Niestabilna sytuacja w globalnym środowisku doprowadziła do tego, że oferty cenowe banków różnią się od siebie najbardziej od ponad roku. Przez kilka tygodni priorytetem dla starających się o kredyt hipoteczny stał się czynnik wcześniej pomijany – kto najrzadziej aktualizuje swój cennik.

Nierzadko się zdarza, że fluktuacje na rynku kredytów hipotecznych określa się mianem „żywiołowych”. Poprzedni taki moment wystąpił, gdy kończyły się środki z osławionego programu „Bezpieczny kredyt 2 procent”. I przypuszczalnie na tę nazwę zasłużyły również ostatnie tygodnie, po rozpoczęciu konfliktu na Bliskim Wschodzie. Tym razem zadziwiało tempo zmian w ofertach, jak również napływ klientów, którzy chcieli skorzystać jeszcze z korzystniejszych poziomów oprocentowania.
Regularnie porównujemy na stronie Bankier.pl różnicę między dwoma wariantami kredytów hipotecznych dostępnych na rynku. Dla każdego z rankingów kredytów hipotecznych Bankier.pl od lipca 2024 r. wyselekcjonowaliśmy ofertę z najniższym oprocentowaniem, odrębnie w kategorii kredytów hipotecznych o stałym i zmiennym oprocentowaniu. Należy zaznaczyć, że nie zawsze byli to liderzy zestawień, w których uwzględniamy całkowity koszt kredytu obejmujący także elementy dodatkowe (obowiązkowe polisy ubezpieczeniowe, prowizję itp.).


Bankier.pl
Kwiecniowy wykres na pierwszy rzut oka nie prezentuje wyjątkowo dużych zmian. Nadal utrzymywała się dopłata za brak ryzyka. Za najtańszy kredyt z okresowo stałym oprocentowaniem należało zapłacić o około 0,2 pkt proc. więcej niż za najbardziej atrakcyjny kredyt z oprocentowaniem zmiennym. Zauważalny jest jednak fakt, że pierwszy raz od połowy 2024 r. obie „top” wartości wzrosły miesiąc do miesiąca. To efekt nowych warunków, w tym podnoszących się wskaźników WIBOR. Dodatkowo, WIBOR 6M „wyprzedził” resztę, co zwykle następuje, gdy rynek spodziewa się wkrótce podwyżki kosztu pieniądza.


Bankier.pl
Zakres cenowy osiągnął maksima
Analiza najlepszych wartości nie oddaje jednak pełnego obrazu ostatnich turbulencji. Niektóre banki aktualizują cenniki w krótkich odstępach czasu, a inne instytucje robią to znacznie rzadziej, np. raz w miesiącu. W trudnych okolicznościach okazało się to niezwykle istotne dla kredytobiorców poszukujących najkorzystniejszych ofert gwarantujących stałą ratę na kolejne lata. Przez kilka tygodni można było znaleźć na rynku zarówno „poprzednie” oprocentowanie, jak i „aktualne”, odzwierciedlające już wyższą stawkę pieniądza.


Bankier.pl
Dokonaliśmy porównania różnicy pomiędzy najniższymi i najwyższymi wartościami oprocentowania okresowo stałego w ostatnich edycjach rankingów. W marcu ranking dotyczył okresu „przedwojennego”, natomiast w kwietniu zaobserwowaliśmy zakres nienotowany od roku. Dystans wyniósł 1,4 pkt proc.
Kwiecień wyróżnił się dodatkowo pod kątem innego wskaźnika. Pomiędzy najniższym dostępnym oprocentowaniem zmiennym a najwyższym oprocentowaniem stałym powstała ogromna przepaść. Te punkty dzieliło 1,63 pkt proc., natomiast w poprzednich miesiącach analogiczny wskaźnik był bliski 0,9 pkt proc.
Skończy się niepewność, ustaną wahania wartości
Rezultaty porównań można skwitować jednym zdaniem – zmiany cenowe banków się rozsynchronizowały. A to oznacza, że dla klientów starających się o finansowanie szczególnie ważne staje się w takich warunkach profesjonalne doradztwo w doborze oferty. Kiedy jedni podwyższają ceny, a inni je w tym samym momencie obniżają, kluczową rolę odgrywa aktualna wiedza i szybka reakcja. Paradoksalnie, kredyty z oprocentowaniem zmiennym okazały się w międzyczasie mniej… zmienne.
