Żadnej śmieciowej rewolucji. Nie teraz, w tym Sejmie.

Kompletna nowelizacja ustawy o utrzymaniu porządku i czystości w gminach nie zostanie zrealizowana w bieżącej kadencji parlamentu – oznajmiła wiceminister klimatu Anita Sowińska. Jak zaznaczyła, ministerstwo koncentruje się m.in. na doskonaleniu efektywności systemu odpadowego.

W śmieciach rewolucji nie będzie. Przynajmniej nie w tej kadencji Sejmu

fot. Prilutskii_Evgenii / / Shutterstock

W rozmowie z Serwisem Samorządowym PAP wiceminister klimatu wspomniała o planowanej nowelizacji ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, która zawiera szereg modyfikacji wzmacniających i ulepszających system zagospodarowania odpadami komunalnymi, o które od dawna zabiegały samorządy. Jedną z nich jest umożliwienie gminom sprawdzania deklaracji odpadowych na podstawie danych dotyczących użycia wody.

– Aktualnie stanowi to problem, istnieją postępowania sądowe, gdzie występuje trudność z dowiedzeniem, że deklaracja nie została złożona lub została złożona nieprawidłowo. I w tym zakresie zaproponowaliśmy rozwiązanie umożliwiające takie sprawdzenie na podstawie zużycia wody. Ponieważ jeśli w lokalu zużywana jest woda, to znaczy, że ktoś w nim przebywa. Możemy także oszacować, ile osób w tym lokalu mieszka – wyjaśniła Sowińska.

Dodała, że to rozwiązanie wesprze samorządy w kwestiach dowodowych i będzie mogło być wykorzystywane w procedurze administracyjnej, „gdyż według szacunków gmin nawet 20 proc. mieszkańców uchyla się od uiszczania opłat za odpady”.

Sowińska oznajmiła jednocześnie, że gruntowna zmiana tzw. ustawy czystościowej nie nastąpi w bieżącej kadencji.

– W przyszłości możliwe, że zdecydujemy się na całkowitą przebudowę całej ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, lecz to jeszcze nie ten czas, z pewnością nie w tej kadencji – podkreśliła wiceminister MKiŚ. Jak wytłumaczyła, wynika to z potrzeby zgrania krajowych regulacji z nadchodzącymi przepisami Unii Europejskiej, w tym m.in. rozszerzonej odpowiedzialności producenta (ROP) na tekstylia.

Wiceminister MKiŚ odniosła się również do działania systemu kaucyjnego, wskazując, że po pierwszych miesiącach od wdrożenia „udało się uniknąć w Polsce poważnych problemów logistycznych”. Zaznaczyła przy tym, że system stale znajduje się w fazie rozwoju i optymalizacji.

Jej zdaniem obecnie największym niedostatkiem jest dostępność punktów odbioru w mniejszych miejscowościach.

– Osobiście uważam, że kłopotem jest także brak właściwego oznakowania sklepów. Część z nich uczestniczy w systemie kaucyjnym, ale klienci nie są tego świadomi, ponieważ nie jest to odpowiednio oznakowane. Zwróciliśmy już na to uwagę podmiotom zarządzającym – tłumaczyła Sowińska.

Zdaniem wiceminister spory potencjał do rozwoju systemu kaucyjnego drzemie w automatach. – Pomimo, że obecnie jest ich 9,5 tys., co w porównaniu do 52 tys. wszystkich punktów odbioru stanowi tylko niewielki odsetek, to jednak w automatach zbieramy aż 78 proc. opakowań. Automaty odgrywają znaczącą rolę i dostrzegam potencjał do zwiększenia ich liczby – oceniła Sowińska.

Dodała, że „rzeczywistym sprawdzianem dla systemu kaucyjnego będzie sierpień, kiedy to oczekiwany jest wzrost konsumpcji napojów”.

Wiceminister wspomniała także o przedłużających się pracach nad ustawą wdrażającą rozszerzoną odpowiedzialność producenta (ROP). Wyjaśniła, że w trakcie konsultacji nadesłano 1,7 tys. uwag do projektu, z czego 1,3 tys. unikalnych, które wymagały analizy.

– Robimy wszystko, co w naszej mocy, aby przyspieszyć te prace, aby jeszcze przed wakacjami została ona uchwalona. Jesteśmy świadomi, że to skomplikowana ustawa. Lecz ta ustawa nie ma podłoża politycznego i wszystkie strony wyrażają zainteresowanie tym, kiedy ona wejdzie w życie. Liczę tutaj również na przychylność prezydenta, ponieważ ta ustawa jest długo wyczekiwana przez samorządy i mieszkańców – przekonywała Sowińska. (PAP)

mp/ aop/

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *