Dziura budżetowa w Polsce druga największa w dziejach. Większa jedynie w roku 2020.

Zeszłoroczny niedobór w obszarze podmiotów administracji rządowej i samorządowej oficjalnie osiągnął poziom 7,3% produktu krajowego brutto. Dług państwowy zbliżył się do progu 60% PKB i w pierwszych miesiącach roku 2026 prawdopodobnie przekroczy konstytucyjny próg dopuszczalnego zadłużenia kraju.

Deficyt fiskalny Polski drugi najwyższy w historii. Gorzej było tylko w 2020

fot. Niewyrazisty / / Pixabay

– W 2025 roku deficyt jednostek sektora rządowego i samorządowego wykazał wartość 283 969 mln zł, co stanowi 7,3% PKB. Zobowiązania sektora wyniosły 2 335 153 mln zł, innymi słowy 59,7% PKB – zakomunikował w środę Główny Urząd Statystyczny. To druga najwyższa wartość po roku 1990. Nie udało się pobić jedynie rekordu (7,9% PKB) z roku 2020, który był naznaczony lockdownami. Sytuacja była jednak gorsza niż w roku 2010 (6,0%) oraz 2024 (6,4%).

Dziura budżetowa w Polsce druga największa w dziejach. Większa jedynie w roku 2020. 9

Dziura budżetowa w Polsce druga największa w dziejach. Większa jedynie w roku 2020. 10

Rok 2025 był także kolejnym rokiem nadmiernego – i na dodatek szybko wzrastającego – deficytu budżetowego państwa. Traktatowy próg 3% PKB, który obowiązuje w Unii Europejskiej, został przekroczony już w roku 2022. Rok później odnotowano 4,1% PKB niedoboru w budżecie państwa, a w kolejnym roku ta zależność wzrosła do 6,4%. Rezultat roku 2025 był jeszcze gorszy, a planowany w budżecie państwa wynik na poziomie 6,5% PKB nie będzie znacząco lepszy w tym roku (chyba że sytuacja ulegnie pogorszeniu np. poprzez tymczasowe obniżki podatków od paliw płynnych). Ponadto, rząd zgłosił do Komisji Europejskiej deficyt na poziomie 6,8% PKB.

Przeczytaj także

Minister finansów: Mamy plan stopniowej redukcji deficytu

Rząd zadłuża nas na potęgę i wydaje ponad połowę PKB

Opracowanie GUS zostało wykonane zgodnie z metodologią unijną i oprócz Państwowego Długu Publicznego (PDP), który jest definiowany przez ustawę, uwzględnia również zadłużenie agend kontrolowanych przez rząd (np. Krajowy Fundusz Drogowy, fundusze BKG i PFR oraz Fundusz Wsparcia Sił Zbrojnych), jak również jednostek samorządu terytorialnego i funduszy ubezpieczeń społecznych (czyli FUS i KRUS).

Dziura budżetowa w Polsce druga największa w dziejach. Większa jedynie w roku 2020. 11

Dziura budżetowa w Polsce druga największa w dziejach. Większa jedynie w roku 2020. 12

GUS

Jednak bez trudu można zauważyć, że przyczyną trudności fiskalnych nie są ani samorządy (one nawet odnotowały drobną nadwyżkę), ani fundusze emerytalno-rentowe. Za niemal cały deficyt odpowiada subsektor instytucji rządowych na szczeblu centralnym, któremu w ubiegłym roku zabrakło przeszło 280 mld zł. Innymi słowy, tyle rząd i jego agendy musiały pożyczyć od inwestorów, aby pokryć różnicę między przychodami a wydatkami. Sektor rządowy wygenerował w rezultacie deficyt na poziomie 7,2% PKB w porównaniu do 6,4% w roku 2024, 3,1% w 2023 oraz 3,0% w 2022.

Następstwem kumulujących się deficytów budżetowych był (i wciąż jest) bardzo szybki wzrost długu publicznego, zarówno w ujęciu nominalnym, jak i w stosunku do PKB. Na koniec 2025 roku zobowiązania sektora instytucji rządowych i samorządowych (czyli łączny dług publiczny) wyniosły 2 335 153 mld złotych (ponad 2,3 biliona złotych). To o 322,5 mld zł więcej niż rok wcześniej oraz aż o 643,9 mld zł więcej niż dwa lata temu. Zatem w zaledwie trzy lata zadłużenie publiczne Polski wzrosło o wartość odpowiadającą 16,5% ubiegłorocznego produktu krajowego brutto. To bardzo znacząca i zdecydowanie zbyt duża kwota.

Przeczytaj także

Zadłużenie Polski dobiło do 60% PKB. Stało się to trzy miesiące temu!

W efekcie, relacja długu publicznego do PKB wzrosła z 48,8% w roku 2022 do 49,5% rok później, 54,8% w 2024 r. i aż 59,7% w roku ubiegłym. Dodatkowo, wiadomo już, że tylko w styczniu i lutym 2026 roku dług Skarbu Państwa (pomijając różne fundusze i agendy, takie jak PFR i BGK) powiększył się o kolejne 85,6 mld złotych. W konsekwencji dług publiczny wzrósł co najmniej do 2,42 bln złotych. Jest to kwota odpowiadająca 61,2% ubiegłorocznego PKB. Niemniej jednak, można stwierdzić, że jako państwo już teraz (biorąc pod uwagę obecny koniec kwietnia) przekroczyliśmy konstytucyjny próg dopuszczalnego zadłużenia publicznego. A rządzący osiągnęli to zgodnie z literą prawa, ponieważ Konstytucja RP odnosi się jedynie do „państwowego długu publicznego”, pomijając fundusze pozabudżetowe kontrolowane przez rząd.

Dziura budżetowa w Polsce druga największa w dziejach. Większa jedynie w roku 2020. 13

Dziura budżetowa w Polsce druga największa w dziejach. Większa jedynie w roku 2020. 14

Jeśli sytuacja nie ulegnie zmianie, to zadłużenie publiczne w relacji do PKB będzie nadal wzrastać co najmniej do końca tej dekady. Zgodnie z oficjalnymi dokumentami rządowymi przewiduje się, że wskaźnik ten w roku 2029 przekroczy 75% i zakłada się jego dalszy wzrost. Jednocześnie, przewiduje się, że państwowy dług publiczny pozostanie tuż poniżej progu 60% PKB. Będzie to skutkowało rosnącą ilością długu zgromadzonego w funduszach pozabudżetowych.

Rząd zabiera dużo, a wydaje jeszcze więcej

Warto zaznaczyć podstawowy fakt, że ogromny deficyt i gwałtownie rosnący dług publiczny nie są konsekwencją słabej kondycji aparatu fiskalnego. Wręcz przeciwnie! Z każdym rokiem rząd pobiera od nas coraz więcej środków w formie różnorodnych podatków, składek i innych „danin”. W poprzedniej dekadzie udział podatków w PKB Polski jedynie nieznacznie przekraczał 40%. Po roku 2022 zaczął rosnąć. W roku 2023 w formie podatków pobrano od nas 41,7% PKB, rok później już 42,8%, a w ubiegłym roku 43,6%.

Dziura budżetowa w Polsce druga największa w dziejach. Większa jedynie w roku 2020. 15

Dziura budżetowa w Polsce druga największa w dziejach. Większa jedynie w roku 2020. 16

GUS

Jeszcze szybciej rosły natomiast wydatki sektora publicznego. Początkowo do ponad 43% w latach 2021-22, a następnie do 46,9% w 2023, 49,2% w 2024 i aż 50,9% w 2025 roku. Tak, w ubiegłym roku po raz pierwszy w historii współczesnej rząd Polski redystrybuował ponad połowę produktu krajowego brutto! W związku z tym, przyczyną słabej kondycji fiskalnej Polski są zbyt wysokie wydatki rządowe, które w ciągu ostatnich 4 lat wzrosły aż o 7,7 punktu procentowego PKB (a nominalnie wzrosły o blisko połowę!). W ten sposób Polska dołączyła do grupy najbardziej „rozrzutnych” państw Unii Europejskiej, plasując się obok takich krajów jak Niemcy (50,5% PKB), Włochy (51,2%) czy Belgia (54,2%).

Przy czym zwiększone wydatki na obronność w zaledwie jednej czwartej przyczyniły się do ekspansji fiskalnej państwa. Jak wyliczyli ekonomiści agencji Moody’s, wydatki na zbrojenia odpowiadały za 1,5 pkt z 5,8 pkt procentowego wzrostu wydatków państwa w relacji do PKB, a więc za około jedną czwartą. Za pozostałą część odpowiadają rosnące wydatki socjalne, emerytalne, podwyżki płac w sektorze publicznym oraz rosnące koszty obsługi długu.

Minister finansów: Mamy plan stopniowej redukcji deficytu

Polska ma plan stopniowej redukcji deficytu; to nie może odbyć się kosztem gospodarki, inwestycji w obronność – poinformował minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.

"Polska ma plan stopniowej redukcji deficytu. To nie może odbyć się kosztem gospodarki, nie może się odbyć kosztem nakładów na obronę. Dlatego tak ważne jest, abyśmy utrzymali wysoką dynamikę wzrostu" – powiedział dziennikarzom Domański, w kuluarach Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach.

czytaj dalej »

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *