Bułgaria głosuje po raz ósmy. Czy Rumen Radew przekształci się w europejskiego „Orbanem”?

W niedzielę o godzinie 7 czasu miejscowego (6 rano w Polsce) ruszyły w Bułgarii wcześniejsze wybory parlamentarne – już ósme w ciągu ostatnich pięciu lat. O miejsca w 240-osobowym parlamencie walczą kandydaci z 14 partii politycznych oraz 10 koalicji.

Bułgaria przy urnach po raz ósmy. Czy Rumen Radew zostanie "nowym Orbanem" Europy?

fot. Spasiyana Sergieva / / FORUM

Głosowanie potrwa do godziny 20 czasu lokalnego (19 w Polsce) z ewentualną możliwością wydłużenia o godzinę w tych lokalach, gdzie nie wszyscy wyborcy oczekujący w kolejce oddadzą swoje głosy. Ogłoszenie rezultatów przewidywane jest w niedzielę w nocy lub w poniedziałek.

Próg wyborczy w bułgarskich wyborach parlamentarnych wynosi 4 procent dla partii i koalicji. Mandat poselski w jednoizbowym parlamencie trwa cztery lata. Do udziału w głosowaniu uprawnionych jest 6 575 151 obywateli.

Przyczyną przeprowadzenia przedterminowych wyborów parlamentarnych była rezygnacja rządu Rosena Żelazkowa, który ustąpił pod naporem nasilonych protestów społecznych z końca 2025 roku. Bezpośrednim powodem stał się projekt ustawy budżetowej na rok 2026, który zakładał m.in. podniesienie o 2% składek na ubezpieczenia i sowite premie noworoczne dla urzędników i funkcjonariuszy służb bezpieczeństwa. Demonstranci wyrażali również niezadowolenie z powodu wszechobecnej korupcji i upolitycznienia instytucji publicznych.

Ówczesny prezydent, a obecnie lider w sondażach, Rumen Radew, ogłosił wybory po tym, jak kolejne ugrupowania parlamentarne odmawiały podjęcia się formowania rządu. Parę dni później – na rok przed upływem swojej drugiej i ostatniej kadencji – Radew zrezygnował ze swojego stanowiska.

Najnowsze badania opinii publicznej przeprowadzone przez agencje Alpha Research, Myara i Trend prognozują przewagę koalicji Postępowa Bułgaria, której nieoficjalnym przywódcą jest Radew, przyznając jej od 32 do 34 procent poparcia. Następna w kolejności jest centroprawicowa partia GERB byłego premiera Bojko Borisowa z poparciem rzędu 19 procent, a także centrowa i prozachodnia formacja Kontynuujemy Zmiany–Demokratyczna Bułgaria z wynikiem około 11 procent.

O czwarte miejsce prawdopodobnie powalczą partia DPS-Nowy Początek oligarchy Deliana Peewskiego, działająca na obszarach o dużej populacji mniejszości tureckiej, takich jak Kyrdżali, oraz nacjonalistyczno-rosyjskie ugrupowanie Wyzrażdane (Odrodzenie), które w sondażach otrzymuje od 7 do 9 procent poparcia. Na granicy progu wyborczego oscyluje postkomunistyczna Bułgarska Partia Socjalistyczna. Jeśli nie dostanie się do parlamentu, będzie to jej największa klęska od momentu zakończenia epoki komunizmu w państwie.

Agencja informacyjna BTA, powołując się na badanie Alpha Research, poinformowała w piątek, że oczekuje się udziału ponad 3,3 miliona głosujących, co przełożyłoby się na frekwencję na poziomie 60 procent.

Z Sofii Jakub Bawołek (PAP)

jbw/ piu/

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *