Tesla, która przez pięć lat utrzymywała status najczęściej kupowanej marki samochodów w Norwegii, w kwietniu osunęła się na 11. lokatę w zestawieniu nowych rejestracji. Na szczycie kwietniowego notowania uplasował się Volkswagen. Ilość sprzedanych pojazdów Tesli była w tym okresie o 61% mniejsza niż dwanaście miesięcy wcześniej.

W kwietniu w Norwegii zarejestrowano 379 nowych aut marki Tesla. Stanowi to spadek o 61% w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku. Regres jest jeszcze bardziej widoczny, gdy zestawimy go z marcem 2026 r., w którym odnotowano ponad 6,1 tys. nowych rejestracji Tesli, a udział tej marki w rynku osiągnął 34,8%.
W kwietniu na pozycji lidera znalazł się Volkswagen, a model ID.4 zyskał miano najpopularniejszego. Na drugiej pozycji w klasyfikacji marek uplasowała się Toyota, a na trzeciej BMW.
Norwegia uchodzi za najbardziej rozwinięty rynek pojazdów elektrycznych w Europie. W kwietniu auta elektryczne stanowiły rekordowe 98,6% ogółu nowych rejestracji.
Spośród 11103 samochodów osobowych, które po raz pierwszy zarejestrowano w kwietniu, jedynie 87 to pojazdy z silnikiem Diesla, a 31 to auta benzynowe.
Przed tygodniem Tesla doświadczyła niepowodzenia w norweskim Sądzie Najwyższym, który rozpatrywał sprawę właścicieli starszych modeli S. W wyniku aktualizacji oprogramowania prędkość ładowania w ich pojazdach uległa ograniczeniu, o czym wytwórca nie poinformował należycie właścicieli. Każdy z powodów ma otrzymać od Tesli 50 tys. koron tytułem odszkodowania.
Organizacja OFV, monitorująca norweski rynek motoryzacyjny, nie łączy przegranej sądowej z gwałtownym uszczupleniem kwietniowych rezultatów Tesli. Autorzy sprawozdania zwrócili uwagę przede wszystkim na silną rywalizację i wysoką zmienność rynku.
„Volkswagen oraz Toyota wyraźnie demonstrują swoją siłę w tym miesiącu, jednak Tesla nadal ma solidną pozycję, jeśli spojrzymy na cały rok” – skomentował szef OFV, Geir Inge Stokke.
Amerykańska marka mogła także stracić przewagę technologiczną nad konkurencją. „Tesla nie jest już wiodącym producentem samochodów i ustępuje chińskim wytwórcom. W przeszłości miała znaczną przewagę technologiczną. Obecnie wielu producentów jest lepszych – zarówno pod względem designu, procesu ładowania, jak i technologii” – skonstatował w serwisie E24 Robert Naess, dyrektor inwestycyjny banku Nordea.
Od początku bieżącego roku władze w Oslo rozpoczęły proces wycofywania się z preferencji dla nabywców nowych aut elektrycznych. 1 stycznia pułap zwolnienia z VAT dla samochodów elektrycznych został w Norwegii zredukowany z 500 tys. do 300 tys. koron (z ok. 200 tys. złotych do ok. 120 tys. złotych). Podstawowe ceny Modeli Y oraz 3 Tesli są wyższe, w związku z czym nabywcy musieli ponieść koszty nowego podatku przy zakupie.
Sondaż zrealizowany w marcu na zlecenie Norweskiego Stowarzyszenia Samochodów Elektrycznych wykazał, że 50,5% norweskich kierowców deklaruje posiadanie samochodu elektrycznego. Według danych urzędu statystycznego SSB na koniec 2025 r. w Norwegii funkcjonowało blisko 950 tys. elektrycznych aut osobowych – po raz pierwszy więcej niż zarejestrowanych aut benzynowych lub diesli.
Mieszko Czarnecki (PAP)
cmm/ mrr/
