W poniedziałek obwieszczono przyznawane przez Columbia University nagrody Pulitzera, uhonorujące zespoły redakcyjne mediów i twórców za znakomite dokonania w dziedzinie dziennikarstwa oraz sztuki. Wśród uhonorowanych znaleźli się autorzy śledztw dotyczących m.in. osoby Donalda Trumpa, korporacji technologicznej Meta i wszechobecnej inwigilacji.


Specjalne uznanie przyznano dziennikarce „Miami Herald” Julie K. Brown za demaskację przestępstw Jeffreya Epsteina (fot. Matias J. Ocner / FORUM)
„The New York Times” zgarnął trzy statuetki, w tym za dochodzenia dziennikarskie dotyczące konfliktów interesów Donalda Trumpa, które – jak argumentowało jury – „odsłoniły, w jaki sposób prezydent omijał bariery i wykorzystywał możliwości związane z piastowanym urzędem, bogacąc rodzinę i popleczników”.
Eseista Masha Gessen otrzymał nagrodę za „dogłębne teksty o rozrastających się reżimach autorytarnych”, zaś fotograf Saher Alghorra za zdjęcia ilustrujące zniszczenia i głód w Strefie Gazy.
Reklama
Zobacz także
Niskie prowizje i brak ukrytych opłat – otwórz rachunek w Saxo Banku (Link afiliacyjny – zarabiamy na prowizji)
Inny dziennik „The Washington Post” otrzymał nagrodę za służbę publiczną, uznawaną za najwyższe odznaczenie. Odnosi się ona m.in. do doniesień o poczynaniach administracji Trumpa, dążących do ograniczenia administracji federalnej i przeobrażeń państwa, w tym poprzez inicjatywy powiązane z Elonem Muskiem.
Jury doceniło „przenikliwe zdemaskowanie tajemnicy otaczającej chaotyczną reorganizację instytucji państwowych i jej ludzkich konsekwencji”. Istotną rolę odegrały materiały Hannah Natanson, przedstawiające wpływ zmian na pracowników federalnych.
Były fotograf gazety Jahi Chikwendiu został wyróżniony za wzruszający fotoreportaż o rodzinie borykającej się z chorobą nowotworową.
Agencja Reuters uzyskała dwa laury – za systematyczne relacjonowanie działań koncernu technologicznego Meta, właściciela Facebooka i Instagrama, w tym o rozpowszechnianiu oszustw i treści generowanych przez sztuczną inteligencję, a także za reportaże o ekspansji władzy wykonawczej w USA i postępowaniu wobec oponentów politycznych. Jury zaznaczyło „dokumentowanie, jak prezydent wykorzystywał aparat państwa do umacniania władzy i działań odwetowych”.
Associated Press zdobyła Pulitzera za reportaż międzynarodowy traktujący o globalnych systemach inwigilacji. Według jury było to „zdumiewające śledztwo” dotyczące technologii rozwijanych w kalifornijskiej Dolinie Krzemowej, doskonalonych w Chinach i wykorzystywanych między innymi przez amerykańską straż graniczną.
Nagrodę dla mediów lokalnych przyznano wspólnie redakcjom „Connecticut Mirror” i „ProPublica”, jak również „Chicago Tribune” za doniesienia o akcjach służb imigracyjnych administracji Trumpa, które – zdaniem jury – „obrazowo przedstawiały działania przywodzące na myśl oblężenie, mobilizujące jednocześnie mieszkańców do oporu”.
W innych kategoriach nagrodzono między innymi „Minnesota Star Tribune” za relację z tragicznej strzelaniny w szkole katolickiej Holy Family Academy, „San Francisco Chronicle” za materiały objaśniające o algorytmach ubezpieczeniowych oraz Aarona Parsleya z „Texas Monthly” za reportaż o powodziach. Nagrodę w dziedzinie krytyki za teksty o architekturze otrzymał Mark Lamster z „Dallas Morning News”.
W kategorii audio doceniono podcast „Pablo Torre Finds Out”, a Bloomberg zyskał wyróżnienie za reportaż ilustrowany o oszustwach cyfrowych w Indiach. Specjalne wyróżnienie przypadło w udziale dziennikarce „Miami Herald” Julie K. Brown za ujawnienie przestępstw Jeffreya Epsteina.
Za osiągnięcia literackie i artystyczne wyróżniono prozę Daniela Krausa pt.„Angel Down”, Bess Wohl za dramat „Liberation”, a poetkę Julianę Spahr za utwór „Ars Poeticas”. W dziedzinie muzyki Pulitzer powędrował do Gabrieli Leny Frank za utwór „Picaflor: A Future Myth”.
Z Nowego Jorku Andrzej Dobrowolski (PAP)
ad/ jm/
