Jeżeli prognozy gospodarcze nie ulegną istotnej zmianie, Europejski Bank Centralny będzie zmuszony do podniesienia kosztu pieniądza w czerwcu – zakomunikował szef Bundesbanku, Joachim Nagel, który jest także członkiem Rady Zarządzającej EBC.

"EBC przyjął +uważną postawę wyczekującą+, ponieważ pragnie uzyskać klarowniejszy obraz rozwoju sytuacji, ma świadomość ryzyk dla stabilności cen i jest skłonny do działania w każdej chwili" – oznajmił Nagel w komentarzu przekazanym agencji Bloomberga.
"Z dzisiejszej perspektywy, rozwój sytuacji nie jest tak korzystny jak w poprzednim scenariuszu bazowym EBC" – zaznaczył Nagel.
To powoduje, że tym bardziej stosowne jest, by Rada Prezesów EBC zareagowała w czerwcu, o ile prognozy nie wykażą znaczącej poprawy – zaakcentował.
Konflikt na Bliskim Wschodzie utrzymuje się już od 3 miesięcy i na razie nie widać perspektyw na jego szybkie zakończenie, co oddziałuje negatywnie na notowania energii, zagraża wzrostem inflacji na świecie i spowolnieniem gospodarczym.
W czwartek, przewodnicząca EBC Christine Lagarde, w trakcie konferencji po posiedzeniu banku, zawiadomiła, że EBC rozważał opcję podwyższenia stóp procentowych.
Lagarde tłumaczyła, że niepewność jest tak duża, iż Rada Prezesów będzie musiała ponownie przeanalizować nadchodzące dane, a nadchodzące sześć tygodni będzie kluczowe dla podjęcia decyzji.
Podczas obrad 29-30 kwietnia, Rada Prezesów Europejskiego Banku Centralnego zachowała stopy procentowe na niezmienionym poziomie: depozytową na pułapie 2,00 proc., refinansową: 2,15 proc., lombardową: 2,40 proc.
Decyzja ta była zgodna z przewidywaniami ankietowanych przez agencję Bloomberga.
Podczas wcześniejszych pięciu posiedzeń EBC nie dokonywał zmian w zakresie stóp procentowych.
(PAP Biznes)
aj/
