Inflacja w eurolandzie w kwietniu wykazała wartość wyższą od tego, co prognozowało wielu analityków, osiągając pułap 3%, wbrew przewidywaniom rynku. Stanowi to poważne wyzwanie dla Europejskiego Banku Centralnego, dla którego inflacja po raz kolejny stała się trudna do opanowania.

Ze wstępnych danych opublikowanych przez Eurostat wynika, że zharmonizowany indeks cen konsumpcyjnych (HICP) w strefie euro w kwietniu 2026 roku wykazał wzrost o 3,0% w porównaniu z rokiem poprzednim. Jest to wynik wyższy niż 2,6% zarejestrowane w maju i wyraźnie przekraczający wartość 1,9% z lutego. To również najwyższy poziom inflacji w strefie euro od września 2023 roku.


Bankier.pl na podstawie Eurostatu
Zgodnie z konsensusem rynkowym, inflacja HICP w kwietniu w strefie euro miała wynieść 2,9%. Pomimo że wstępne dane Eurostatu nie stanowią całkowitego zaskoczenia, osiągnięcie progu 3% jest złą prognozą. Niejasne pozostaje, w jakim stopniu wiosenny wzrost cen paliw wpłynie na pozostałe segmenty gospodarki oraz jak bardzo (i na jak długo) inflacja konsumencka przekroczy cel 2% wyznaczony przez Europejski Bank Centralny.
Reklama
Zobacz także
Cały świat na jednym rachunku. Inwestuj na 60 giełdach z całego świata (Link afiliacyjny – zarabiamy na prowizji)
Wzrost inflacji konsumenckiej wiosną w Europie był efektem gwałtownego podwyższenia cen paliw, co było reakcją na zablokowanie Cieśniny Ormuz i zatrzymanie większości dostaw ropy naftowej i LNG z rejonu Zatoki Perskiej. Według danych Eurostatu, w kwietniu ceny energii wzrosły o 3,0% w porównaniu z marcem, a także były aż o 10,9% wyższe niż rok wcześniej.
W marcu zakończył się trwający przez ostatnie 10 miesięcy okres realizacji 2-procentowego celu inflacyjnego Europejskiego Banku Centralnego. Przez prawie rok inflacja HICP w strefie euro utrzymywała się w okolicach 2%, idealnie spełniając wytyczne frankfurckich władz monetarnych. Ten okres zakończył się w marcu i trudno przewidzieć, kiedy inflacja w strefie euro powróci do tego celu.
W konsekwencji, realne stopy procentowe w strefie euro (a przynajmniej te obliczane ex post) ponownie znalazły się na poziomie ujemnym. To z kolei wywiera presję na EBC, aby podniósł nominalne stopy procentowe. Na rynku pojawiają się spekulacje, że do pierwszej podwyżki stóp procentowych przez EBC może dojść już w czerwcu. Jest mało prawdopodobne, aby Rada Prezesów podjęła taką decyzję już dzisiaj – podczas kwietniowego posiedzenia.
Wcześniej opublikowano dane inflacyjne z największych gospodarek strefy euro. W Niemczech inflacja CPI wzrosła z 2,7% do 2,9% i była nieco niższa od oczekiwań. W Hiszpanii wstępny odczyt CPI pokazał dynamikę na poziomie 0,4% mdm i 3,2% rdr, co również okazało się wynikiem poniżej prognoz ekonomistów. Natomiast we Francji inflacja konsumencka przyspieszyła z 1,7% do 2,2% rdr, przewyższając oczekiwania rynkowe, które plasowały się na poziomie 2,0%.
W Polsce inflacja CPI w kwietniu wzrosła do 3,2%, zaskakując większość ekonomistów, którzy prognozowali jej spadek do 2,9%.
Pozytywnym sygnałem był natomiast spadek inflacji bazowej w strefie euro, która utrzymywała się na zbyt wysokim poziomie w ciągu ostatnich 6 lat. W kwietniu jednak obniżyła się do 2,2%, zbliżając się do 2-procentowego celu EBC. Problemem nadal pozostawały szybko drożejące usługi, których ceny wzrosły średnio o 3,0%. Nieprzetworzona żywność była droższa o 4,7% w porównaniu z rokiem poprzednim, a ceny energii poszły w górę o 3,0% mdm i 10,9% rdr. Wzrost cen nieenergetycznych dóbr przemysłowych utrzymał się na stosunkowo niskim poziomie (0,8% rdr).
