Kwiecień 2026: ruch EBC bez echa na giełdach. Podwyżki stóp procentowych możliwe od czerwca.

Europejski Bank Centralny nie zmienił pułapu stóp procentowych, co zresztą nie było zaskoczeniem dla analityków. Jednakże przypuszcza się, że już podczas czerwcowej sesji Rady Prezesów może zostać podjęta decyzja o podwyższeniu stawek EBC.

Decyzja EBC nie wstrząsnęła rynkiem. Ale stopy mogą wzrosnąć już w czerwcu

fot. ilolab / / Shutterstock

– Rada Prezesów zdecydowała dziś o utrzymaniu dotychczasowych, bazowych stópprocentowych EBC na tym samym poziomie. O ile nadchodzące informacje były ogólnie spójne z wcześniejszą oceną Rady Prezesów, o tyle nasiliło się zagrożenie podwyżką inflacji i spowolnieniem wzrostu. Radapozostaje zdeterminowana w swoich staraniach, aby ustabilizowaćinflację powyżej założonego pułapu 2% w perspektywie średniookresowej – czytamy w kwietniowym komunikacie Europejskiego Banku Centralnego.

Kwiecniowa decyzja Rady Prezesów nie była zaskoczeniem dla analityków i uczestników rynku. Generalnie panowała zgoda, że posiedzenie Rady Prezesów w kwietniu nie wprowadzi zmian w polityce monetarnej EBC. Niemniej jednak taka zmiana może nadejść już w czerwcu i możliwe, że wtedy czeka nas podniesienie kosztów kredytu w strefie euro.

Reklama

Zobacz także

Cały świat na jednym rachunku. Inwestuj na 60 giełdach z całego świata (Link afiliacyjny – zarabiamy na prowizji)

Stopa depozytowa – która od dłuższego czasu stanowi podstawowąstopę procentową w EBC – nie uległa zmianie inadal wynosi 2,00%. Nie zmieniono też stopy podstawowych operacjirefinansujących, która wynosi 2,15%, a także stopy kredytu wynoszącej 2,40%.

Kwiecień 2026: ruch EBC bez echa na giełdach. Podwyżki stóp procentowych możliwe od czerwca. 3

Kwiecień 2026: ruch EBC bez echa na giełdach. Podwyżki stóp procentowych możliwe od czerwca. 4

Była to już siódma z kolei decyzja o utrzymaniu stópprocentowych na tym samym poziomie. Identyczny werdykt Rada Prezesów ogłosiła w lipcu, a także we wrześniu i pod koniec października oraz w grudniu. Podobnie w lutym organy EBC utrzymały cenę pieniądza w eurozonie na niezmienionym poziomie. Na podwyższenie nie zdecydowano się także w marcu, choć już wtedy zdawano sobie sprawę z następstw blokady Cieśniny Ormuz.

– W obliczu wzrastającej inflacji i negatywnego wstrząsu podażowegowybór odpowiedniego kierunku polityki pieniężnej staje się skomplikowany, co skłania decydentów do przyjęcia strategii "czekania i obserwacji" – zaznaczyli w porannym raporcie ekonomiści PKO BP.

Po szoku naftowym niskie stopy procentowe mogą nie byćodpowiednie

Przed 28 lutego polityka pieniężna EBC wydawała się prosta i klarowna. W obliczu inflacji HICP w strefie euro niemal przywiązanej do ustawowych 2% wydawało się, że stopy procentowe w eurostrefie przez dłuższy czas pozostaną na niezmienionym poziomie. Jednakże izraelsko-amerykańska agresja na Iran i faktyczne zamknięcie Cieśniny Ormuz doprowadziły do gwałtownego wzrostu cen ropy naftowej, gazu ziemnego, węgla i paliw płynnych.

