Działania Secret Service w trakcie incydentu strzeleckiego na uroczystości w Waszyngtonie były fachowe. Agresor przedostał się przez pierwszą linię zabezpieczeń przed salą bankietową, lecz kilka metrów dalej został już unieszkodliwiony – oznajmił w niedzielę gen. Roman Polko.

Prezydent USA, Donald Trump, w sobotni wieczór czasu lokalnego został wyprowadzony przez Secret Service z kolacji z reporterami Białego Domu, w czasie której rozległy się wystrzały. Domniemany sprawca otworzył ogień w holu hotelu i został pochwycony przez funkcjonariuszy. Ewakuowano także pierwszą damę Melanię Trump, wiceprezydenta J.D. Vance'a, jak również innych członków rządu. Zdarzenie było transmitowane na żywo przez stacje telewizyjne.
– Gdy polityka przybiera ostre formy, wtedy uaktywniają się jednostki, które odczuwają pragnienie zamanifestowania się na zewnątrz, a polityka nienawiści i wzajemnych ataków inspiruje ich do aktywnego włączenia się w ten spór, aby zostać dostrzeżonym – oznajmił PAP gen. Roman Polko, były dowódca GROM i były wiceszef BBN.
Według niego, analizując incydent strzelecki w Waszyngtonie i postać napastnika, widać, że jego postępowanie nie było zbyt profesjonalne. – Natomiast działania Secret Service były bardzo skuteczne. Napastnik przełamał pierwszą przeszkodę przed salą balową, lecz w odległości kilku metrów został już powalony – stwierdził gen. Polko. – Wystrzelił kilka razy, czemu nie można było zapobiec, ale one nie stanowiły zagrożenia dla osób z administracji prezydenta Trumpa, którym Secret Service zapewniał ochronę. Uważam, że to była fachowa interwencja – zaznaczył. – Należy zwrócić uwagę na to, co działo się wewnątrz sali balowej, na błyskawiczne opanowanie sytuacji przez ochronę – dodał.
Gen. Polko zauważył, że funkcjonariusze ochrony nie prowadzą negocjacji, ale wyprowadzają polityków na zewnątrz, aby zagwarantować im bezpieczeństwo – osłaniają ich własnym ciałem lub tworzą barierę ochronną przed pociskami.
– Prezydent, w związku z różnymi wizytami, pojawia się w wielu miejscach, które są zabezpieczane, lecz to nie znaczy, że nikt nie może wedrzeć się przez zewnętrzne pierścienie ochrony. Nie zawsze po to, by zabić, czasem po to, aby podać rękę lub otrzymać dedykację – powiedział gen. Polko.
BREAKING: A suspect is in custody after a reported shooting incident outside the White House Correspondents' Dinner, according to the Secret Service.
President Trump and the other dignitaries who were evacuated were safe, the Secret Service said. https://t.co/3HXOXDqTjw pic.twitter.com/bkHAs6dP6K
— ABC News (@ABC) April 26, 2026
Podejrzany otworzył ogień w holu hotelowym i został zatrzymany przez służby. Miał przy sobie strzelbę, broń krótką i sporą ilość noży. Napastnik został rozpoznany jako 31-letni Cole Thomas Allen z Torrance, znajdującego się w zespole miejskim Los Angeles. W poniedziałek ma zostać mu przedstawione oskarżenie. (PAP)
szt/ agz/
