesyłek. Model wspólnego korzystania ma służyć jako dodatkowy element rozwoju biznesu i optymalizacji wykorzystania infrastruktury, a nie jako zmiana strategicznego kierunku działań przedsiębiorstwa.
„Modele współdzielone w logistyce cieszą się popularnością w innych krajach europejskich, dlatego zdecydowaliśmy się jako pierwsi w Polsce wdrożyć to rozwiązanie. Wspólna sieć pozwala na bardziej efektywne wykorzystanie istniejących automatów, zamiast budowy wielu równoległych sieci w tych samych lokalizacjach. Jest to istotne z punktu widzenia kosztów inwestycyjnych operatorów” – informuje Biuro Prasowe ORLEN Paczka.
Mniej urządzeń, lepsze wykorzystanie sieci
Argumentacja firmy doskonale ilustruje logikę biznesową całego przedsięwzięcia. Zamiast umieszczać obok siebie kilka automatów paczkowych różnych firm, operatorzy mogą korzystać z jednej, już istniejącej infrastruktury. Dla przedsiębiorstw oznacza to potencjalnie niższe koszty. Dla przestrzeni publicznej – mniej urządzeń. Dla klientów – szerszy wybór miejsc do odbioru lub nadania paczki.
Jednak wspólna infrastruktura ma również swoją drugą stronę. Kiedy w jednym automacie obsługiwane są przesyłki od kilku operatorów, kluczowe staje się zarządzanie jego pojemnością. Problem może nie leżeć w samej liczbie maszyn w całej sieci, lecz w dostępności konkretnych skrytek w miejscach, w których klienci faktycznie chcą odbierać i nadawać swoje przesyłki.
Co z dostępnością skrytek w okresach wzmożonych zakupów?
Orlen Paczka zapewnia, że sieć odbiorcza oraz procesy operacyjne są projektowane w taki sposób, aby zagwarantować wystarczającą przestrzeń dla wszystkich paczek. Firma deklaruje również, że priorytetem pozostaje utrzymanie wysokiej jakości usług Orlen Paczki oraz zapewnienie jednodniowej dostawy dla klientów korzystających z tej usługi.
Przedsiębiorstwo wskazuje, że rozwija swoją infrastrukturę poprzez zwiększanie liczby lokalizacji oraz rozbudowę istniejących automatów o dodatkowe moduły w miejscach o największym natężeniu ruchu. Dzięki temu ma wzrastać przepustowość sieci bez konieczności instalowania kolejnych urządzeń w tych samych punktach.
Biuro Prasowe ORLEN Paczka nie sprecyzowało jednak szczegółowo, czy w automatach funkcjonuje system limitów, rezerwacji lub priorytetów dla poszczególnych partnerów w najbardziej obciążonych lokalizacjach. Jest to istotna kwestia w kontekście szczytu zakupowego, ponieważ nawet dobrze rozwinięta sieć może napotkać trudności z dostępnością skrytek w najpopularniejszych punktach.
Kto ponosi odpowiedzialność za reklamacje?
Kwestią wymagającą rozważenia jest także odpowiedzialność za ewentualne problemy. W modelu współdzielonym klient może odebrać paczkę od UPS lub GLS z automatu należącego do Orlen Paczki. Gdy wszystko funkcjonuje prawidłowo, rozgraniczenie między operatorem przesyłki a właścicielem urządzenia jest dla odbiorcy drugorzędne.
Granica ta nabiera znaczenia dopiero w sytuacji, gdy automat jest przepełniony, skrytka nie działa, nadanie paczki jest niemożliwe lub przesyłka dociera z opóźnieniem.
Orlen Paczka wyjaśnia, że proces reklamacyjny został zaprojektowany w celu szybkiego rozwiązywania problemów klientów. Dedykowane zespoły firmy oraz partnerzy korzystający z wspólnej sieci mają współpracować przy obsłudze zgłoszeń. Za procesy operacyjne, w tym terminowość dostaw, odpowiada każdy operator indywidualnie. Natomiast za kwestie związane z funkcjonowaniem automatów odpowiedzialność spoczywa na Orlen Paczce jako właścicielu sieci.
Rynek oceni ten model pod koniec roku
Najbliższy test dla tego modelu nastąpi prawdopodobnie pod koniec bieżącego roku. Jeśli wspólne automaty paczkowe sprostają kumulacji zamówień, Orlen Paczka zyska silny argument za dalszym otwieraniem swojej sieci. Natomiast jeśli w popularnych lokalizacjach zacznie brakować wolnych skrytek, kwestie dotyczące zasad dostępu, priorytetów i odpowiedzialności powrócą ze zdwojoną siłą.
