Nowy właściciel, który nabył od szwajcarskiego koncernu Eisberg fabrykę produkującą m.in. znane sałatki, zamierza dokonać redukcji zatrudnienia obejmującej 200 pracowników. Spółka Green Factory tłumaczy, że ten dość zaskakujący krok jest wynikiem zwyżki kosztów oraz jej długotrwałej nierentowności. Popularne artykuły mogą zniknąć ze sklepów w Biedronce oraz Lidlu.

W październiku 2025 roku trzy zakłady będące własnością Eisberga zostały nabyte przez polską spółkę Green Factory. Jak podkreślał inwestor, cytowany przez tulegnica.pl, dzięki tej transakcji grupa miała zamiar poszerzyć swoją gamę produktów i polepszyć sieć dostaw. Podobną argumentację zawarto we wniosku do UOKiK. W owym czasie przewidywano, że roczne przychody grupy osiągną kwotę ponad 1,3 mld zł.
Jednakże po ośmiu miesiącach okazało się, że sytuacja na rynku negatywnie zweryfikowała te założenia. Z dnia na dzień obwieszczono decyzję o zamknięciu fabryki oraz zwolnieniach grupowych, które dotkną 200 osób w Legnicy.
To dla nas życiowa tragedia. Apelujemy do pracodawców, którzy mogliby nas zatrudnić, o pomoc – proszą pracownicy zakładu w tulegnica.pl.
Ponad połowa załogi, z której spora część to osoby pracujące w firmie od 20-30 lat i zbliżające się do wieku emerytalnego, dołączyła do nowo utworzonych związków zawodowych NSZZ "Solidarność". Delegacja rozpoczęła rozmowy z zarządem w kwestii warunków zwolnień.
opr. aw