W konsekwencji w kwietniu inflacja HICP w strefie euro wzrosła do 3,0%, mimo że jeszcze w lutym wynosiła 1,9%, idealnie wpisując się w cel inflacyjny Europejskiego Banku Centralnego. Jednocześnie najnowsze dane wskazały na złagodzenie presji cenowej w sektorze usługowym i dalszy spadek inflacji bazowej. A to argument przemawiający przeciwko podniesieniu stóp procentowych w EBC.

– Działania wojenne na Bliskim Wschodzie wywołały gwałtowny wzrost cen energii, windowały inflację i wpływały negatywnie na nastroje w gospodarce. Konsekwencje tej wojny dla średnioterminowej inflacji i aktywności gospodarczej będą uzależnione od intensywności i długości trwania szoku energetycznego oraz skali efektów drugiej rundy – napisano w komunikacie EBC.

Mimo to stopa depozytowa na poziomie 2,00% wydaje się być nieco za niska w porównaniu z 3-procentową inflacją HICP i równie wysokimi oczekiwaniami inflacyjnymi gospodarstw domowych. Co prawda podręczniki polityki pieniężnej nie rekomendują podnoszenia stóp procentowych w obliczu wstrząsu podażowego (a z takim obecnie mamy do czynienia na rynkach paliwowych), jednak bierność EBC może skutkować utratą zaufania ze strony opinii publicznej i odłączeniem się oczekiwań inflacyjnych mieszkańców eurozony. A na to żaden szanujący się bank centralny nie może sobie pozwolić.

– Długoterminowe oczekiwania inflacyjne pozostały dobrze zakotwiczone, mimo że oczekiwania inflacyjne dla krótszych okresów czasowych znacząco wzrosły – poinformował zarząd EBC.

EBC podtrzymuje„ilościowe  zacieśnienie” polityki pieniężnej

Równocześnie z obniżaniem stóp procentowych EBC prowadzi politykę „ilościowego zacieśniania” (QT) warunków monetarnych. W ramach QT portfel programu APP jest redukowany w określonym i przewidywalnym tempie, ponieważ Eurosystem nie reinwestuje już spłat kapitału z tytułu zapadających papierów wartościowych. Od lipca 2023 Rada Prezesów zaprzestała reinwestycji w ramach programu APP.

Portfele programów APP i PEPP są redukowane w określonym i możliwym do przewidzenia tempie, ponieważ Eurosystem nie reinwestuje już spłat kapitału z tytułu zapadających papierów wartościowych – napisano. EBC zakończył reinwestycje w ramach programu PEPP z końcem 2024.

Kolejne decyzyjne posiedzenie Rady Prezesów zaplanowane jest na 10-11 czerwca.

Lagarde: EBC rozważał możliwość podwyżki stóp proc.

EBC rozważał możliwość podniesienia stóp procentowych – oznajmiła w czwartek szefowa EBC Christine Lagarde podczas konferencji po posiedzeniu EBC. Lagarde wspomniała, że można zakomunikować, iż z grubsza wiadomo, w jakim kierunku EBC podąża w kwestii stóp proc.

"Podjęliśmy świadomą decyzję na podstawie niedostatecznych danych. Dyskusja była długa i dogłębna. Braliśmy pod uwagę liczne możliwości, decyzję podjęliśmy teraz jednogłośnie, ale jednocześnie szeroko omówiliśmy możliwość podwyżki stóp proc.” – powiedziała Lagarde.

"Wynikiem z ostatnich rozważań jest to, że z pewnością oddalamy się od scenariusza bazowego. W jakim stopniu, w jakim punkcie jesteśmy między scenariuszami – moim zdaniem to nie są istotne kwestie. Najważniejszy jest wpływ, jaki ceny energii będą mieć" – dodała.

Lagarde tłumaczyła, że niepewność jest tak znacząca, że Rada Prezesów będzie musiała ponownie przeanalizować spływające dane, a następne sześć tygodni będzie zasadnicze dla podjęcia decyzji. Dodała, że EBC dokona korekty scenariuszy ogłoszonych wraz z marcowymi projekcjami.

