Pożar leśny pojawił się w sobotnie popołudnie w narodowym parku Czeska Szwajcaria, położonym w zachodnich Czechach. Płomienie pochłonęły już 900 ha obszaru leśnego, z którymi zmaga się 31 oddziałów straży pożarnej. Do likwidacji żywiołu zaangażowane są dwa helikoptery. Trzeci jest w drodze na miejsce zdarzenia. W regionie wprowadzono stan wyjątkowy.

Ogień wybuchł w Rynarticach, będących częścią gminy Jetrzichovice na obszarze parku. W rejonie pożaru ustanowiono strefę ograniczeń lotów. Nad obszarem akcji zabronione jest używanie dronów i innych statków powietrznych bezzałogowych.
Według informacji od strażaków, płoną drzewa wraz z ich wierzchołkami, a także warstwa ściółki leśnej. Żywioł rozszerza się pod powierzchnią ziemi, co powoduje, że na dotkniętym terenie występuje wiele punktów zapalnych. Strażacy prowadzą działania w trudnym do przebycia terenie.
Ministerstwo środowiska przekazało, że obserwuje sytuację i utrzymuje łączność ze strażą pożarną oraz dyrekcją parku narodowego. W razie potrzeby jest przygotowane do zwołania zespołu kryzysowego.
Latem 2022 roku strażacy interweniowali w parku narodowym podczas największego dotychczasowego pożaru w historii Czech. Ogień rozprzestrzenił się na areale przekraczającym 1000 hektarów. Z ogniem przez 21 dni walczyło 6000 strażaków. W gaszeniu asystowali m.in. polscy piloci helikopterów. Mieszkańcy niektórych miejscowości musieli zostać poddani ewakuacji.
Z uwagi na podwyższone ryzyko eskalacji pożarów, meteorolodzy apelują do obywateli Czech, aby powstrzymywali się od rozpalania ognisk, szczególnie w obszarach leśnych. Powinni również wystrzegać się rzucania niedopałków na podłoże lub wykorzystywania przenośnych urządzeń do gotowania. Obywatele powinni również stosować się do zarządzeń i zakazów, które władze gmin i miast mogą wprowadzić w związku z suszą i groźbą pożarową.
Piotr Górecki (PAP)
ptg/ adj/
