Wtorkowa sesja na rynku walutowym przyniosła nieznaczne pogorszenie nastrojów po doniesieniach o amerykańskich uderzeniach odwetowych w południowym Iranie. Złoty, który jeszcze wczoraj korzystał z nadziei na deeskalację, dziś oddaje pole głównym walutom, reagując na wzrost cen ropy i powrót trybu risk-off.

Polska waluta rozpoczęła dzień od lekkiego osłabienia, co mogło być bezpośrednią reakcją na nocne komunikaty Dowództwa Centralnego USA. Ataki na irańskie stanowiska rakietowe i łodzie kładą się cieniem na wcześniejszych spekulacjach o rychłym porozumieniu między Waszyngtonem a Teheranem.
W efekcie kurs EUR/PLN podskoczył z poniedziałkowych minimów w okolicach 4,23 zł do poziomu 4,2361 zł widzianego na kwadrans przed godziną 10.00. Szybko jednak ruch ten został zniwelowany i już pół godziny później euro kosztowało 4,2343 zł, a to było tylko 0,02% wyżej od poniedziałkowego zamknięcia. Nieco wyraźniej tracił złoty względem amerykańskiej waluty – para USD/PLN kwotowana była przy 3,6404 zł, czyli o 0,7 grosza wyżej niż w czasie poniedziałkowego minimum.


Złoty pod presją geopolityki i drogiej ropy
Kluczowym czynnikiem przekładającym się na kursy walut pozostają notowania czarnego złota. Po informacji o uderzeniach, ceny ropy Brent odbiły o ponad 2%, zbliżając się do granicy 96 USD za baryłkę. Nasilenie wątpliwości, co dalej ws. Cieśniny Ormuz, dla walut rynków wschodzących takich jak złoty oznacza tradycyjnie presję spadkową. Choć na głównej parze walutowej EUR/USD (1,1635) panował względny spokój, to przewaga amerykańskiej waluty w obliczu przedłużającej się finalizacji rozmów pokojowych wydaje się nieunikniona.
Reklama
Zobacz także
Niskie prowizje i brak ukrytych opłat – otwórz rachunek w Saxo Banku (Link afiliacyjny – zarabiamy na prowizji)
Co mówią analitycy?
Eksperci rynkowi wskazują, że w krótkim terminie złoty jest zakładnikiem sentymentu globalnego. „Po nocnych informacjach o uderzeniach USA na siły Iranu, dzisiaj możliwe jest dalsze osłabienie złotego i pogorszenie nastrojów rynkowych. Nadzieje na szybkie porozumienie prysły, a to zmusza kapitał do powrotu w stronę bezpieczniejszych aktywów” – oceniają analitycy Erste Banku.
Z kolei dilerzy walutowi zwracają uwagę na techniczną konsolidację dolara, który mimo prób wybicia górą, wciąż pozostaje w szerokim trendzie bocznym, czekając na impuls w postaci dzisiejszych danych o zaufaniu konsumentów w USA (Conference Board) oraz przewidzianych na czwartek danych o inflacji PCE w Stanach Zjednoczonych.
Funt i frank idą w dół
Złoty jednak zyskiwał względem franka szwajcarskiego. Kurs CHF/PLN znajdował się we wtorek rano na poziomie 4,6383 zł, czyli o niepełna 0,1% niżej od kursu odniesienia. Także brytyjski funt słabł względem złotego do poziomu 4,9032 zł, co oznaczało, że szterling tracił około 0,2% względem poniedziałkowego zamknięcia.
MKu