Przewodnicząca Rady Prezesów orzekła, że można uznać, iż generalnie wiadomo, w jakim kierunku EBC dąży ws. stóp proc.

"Opierając się na bilansie ryzyk dla perspektyw i w obliczu niepewności, która obowiązuje, jesteśmy zobowiązani do oceny sytuacji w miarę pojawiania się nowych danych, prognoz, analizy wrażliwości, a także skorygowanych scenariuszy. Wtedy podejmiemy decyzję. Mogę stwierdzić, że zasadniczo wiem, dokąd zmierzamy. Aczkolwiek, wiele może ulec zmianie, jest jeden element, który będzie mieć istotny wpływ, czyli jak długo potrwa konflikt" – oznajmiła Lagarde.

"Myślę, że funkcja reakcji EBC jest dobrze rozumiana. Pragnę również nadmienić, że mamy do czynienia z zacieśnieniem warunków finansowych na świecie. Przyczyną, dla której podjęliśmy taką a nie inną decyzję jest fakt, że dysponujemy dobrą pozycją wyjściową, która daje nam czas na ocenę napływających danych. Po drugie nie dostrzegamy efektów drugiej rundy. Widzimy efekty bezpośrednie i pośrednie, ale zdecydowanie nie dostrzegamy efektów drugiej rundy” – dodała.

Szefowa EBC podkreślała, że podwyżka cen energii utrzyma inflację znacznie powyżej 2 proc. w bliskiej przyszłości.

"Wzrost cen energii utrzyma inflację zdecydowanie powyżej 2 proc. w najbliższym czasie. Wraz z wydłużaniem się okresu wysokich cen energii, prawdopodobny wpływ na szerszą inflację przez efekty pośrednie i efekty drugiej rundy nasila się. Zatem będziemy uważnie analizować skalę i trwałość gwałtownego wzrostu cen energii oraz jego wpływ na kształtowanie się cen i płac, oczekiwania inflacyjne i ogólną dynamikę ekonomiczną" – powiedziała przewodnicząca Rady Prezesów EBC.

"Wskaźniki inflacji bazowej nieznacznie się zmieniły w ostatnich miesiącach. Aktualnie wskaźnik płac EBC i badania oczekiwań płacowych nadal wskazują na obniżenie kosztów pracy w 2026 roku. Równocześnie badania wskazują na podwyższenie innych elementów kosztów oraz oczekiwań cenowych. Oczekiwania inflacyjne znacząco wzrosły w krótkim okresie. Większość mierników długoterminowych oczekiwań inflacyjnych utrzymuje się na poziomie około 2 proc., co sprzyja stabilizacji inflacji wokół celu w średnim okresie" – dodała.

Przewodnicząca Rady Prezesów oceniła, że zagrożenia dla wzrostu gospodarczego w strefie euro są skierowane w dół.

"Ryzyko dla perspektyw wzrostu gospodarczego jest negatywne. Wojna na Bliskim Wschodzie nadal stanowi zagrożenie negatywne dla gospodarki strefy euro, pogłębiając kruchą sytuację polityczną na świecie. Długotrwałe zakłócenia w dostawach energii mogłyby spowodować dalszy wzrost cen energii na dłużej niż aktualnie się przewiduje. Czynniki te doprowadziłyby do obniżenia dochodów i zniechęciłyby przedsiębiorstwa i gospodarstwa domowe do inwestowania i wydawania pieniędzy" – powiedziała Lagarde.

Dodała, że wpływ na wzrost gospodarczy nasiliłby się, gdyby zamknięcie głównych szlaków żeglugowych spowodowało dotkliwe braki kluczowych surowców, zmuszając przedsiębiorstwa ze strefy euro do ograniczenia produkcji.

"Pogorszenie nastrojów na globalnych rynkach finansowych mogłoby dodatkowo osłabić popyt. Dodatkowe tarcia w handlu międzynarodowym mogłyby zaostrzyć zakłócenia w łańcuchach dostaw, zredukować eksport oraz osłabić konsumpcję i inwestycje. Inne napięcia geopolityczne, w szczególności bezzasadna wojna Rosji z Ukrainą, pozostają istotnym źródłem niepewności" – oznajmiła Lagarde.

"Z drugiej strony, wzrost gospodarczy mógłby okazać się wyższy, gdyby gospodarka okazała się bardziej odporna na zakłócenia spowodowane wojną na Bliskim Wschodzie lub gdyby konflikt został rozwiązany szybciej niż obecnie się zakłada. Ponadto, planowane nakłady na obronę i infrastrukturę, reformy mające na celu podwyższenie produktywności oraz wdrażanie nowych technologii przez przedsiębiorstwa ze strefy euro mogą pobudzać wzrost gospodarczy w stopniu większym niż zakładano. Nowe umowy handlowe i pogłębiona integracja jednolitego rynku również mogą pobudzić wzrost gospodarczy w stopniu przekraczającym obecne założenia" – dodała.

Szefowa EBC wskazała również, że ryzyka dla perspektyw inflacji są zwyżkowe.

"Ryzyko dla perspektyw inflacyjnych jest raczej pozytywne. Gdyby ceny energii wzrosły bardziej i na dłużej niż aktualnie się spodziewano, inflacja w strefie euro wzrosłaby jeszcze bardziej. Mogłoby to ulec nasileniu i stać się bardziej trwałe, gdyby wyższe ceny energii przełożyły się na inne ceny i płace w stopniu większym niż założono, a także gdyby długoterminowe oczekiwania inflacyjne wzrosły w odpowiedzi lub gdyby globalne łańcuchy dostaw uległy większemu zakłóceniu. Utrzymujące się napięcia handlowe mogą również prowadzić do większej fragmentacji globalnych łańcuchów dostaw, ograniczenia dostaw kluczowych surowców i pogłębienia ograniczeń mocy produkcyjnych w gospodarce strefy euro" – powiedziała.

"Z drugiej strony, inflacja mogłaby okazać się niższa, gdyby skutki gospodarcze wojny na Bliskim Wschodzie okazały się krótsze niż aktualnie oczekiwano lub gdyby pośrednie i wtórne efekty okazały się mniej wyraźne. Bardziej niestabilne i niechętne ryzyku rynki finansowe mogą negatywnie wpływać na popyt, a tym samym także obniżać inflację" – dodała.

Według przewodniczącej Rady Prezesów EBC, wojna na Bliskim Wschodzie wpływa na aktywność gospodarczą.

"Gospodarka strefy euro była w trakcie wzrostu, gdy pojawiły się obecne trudności. Realny PKB wzrósł o 0,1 proc. w I kw. według wstępnego odczytu. Popyt wewnętrzny pozostaje głównym motorem wzrostu PKB, wspierany przez odporny rynek pracy. Jednakże perspektywy gospodarcze są wysoce niepewne i będą zależeć od tego jak długo potrwa wojna na Bliskim Wschodzie i jak silnie wpłynie ona na rynki towarów, a także globalne łańcuchy dostaw” – powiedziała Lagarde.

"Obecne dane wskazują, że wojna wpływa na aktywność gospodarczą. Badania sondażowe wskazują na spowolnienie wzrostu PKB, a przedsiębiorstwa i konsumenci stali się bardziej niepewni przyszłości od początku wojny. Dłuższe czasy dostaw, rosnące ceny nakładów sugerują, że łańcuchy dostaw znajdują się pod presją. Wysokie koszty energii mogą wpłynąć na realne dochody, sprawiając, że gospodarstwa domowe i przedsiębiorstwa będą mniej skłonne do konsumpcji i inwestycji" – dodała.

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *